Zb. Żak: Myśli 24/2022
data:13 czerwca 2022     Redaktor: Anna

Myśli, 24/2022, 11 czerwca 2022

Tak mówi Pan Bóg: Oto jestem przeciw pasterzom. Z ich ręki zażądam moich owiec, położę kres ich pasterzowaniu, a pasterze nie będą paść samych siebie; wyrwę moje owce z ich paszczy, nie będą już one służyć im za żer. Albowiem tak mówi Pan Bóg: Oto Ja sam będę szukał moich owiec i będę miał o nie pieczę (Ez 34, 10-11).
 
Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają. (J 10, 14).

Nieustannie stajemy przed trudnymi wyzwaniami. Ostatnio te trudności jakby się spiętrzyły.
 
Stajemy przed zagrożeniem włączenia Polski do federalnego państwa europejskiego pod niemieckim nadzorem, gdzie Polska będzie tylko musiała wykonywać polecenia z centrali, tak jak to kiedyś było w przypadku bloku komunistycznego.
 
Z drugiej strony jesteśmy pozbawieni oparcia w Watykanie, które zawsze w trudnych czasach było dla Polaków punktem odniesienia. Musimy dotknąć tego trudnego tematu, nawet jeśli będzie to krytyczne wobec hierarchii Kościoła.
 
Wprowadzany jest zamęt przez niejasne nauczanie najwyższych dostojników kościelnych. Ci, którzy chcą zmieniać nauczanie Kościoła na liberalne, mają punkty oparcia w tych niejasnościach i dążą do takich zmian, które są przeciwne nauczaniu Chrystusa. Co więcej, takie osoby znajdują uznanie w kręgach watykańskich i uzyskują ważne nominacje (w tym kardynalskie). Oto dwa przykłady z ostatnich nominacji kardynalskich: abpa Arthura Roche’a prefekta Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów oraz bp. Roberta McElroya. Ten pierwszy wykonał zadanie marginalizacji lub zniszczenia ukształtowanych za pontyfikatu Benedykta XVI wspólnot tradycyjnych co wskazuje, jak wielką wagę Franciszek przykłada do walki ze starą liturgią. Druga nominacja: bp. Roberta McElroya wskazuje na wyraźne opowiedzenie się papieża Franciszka po stronie liberałów w wewnątrz amerykańskiej debacie o przyszłości Kościoła katolickiego. W szczególności w opozycji do metropolity Los Angeles abp. Jose Gomeza, który wyraźnie stawia sprawę odmawiania Komunii św. politykom popierającym mordowanie dzieci nienarodzonych. Jak pisze Paweł Chmielewski na pch24.pl „Abp Gomez, przewodniczący Episkopatu USA, starał się w ubiegłym roku o przygotowanie dokumentu, który jasno wskazałby, że Eucharystii nie mogą przyjmować ci, którzy popierają legalną aborcję. To nie spodobało się jednak w Watykanie: prefekt Kongregacji Nauki Wiary kardynał Luis Ladaria, niewątpliwie na zlecenie samego papieża, zablokował plany abp. Gomeza. Bp McElroy uważa tymczasem, że nie należy odmawiać Komunii świętej politykom popierającym legalne mordowanie dzieci nienarodzonych”. A przecież papież nie ma prawa zmieniać nauki Kościoła. Jak zauważa bp A. Schneider: „Duch Święty nie został dany papieżowi po to, by ten wprowadzał nowe nauki, ale po to by wiernie strzegł depozytu objawienia”. I dalej bp A. Schneider zauważa, że „skrajny papocentryzm w dzisiejszym Kościele niemal uniemożliwił biskupom publiczne, braterskie napominanie papieża, jeśli jawnie odbiega on od stałego nauczania swych poprzedników; biskupi mają wtedy prawo go po bratersku upomnieć, i to publicznie. Gdyby biskupi upominający nie obawiali się represji wówczas prawdziwy duch kolegialności byłby realizowany w praktyce – wyłącznie w celu strzeżenia powszechnego duchowego dobra dusz”. I nie chodzi o to by krytykować, ale by ratować ludzi przed potępieniem wiecznym.
 
I napawa smutkiem, że przez 9 lat papież nie zauważył w Polsce biskupów godnych biretu kardynalskiego, którzy gotowi są przelać krew broniąc wiary w Jezusa Chrystusa.
 
Warto wysłuchać komentarza G. Górnego i P. Lisickiego nt. działań Watykanu
 
 
Ta rozmowa dotyka również budowy rządu światowego poprzez tworzenie państwa europejskiego. Kapitulacja władz polskich w sprawie funduszu odbudowy wywołuje niepokój jak przetrwają Polacy i jak obronią suwerenność narodu.
 
Słynny Fundusz Odbudowy miał być pieniędzmi na rozkręcenie gospodarki po zapaści gospodarki wskutek działań władz w ramach walki z tzw. pandemią. Jednak ten składający się w 2/3 z pożyczek fundusz, będzie narzędziem do narzucenia unijnej polityki klimatycznej i w ogóle rozwiązań komunistycznych. W przypadku Polski ma to być 29 mld euro z dotacji i 11 mld euro z pożyczek. Odblokowanie pieniędzy (które już spłacamy aż do 2050 r.) będzie możliwe po spełnieniu licznych warunków stawianych przez Komisję Europejską; przy każdej sprawie odblokowania kolejnej części funduszu będzie nękanie Polski kolejnymi wymaganiami.
 
Zapowiada się również poważne uderzenie w posiadaczy samochodów spalinowych. Jeden z warunków jest wprowadzenie zakazu wjazdów do miast dla samochodów spalinowych i preferowanie transportu kolektywnego. UE ma jasny plan: na posiadanie samochodów spalinowych będą mogli sobie pozwolić tylko bogaci. Do 2026 roku ma się pojawić specjalny podatek dla posiadaczy samochodów spalinowych. Eliminacja samochodów spalinowych i walka z kierowcami są obecne w kilku z kamieni milowych.
 
KPO sprawi, że oddajemy się pod jeszcze większy dyktat UE w obszarach, które nie znajdują się w traktatach europejskich. Warunkiem przyznania pieniędzy jest m.in. podporządkowanie polskiego sądownictwa trybunałom UE.
 
Unia chce likwidacji wszystkich pieców grzewczych i na drewno, i na węgiel, i na olej i gaz. W ramach walki z globalnym ociepleniem będziemy marznąć. Jak widać, pieniądze na KPO to nie są pieniądze na odbudowę po pandemii, tylko to fundusze na wprowadzanie neomarksizmu w Polsce ze szczególnym naciskiem na tzw. Zielony Ład. Rząd PiS nie informując Polaków, uzgadniał kamienie milowe z UE, uzależniając społeczeństwo od niewybieralnych urzędników UE.
 
Toczy się tu walka o przyszły kształt Europy. Jerzy Kwaśniewski mówiąc o uzgodnieniach w sprawie KPO:
https://banbye.com/watch/v_mi5hi26khoEZ
zachęca, by nie rezygnować z walki o suwerenność Polski. Ona się teraz toczy i trzeba się w nią włączyć.
 
Warto też posłuchać rozmowy z Ł. Warzechą i W. Gadowskim, która uświadamia konsekwencje podpisanego z UE porozumienia w sprawie KPO.
 
 
 
Konieczne jest, by rząd wyjaśnił istotne wątpliwości w sprawie KPO, jeśli nie chce utracić całkowicie wiarygodności.
 
By jednak nie tracić ducha, może warto włączyć się w inicjatywę przedstawioną przez ks. Dominika Chmielewskiego by w uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, 24 czerwca zawierzyć siebie, swoją rodzinę i naszą Ojczyznę Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Maryi:
 
 
Może wydawać się, że to taka pobożnościowa inicjatywa, ale jak głębiej się nad tym zastanowić: jest to próba uchwycenia oparcia, gdy człowiek traci grunt pod nogami.
 
Zb.





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.