Bolesny spór
data:10 września 2022     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

 

Niedawno prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla mało prawicowego radia ZET powiedział, że jest prezydentem wszystkich Polaków, co miało usprawiedliwiać (jego zdaniem oczywiście!) różne polityczne meandry, a nawet weta wobec ustaw przygotowanych przez PiS, a zablokowanych kilka lat temu. Wystąpienie prezydenta miało miejsce po wypowiedzi prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który wypomniał feralne weta prezydenta z r.2017, a zwłaszcza to, które sparaliżowało reformę Temidy. Z dużym zaskoczeniem ujrzeliśmy wtedy, że prezydent Duda stanął w obronie sędziów z nominacjami peerelowskimi, gdyż nie powinni oni być zatrudnieni w III RP! Byli przecież sędziami służącymi potulnie w PRL-u, państwie już skasowanym wyrokiem historii. Sądzili nawet w stanie wojennym, nie mieli więc prawa orzekać w sądach III RP. Nie miała też racji prezeska starego SN, M. Gersdorf, broniąc z uporem tej czerwonej kasty. Zmusiła do rejterady prezydenta, a premiera do dialogu w cztery oczy, co w parametrach demokracji jest anomalią.   Jednocześnie prezydent bronił się mało przekonywująco,  utrzymując, że to prezes  Kaczyński niejednokrotnie zmieniał zdanie. Insynuacja to mało poważna, było dokładnie odwrotnie, a pamiętamy deklarację prezesa z 3 października 2017: „Nie będzie zgody na zmiany pozorne”. Oczywiście, w przeciwnym razie ucierpiałaby na tym Dobra Zmiana, cały program PiS-u. Niestety, to prezydent  balansował na linii rozpiętej między „tak”, a „nie”...I za podszeptem pani Romaszewskiej (bynajmniej nie prawniczki) zawetował tak ważną ustawę dla reformy RP. Rozzuchwaliło to nie tylko nadzwyczajną kastę, ale i Unię Europejską, która natychmiast przystąpiła do ataków na Polskę, insynuując, że nasz kraj stacza się w stronę niepraworządności(!). A było dokładnie odwrotnie, gdyż oczyszczanie sądów z reliktów komunizmu nie było zagrożeniem dla wymiaru sprawiedliwości, przeciwnie, gdyż przywracało sądom niezależność. A dopiero sądy niezależne są warunkiem demokracji!

  Nic to, gazety i media na Zachodzie roiły się od śmiesznych oskarżeń wobec Polski utrzymujących, że jest u nas zagrożona demokracja i wymiar sprawiedliwości (!) W naszym kraju zamierzano właśnie stworzyć warunki dla działania demokracji, oczyścić sądy z reliktów peerelowskich, ale UE – chociaż wiedziała o faktycznym   celu tej reformy – oskarżała Polskę o tendencyjne psucie Temidy. Z całą perfidią i cynizmem nazywała polskie działania jako „controversial judicial reforms”...Grożono nam sankcjami, karami pieniężnymi i Bóg wie czym jeszcze, a przecież rząd PiS-u chciał jedynie uzdrowić peerelowską skorumpowaną Temidę!  Tym samym UE wspierała ex-komunistyczne środowisko, a konserwując taki stan rzeczy dążyła do utrzymania korupcji w sądach, co niewątpliwie ma służyć dalekosiężnym planom UE w narzucaniu Polsce kontrowersyjnych ideologii czy po prostu w zachowaniu pobłażania dla aferzystów, działających często ponad granicami. To właśnie UE zależy na tym, aby w Polsce działał słaby i chory wymiar sprawiedliwości. Jest rzeczą niesłychaną, że prezydent zablokował w r.2017 reformę Temidy, projektowaną przez rząd PiS-u.  Był to projekt właśnie z myślą o Polakach, a zatem gdyby prezydent Duda byłby prezydentem wszystkich Polaków, na pewno by go poparł. Weto oznacza natomiast, że nie poznamy np. prawdy w procesie ks. Jerzego Popiełuszki, albowiem uczciwemu prokuratorowi, Andrzejowi Witkowskiemu, sprawę odbierano dwukrotnie ( w r.1991 i w r.2004), kiedy był blisko postawienia zarzutów karnych gen. Czesławowi Kiszczakowi. Wiele innych procesów niepokoiło też byłych dygnitarzy PRL-u i  trwa to dalej. Dlatego z całym przekonaniem możemy uznać, że prezydenckie weto z r. 2017 zostało zastosowane w interesie peerelczyków, a nie Polaków. Dlatego też prezydent Duda jest raczej prezydentem wszystkich peerelczyków, a nie wszystkich Polaków.

A na czym polega różnica między peerelczykami a Polakami ? Polecam tu lekturę książeczki prof. Ryszarda Legutki „Esej o duszy polskiej” ( Kraków, 2008), która wyjaśnia wszystko. Bez znajomości tego eseju niewiele zrozumiemy z tego, co dzieje się dzisiaj w naszej nieukończonej III RP. To naprawdę podstawowa lektura dla każdego Polaka, a poznanie jej ułatwi z kolei przestudiowanie znakomitego tomu prof. Wojciecha Roszkowskiego „Historia i teraźniejszość”. Trwa bolesny spór między Polakami a peerelczykami. Z wielkim zaskoczeniem widzimy, że prezydent Andrzej Duda zachowuje się niczym opiekun peerelczyków,  a nie Polaków.

                                                                                                                             Marek Baterowicz

 

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE


Szczegóły: TUTAJ]





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.