CAR na gruzach
data:09 lipca 2022     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

fot. opinie.olsztyn.pl

Wszyscy widzą, że tzw. specjalna operacja militarna wymknęła się spod kontroli i przybrała rozmiary wojny totalnej!   A miała przecież być tylko jakąś dezynfekcją...Tymczasem stała się koszmarem dla milionów Ukraińców, kobiet i także dzieci, ginęły i giną dalej – to już nie setki, ale tysiące istnień, którym nić życia przerwały bomby i pociski Putina. A może planowano zagładę ? Nie ma już chyba miasta bez zburzonych bloków mieszkalnych, ruin szpitali, szkół i przedszkoli...Jak okiem sięgnąć gruzy, gruzy, gruzy...Zniszczenie jest tak ogromne, tak porażające - nie ma nawet miejsca, gdzie by postawić tron dla cara!!! Jemu akurat na tym nie zależy,  ma swój schron w górach, dobrze zabezpieczony i woli nie wystawiać za często nosa...

Nie było w dziejach świata wojny tak cynicznie zaplanowanej i tak śmiesznie uzasadnionej, to znaczy wojny wytoczonej bez powodu...I to narodowi, który w propagandzie Kremla był przedstawiany jako naród bratni! Podobny stopień cynizmu i perfidii miał układ Ribbentrop-Mołotow, który okazał się katalizatorem tragedii drugiej wojny światowej. Rosyjska inwazja z 24 lutego stała się datą „nowej ery” w stosunkach międzynarodowych. Nic nie będzie już tak jak przedtem, Rosja sama wykluczyła się z rzędu krajów cywilizowanych i uznających prawa, traktaty czy wartości wspólne dla całego świata. Weszła na drogę morderstw i grabieży już tak otwarcie, że wojny w Czeczenii – też okrutne – wydają się teraz odległym epizodem. Protestowano natychmiast, szef ONZ Guterres wzywał Putina do wycofania armii z suwerennej Ukrainy, a papież Franciszek osobiście udał się do ambasady rosyjskiej w Rzymie ( 25 lutego), by domagać się zaprzestania walk. A kardynał Pell w liście do swego brata, arcybiskupa Światosława Szewczuka – lidera grekokatolików na Ukrainie – ofiarował modlitwy, aby położyć kres tej niesprawiedliwości. Przypomniał w nim, że kościół na Ukrainie ma długą historię prześladowań, zwłaszcza za Stalina. Wiemy, że niestety Stalin jest bożyszczem dla Putina...

Trzeba przyznać, że przeciwko tej wojnie protestowano także w wielu miastach Rosji, manifestacje te jednak dość szybko i łatwo stłumiono – represjami, wyrokami, grzywnami, więzieniem. Demokracja jeszcze nie przyjęła się w tym rozległym kraju...Wprost przeciwnie, to ex-KGB zawłaszczyło Rosję i stworzyło sobie państwo niemal  na miarę tyranii opisanej przez Orwella w jego powieści „1984”. Oto czytamy tam: „Nie mogło być nic bezprawiem, bo nie było w ogóle praw”...Rzeczywiście, podobnie w Rosji „2022” istnieje tylko repertuar represji służących do trzymania w ryzach obywateli, bo prawa są wyłącznie dla oligarchów i dla nomenklatury. I to właśnie jest esencją owego totalitarnego garbu, który się uformował na federacji rosyjskiej po upadku komunizmu. Pozostała bowiem dobrze zorganizowana agentura z KGB, która nie chciała rozstać się z władzą i z wpływami w państwie. A kolektywizm oligarchiczny – dysponując wielkimi kapitałami – rozparł się  na post-sowieckim państwie współdziałając z byłymi służbami. Orwell uważał totalitaryzm za realne niebezpieczeństwo, za rodzaj Czarnej Śmierci zagrażającej całej ludzkości. i ostrzegał w „1984” przed tym rakiem toczącym sam korzeń istnienia. Tak się złożyło, że po upadku ideologii w Rosji, a wreszcie i imperium, totalitarna trucizna znalazła jeszcze swoich zwolenników, sprawę zaś ułatwiało to, że od wieków w Rosji panował ustrój despotyczny. W dodatku ideę odzyskania granic imperialnych nosił w sobie Putin, główny rozgrywający karty na Kremlu. Z upływem lat stało się to dla niego nawet obsesją, co ujawniło się z całą mocą w dniach inwazji Ukrainy. Aneksja Krymu była tylko preludium...

Trwa zatem zbrodnicza anihilacja Ukrainy, a Rosja nie liczy się ani z etyką, ani z prawem - bo tych nie przestrzega u siebie, a prawa międzynarodowe ignoruje i lekceważy. Wykorzystując przewagę ognia w powietrzu oraz artylerii na lądzie, a także swoich pocisków balistycznych rosyjski walec posuwa się do przodu powoli, lecz nieustępliwie. I tak trwa powolne uśmiercanie Ukrainy. Nie ustaje ludobójstwo, a także wymuszony exodus milionów uchodźców. Są to zbrodnie przeciwko ludzkości. Użycie bomb typu „cluster” czy „vacuum” ( termobarycznych) zabronione jest przez konwencję genewską. Amnesty International odnotowała użycie tych bomb w atakach i na przedszkola, szpitale. Masowe mordetstwa w Buczy i innych miejscach, celowe zbombardowanie teatru w Mariupolu, w którym schroniły się  kobiety z dziećmi czy ataki rakietowe na centra handlowe – wszystkie te zbrodnie będą rozpatrywane w Międzynarodowym Trybunale w Hadze ( ustanowionym w 1998) – trzeba jednak dodać, że trybunał ten znany jest z przewlekłych postępowań sądowych. I na to pewnie liczy Putin i jego podwładni.

Tymczasem jednak inne wydarzenia uległy przyśpieszeniu. Akces Finlandii i Szwecji do NATO sprawił, że Bałtyk jest teraz – zdaniem prezydenta Dudy – morzem natowskim! Wywołało to gniewną reakcję rzecznika Kremla, wiadomo że Rosjanie lubią wszędzie grać pierwsze skrzypce i nie zawsze czysto. A Ponadto rośnie izolacja Rosji na planecie – niedawno setki matematyków podpisały petycję przeciwko ceremonii wręczenia nagrody matematycznego „Nobla” w St.Peterburgu. Nagrodę otrzymała ukraińska matematyczka Maryna Viazowska, pracująca w Lausanne od 2018. Ceremonię tę przeniesiono więc do Helsinek ku ogólnemu zadowoleniu matematyków. Pani Viazowska przy okazji wspomniała swoją koleżankę Julię Zdanowską, młodą matematyczkę zabitą w rosyjskim ataku rakietowym na Charków w marcu. Kolejna to zbrodnia do Hagi...Rakietowy terror to specjalność Moskali, ale chyba brakuje im rekruta...Władze ogłosiły pobór w rosyjskich więzieniach, chętni kryminaliści dostaną odpuszczenie wyroków i 4,500$ ( czyli ok.200 tys. rubli) za wojowanie na Ukrainie w oddziałach grupy Wagnera. Z datą 6 lipca odzew był jednak skromny, zaledwie 40 straceńców wybiera się w pole...Czy zatem można wierzyć pesymistom, którzy sądzą, że wojna potrwa długo ? Car znowu ponawia ofertę negocjacji, to znak, że Rosja jest  zmęczona wojną i szuka wyjścia z izolacji...Ale co car uczyni ze stertami gruzów ?  Kto pozamiata i odbuduje ? Nie wiemy, za to w Lugano przedstawiciele Zachodu mają plany odbudowy.

Kiedy naprawdę zakończy się ta absurdalna i nikczemna wojna ? I ustaną barbarzyńskie naloty rakietowe na miasta Ukrainy ? Kiedy ustaną cierpienia ludzi ? Oferta pokoju w tej sytuacji to groteska, car mnoży też  pogróżki wobec Zachodu. A także wobec USA – oto w Dumie słychać głosy o odzyskaniu ...Alaski! Ciekawe, a z jaką armią ? Jeżeli na Ukrainie brakuje carowi żołnierzy to ile batalionów rzuci na Alaskę ? Puste to są pogróżki, obliczona na złamanie Zachodu i Ameryki. Nie dajmy się nabrać na „dyplomację” Ławrowa i na rozpaczliwe gesty cara.

                                                                                                                 Marek Baterowicz

 

Marek Baterowicz (ur. 1944) jako poeta debiutował na łamach „Tygodnika Powszechnego” i „Studenta” (1971). Debiut książkowy - „Wersety do świtu” (W-wa,1976); tytuł był aluzją do nocy PRL-u. W 1981 r. wydał poza cenzurą zbiór wierszy pt. „Łamiąc gałęzie ciszy”. Od 1985 roku na emigracji, od 1987 w Australii. Autor kilku tytulów prozy(M.in "Ziarno wschodzi w ranie"-1992 i 2017) oraz wielu zbiorów poezji, jak np. „Serce i pięść” (Sydney, 1987), „Z tamtej strony drzewa” (Melbourne, 1992 – wiersze zebrane), „Miejsce w atlasie” (Sydney, 1996), „Cierń i cień” (Sydney,2003), „Na smyczy słońca” (Sydney, 2008). W 2010 r. we Włoszech ukazał się wybór wierszy - „Canti del pianeta”, następnie "Status quo" (Toronto, 2014), zbiór opowiadań – „Jeu de masques” (Nantes,2014),"Nad wielką wodą" (Sydney,2015) oraz e-book jego powieści marynistycznej, osadzonej w XVI wieku „Aux vents conjurés”.
 

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.