Paweł Woliński, CitizenGO: Powstrzymajmy okaleczanie dzieci i młodzieży
data:17 sierpnia 2022     Redaktor: Anna

Radykalni działacze ruchu trans żądają dziś w Polsce powszechnego, nieograniczonego dostępu do terapii hormonalnej, tzw. blokerów dojrzewania oraz okaleczających zabiegów chirurgicznych (usunięcia zdrowych organów, jak piersi u dziewcząt, czy penis u chłopców) nawet w przypadku dzieci. W Polsce nie ma odpowiednich regulacji prawnych, które chroniłyby najmłodszych przed indoktrynacją ideologią trans, a dostęp do terapii hormonalnej dla dzieci oraz zabiegów chirurgicznych mających na celu tzw. zmianę płci jest praktycznie nieuregulowany.

Bardzo proszę o dodanie swojego podpisu pod petycją o ochronę dzieci i młodzieży przed ideologią i biznesem, który sięga po ich ciała, by je nieodwracalnie okaleczyć i uzależnić!  PROSZĘ PODPISAĆ PETYCJĘ

Szanowni Państwo, jeśli dziesięć lat temu powiedziałbym Państwu, że żądania powszechnego, nieograniczonego dostępu do:
- terapii hormonalnej,
- tzw. blokerów dojrzewania
- oraz okaleczających zabiegów chirurgicznych
staną się rzeczywistością także w Polsce, czy uwierzyliby Państwo?
 
Jak doszliśmy do tego, że takie nieobliczalne społecznie eksperymenty stają się możliwe? Z początkiem tego roku Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wykreśliła (pod naciskiem lobby LGBT) transseksualizm z listy chorób psychicznych. Na skutki tego kroku na całym świecie nie trzeba było długo czekać.
 
Podobnie jak stało się wcześniej z homoseksualizmem, tak teraz ktokolwiek ośmieli się kwestionować prawo do szerokiego dostępu do zabiegów zmiany płci, nawet u dzieci, staje się transfobem i jest wykluczany z debaty publicznej.
 
Polska nie jest wyjątkiem. Środowiska osób transseksualnych dążą dziś np. do wykluczenia z debaty (podczas IX konferencji Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychodynamicznej mającej odbyć się w dniach 11-12 września 2022 roku w Krakowie) pary amerykańskich terapeutów, którzy mają odwagę mieć inne zdanie w sprawie terapii dzieci i młodzieży pomagającej w akceptacji swojej płci biologicznej.
W Polsce nie ma odpowiednich regulacji prawnych, które chroniłyby nasze dzieci przed indoktrynacją ideologią trans, a dostęp do terapii hormonalnej dla dzieci oraz zabiegów chirurgicznych mających na celu tzw. zmianę płci jest praktycznie nieuregulowany.
 
Jednocześnie w mediach społecznościowych prowadzone są profesjonalne strony zajmujące się promowaniem ideologii trans wśród nastolatków. Na jednej z nich czytamy, dlaczego nie wolno używać terminu „zmiana płci”:
„W procesie tranzycji dopasowujemy nasze ciało, dokumenty itd. do właśnie płci odczuwanej, która się nie zmienia. A określenie „zmiana płci" sugeruje natomiast coś przeciwnego. Dlatego więc nie posługujemy się określeniem „zmiana płci" — bo płeć [odczuwana] pozostaje bez zmian.”
 
Mówiąc inaczej płeć biologiczna jest tylko "nadawana" przez lekarza przy urodzeniu i może podlegać zmianie, ale płeć odczuwana jest stała i niezmienna, a zatem do niej trzeba dopasować płeć biologiczną. Brzmi nieco absurdalnie, ale ten kto odważy się nazwać odczucie (z samej istoty chwilowe i podatne na zmiany) absurdem zostaje wyjęty ze społeczności ludzi normalnych i staje się transfobem, czyli człowiekiem chorym z nienawiści wobec osób transpłciowych i to jego trzeba leczyć.
 
Od oswajania do afirmacji starają się przeorientować odbiorcę autorzy cytowanej strony ukazując transseksualizm niemal jak wybraństwo, które ma moc zaprowadzić młodego człowieka do „euforii płciowej szczęścia bycia trans”. Domagają się więc dla niego dostępu do leków hormonalnych, do tzw. blokerów dojrzewania oraz do zabiegów chirurgicznych na żądanie, nawet jeśli jest jeszcze dzieckiem. Tak dzieje się już np. w Wielkiej Brytanii, gdzie nieodwracalne i okaleczające ciało na zawsze zabiegi zmiany płci dostępne są nastolatkom i to bez zgody rodziców.
Zalecenia seksuologów w Szkocji idą jeszcze dalej i sugerują, by respektować wybór płci niezgodnej z płcią biologiczna nawet u czterolatków.
 
To szaleństwo jeden z lewicowych, amerykańskich komentatorów politycznych Bill Maher opisał tak:
„Gdyby dzieci, mając 8 lat, wiedziały kim chcą być, świat byłby pełen kowbojów i księżniczek. Ja chciałem być piratem. Dzięki Bogu, że nikt nie wziął tego na poważnie i nie zafundował mi operacji usunięcia oka i wstawienia drewnianej nogi.”
 
W Polsce też już mamy do czynienia z podobnymi przypadkami.
 
Jak pokazują doświadczenia innych krajów, agresywne lobby ideologii trans nie zatrzyma się przed niczym.
"Jak zrobić sobie zastrzyk? Poradnik do iniekcji podskórnych i domięśniowych."
"Jak przetrwać terapię konwersyjną?
"Jak poznać, że jestem trans?"
Na stronach promujących ideologię trans możemy m.in. znaleźć komiks o transpłciowości oraz bardzo szczegółowe instrukcje dla dzieci i młodzieży jak robić sobie zastrzyki z hormonów, jak przyjmować blokery dojrzewania oraz wskazówki jak oszukiwać psychoterapeutę, do którego wysłali swoje dziecko zaniepokojeni rodzice.
Autorzy strony piszą z dumą, że te ostatnie oparto na „różnych technikach oporu opracowanych w kooperacji z ekspertami w dziedzinie psychologii przesłuchań z użyciem technik wykorzystywanych przez amerykańskich jeńców wojennych.”
Brzmi groźnie i w istocie takie jest.
 
Prześledzenie statystyk z krajów gdzie problem badany jest dłużej, a szantaż ideologią trans przyniósł już rezultaty, nie pozostawia wątpliwości z czym mamy do czynienia.
 
W Wielkiej Brytanii liczba zgłoszonych przypadków niezgodności płci biologicznej z odczuwaną wzrosła od roku 2009 do 2021 o ponad 2450%, z kolei we Włoszech w latach 2009-2018 zanotowano wzrost o 7200%, w Australii między 2008 a 2017 rokiem o 12 650%, a w Szwecji w latach 2006-2016 o 19 700%.
 
Wyobraźmy sobie jakie za tym zjawiskiem stoją interesy przemysłu farmaceutycznego i medycznego, skoro terapia hormonami trwa przez całe życie, a seria zabiegów chirurgicznych (usunięcia piersi, własnych narządów płciowych i wytworzenia przeciwnych) to równowartość, minimum, dzięsiątków tysięcy złotych.
 
Nie mam żadnej wątpliwości, że szaleństwo to dotyka także nasz kraj i dlatego bardzo proszę o dodanie już teraz swojego nazwiska pod petycją o ochronę dzieci i młodzieży przed ideologią i biznesem, który sięga po ich ciała, by je nieodwracalnie okaleczyć i uzależnić!
 
Bardzo proszę o podpis pod petycją do Premiera Rady Ministrów oraz Rzecznika Praw Dziecka o podjęcie działań w trybie pilnym, by okaleczanie chemiczne i chirurgiczne dzieci i młodzieży nie było w Polsce możliwe.
 
Dziękuję za wszystko, co Państwo robią,
Paweł Woliński z całym zespołem CitizenGO
 
Zdjęcie: ordoiuris.pl
 
 
 
 
 
 





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.