Pełna demobilizacja
data:10 października 2022     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

Protesty przeciwko mobilizacji (fot. PAP/EPA/MAXIM SHIPENKOV)
 

Ukaz o częściowej mobilizacji ( aż 300 tysięcy? ) okazał się w praktyce niechcianym zapewne przez Kreml referendum na temat samej wojny! Wojny odrzuconej masowo i gwałtownie przez zdesperowanych rekrutów, którzy robili wszystko, byle tylko nie pójść na front. Nie chcieli umierać za Putina, ani brać udziału w tej nielegalnej inwazji. I chcieli żyć normalnie, lecz tej normalności odmawiała im „rodina”. I chyba dalej odmawia, bo drakońskie kary grożą za poddanie się czy dezercję... Wysyłani na wojnę pod przymusem, często bez przeszkolenia, nie stanowią prawie żadnej siły bojowej: ich morale jest bliskie zeru, nie będą walczyć, bo nie mają żadnej motywacji. A w dodatku o ekwipunek muszą postarać się sami, a więc to poborowi muszą kupować hełmy, kamizelki kuloodporne, broń czy buty...I onuce lub skarpety! Dostają wprawdzie 170 tysięcy rubli na to, ale taka sytuacja to dodatkowe upokorzenie rekrutów, wysyłanych siłą na linie ognia. Narzekał na to znany Sołowiow w rosyjskiej TV, co przekazano nam w polskiej wersji. Nic więc dziwnego, że podpalano punkty tej despotycznej mobilizacji, która nie ma nic wspólnego z ideą obrony ojczyzny. Teraz płonie most do Krymu, a Putin oskarża Kijów o ...terroryzm!? Kto chce wojny, to ją ma! A jak Ruscy bombardują od siedmiu miesięcy domy mieszkalne to nie jest to terroryzm?? To Rosja jest państwem terrorystycznym. A jej żołnierze – jako mięso armatnie – mają służyć wyłącznie ekspansji rosyjskiego imperium, przywracaniu granic Sowieckiego Sojuza. Stąd masowe ucieczki tysięcy młodych Rosjan ( i nie tylko młodzieniaszków) do Armenii, Gruzji, Finlandii czy Turcji. Czasem wyjeżdżały całe rodziny. Uciekano nawet pieszo! I tak częściowa mobilizacja okazała się pełną demobilizacją! Tymczasem kolejne bataliony Putina uciekają z pola walki, jego armia topnieje w przyśpieszonym tempie...Niebawem zabraknie chyba wojsk do kontynuacji sławetnej operacji militarnej jak rzecznik Kremla określił rosyjską inwazję! W każdym razie rosyjscy żołnierze ( często brani z republik azjatyckich ) nie okazują żadnej motywacji do walki i chyba nie widzą nawet sensu tej absurdalnej i okrutnej wojny. Natomiast po drugiej stronie frontu biją się Ukraińcy, którzy bronią swej ojczyzny i mają stuprocentową motywację do walki. Łatwo więc przewidzieć wynik tej wojny...

I przypomina się fragment wiersza Josifa Brodskiego, poświęcony w całości dla Żukowa:

On, który oddział słał za oddziałem

na śmierć niechybną w imię zwycięstwa –

czy ich żałował, konając w białym

cywilnym łóżku ? Zupełna klęska.

Gdy w piekle spotka ich, na przekleństwa

co im odpowie ? „Cóż, wojowałem”...


          Brodski wyjaśnia, że marszałek Żukow wojował o słuszną sprawę ( choć może nie zawsze)...Tego samego nie można powiedzieć o  Putinie !! A czy współczesny dyktator Kremla skona w białym łóżku ? Tego nie wie nikt, jedno tylko jest pewne: i on spotka w piekle wielu swych żołnierzy i usłyszy przekleństwa...

                                                                                                                        Marek Baterowicz

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.