Marcin Bogdan: Delegalizacja Platformy Obywatelskiej
Większość Polaków chyba słyszała wypowiedzi prominentnych polityków Platformy Obywatelskiej, którzy w ujawnionej rozmowie stwierdzili, że „Obietnice polityczne wiążą tylko tych, którzy w nie wierzą” oraz, że „Dwa razy obiecać to jak raz dotrzymać”.
Na tle tak cynicznych wypowiedzi należy docenić postawę wiceprzewodniczącej PO Izabeli Leszczyny, której wypowiedzi są szczere, żeby nie powiedzieć szczere do bólu. Ostatnio pani Leszczyna ujawniła kulisy programu wyborczego swojej partii mówiąc: „Mamy lepsze pomysły, jak wygramy wybory, przedstawimy szczegóły”. Celnie skomentował to wybitny polski siatkarz Marcin Możdżonek pisząc w mediach społecznościowych: „Trzymam kciuki i mocno w to wierzę, dlatego zagłosuję na Panią po wyborach”.
Politycy nie zawsze dotrzymują swoich obietnic. Ale jeśli znamy ich program, możemy próbować się domagać jego realizacji lub możemy rozliczyć ich z niedotrzymanych obietnic przy urnie w kolejnych wyborach. Jak więc należy traktować deklarację wiceprzewodniczącej PO Izabeli Leszczyny, która oficjalnie przyznała, że powinniśmy głosować „w ciemno”, obstawiać przy urnie wyborczej nieznany los? To wyczerpuje znamiona hazardu. Czym jest bowiem hazard? Hazard to gra, w której o wygranej w wymiarze losowym decyduje przypadek lub algorytm naśladujący wyniki losowe. Hazard w języku angielskim oznacza „ryzyko”, „niebezpieczeństwo” , zaś w języku francuskim „przypadek”, „traf”. Hazardzista zaś to osoba, „która uczestniczy w grze, gdzie decyduje przypadek, ryzykując pieniądze lub inne dobra, w celu uzyskania jakiejś korzyści”. Czy zatem wyborca głosując na partię, której program w momencie wyborów nie jest jeszcze znany, nie ryzykuje niewątpliwego dobra, jakim jest jego głos, głos, który może okazać się wręcz decydujący o wyniku wyborów?
Może się przecież okazać, że wyborca zagłosuje na PO licząc na zmniejszenie podatków, obniżenie wieku emerytalnego, repolonizację kluczowych firm i zakładów, zwiększenie liczebności polskiej armii i rozbudowę jej uzbrojenia. Zaś po wyborach dowie się, że PO podniesie VAT do maksymalnej stawki 25%, a za zgodą UE może nawet do 35%, wydłuży wiek emerytalny do 80-ciu lat zarówno dla mężczyzn, jak i dla kobiet, zaś w ramach budowania transgranicznych relacji sprzeda Orlen Rosjanom za przysłowiową złotówkę i zredukuje liczebność armii do formacji reprezentacyjnych, zrywając przy tym obowiązujące umowy na dostawę broni.
Może się też okazać, że inny wyborca zagłosuje na PO, licząc na likwidację patologicznego programu 500 plus, zasypanie przekopu Mierzei Wiślanej, którego przecież nie zrobiła natura, zagłosuje licząc na sprzedanie Niemcom Gazoportu i nadanie mu imienia Gerharda Schrödera czy też zagłosuje licząc na uchwalenie ustawy o swobodnej możliwości wyboru płci spośród kilkudziesięciu oferowanych opcji. Zaś po wyborach dowie się, że Platforma Obywatelska poprzez doszczelnianie istniejących jeszcze luk podatkowych i dynamiczny rozwój spółek Skarbu Państwa zwiększy wpływy do budżetu i przekształci program 500 plus w program „PO 5 tys.”, rozbuduje port w Elblągu czyniąc z niego konkurencję dla niemieckich i rosyjskich portów na Bałtyku, uczyni z Polski największego pośrednika zaopatrującego środkową i zachodnią Europę w gaz ziemny i ropę naftową, a rodzinę opartą o małżeństwo kobiety i mężczyzny uzna za przyszłość Narodu.
Może się tak okazać, ponieważ jak widać z wypowiedzi pani Leszczyny PO proponuje wyborcom udział w hazardzie. Jednak prowadzenie działalności hazardowej w Polsce reguluje ustawa z dnia 19 listopada 2009 r., która zalicza do hazardu także „zakłady wzajemne polegające na odgadywaniu zaistnienia różnych zdarzeń” i wymaga posiadania na to właściwej licencji. Stawiam więc pytanie, czy Platforma Obywatelska posiada stosowną koncesję na prowadzenie z wyborcami gry hazardowej? Kodeks Karny Skarbowy w Art. 107 stanowi:
§ 1. Kto wbrew przepisom ustawy lub warunkom koncesji lub zezwolenia urządza lub prowadzi gry hazardowe, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności do lat 3, albo obu tym karom łącznie.
§ 3. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu zabronionego określonego w § 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej z organizowania zbiorowego uczestnictwa w grze hazardowej, podlega karze grzywny do 720 stawek dziennych albo karze pozbawienia wolności, albo obu tym karom łącznie.
To powinna być wystarczająca podstawa do delegalizacji Platformy Obywatelskiej. Ich miejscem jest -jak to określił sam Donald Tusk - ulica lub zagranica. Najlepiej zagranica.
Marcin Bogdan
[foto_duzy_2]

[/foto_duzy_2]
[foto_duzy_3]

[/foto_duzy_3]
[foto_duzy_4]

[/foto_duzy_4]
[foto_duzy_5]

[/foto_duzy_5]
[foto_duzy_6]

[/foto_duzy_6]
[foto_duzy_7]

[/foto_duzy_7]
[foto_duzy_8]

[/foto_duzy_8]
[foto_duzy_9]

[/foto_duzy_9]