PiS chce wspólnego państwa i narodu polsko-ukraińskiego?!
data:07 maja 2022     Redaktor: Anna

Ogromne kontrowersje wzbudziły najnowsze publiczne wypowiedzi Prezydenta Andrzeja Dudy, który przy okazji obchodów państwowych postanowił podkreślić swoją daleko idącą sympatię do Państwa Ukraińskiego i jego głowy, prezydenta Zełeńskiego.
Andrzej Duda: [Ukraina jest] państwem bratnim dla Rzeczypospolitej, pomiędzy którym a nami – jak, mam nadzieję, proroczo zapowiedział prezydent Wołodymyr Zełeński – Polska nie będzie miała granicy! Że tej granicy faktycznie nie będzie. Że będziemy żyli razem.[...]
Powyższe słowa należy skonfrontować z artykułem Konstytucji RP, odnoszącym się do funkcji Prezydenta:
Art. 126.2. Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji, stoi na straży suwerenności i bezpieczeństwa państwa oraz nienaruszalności i niepodzielności jego terytorium.

Prezydent Andrzej Duda snuje abstrakcyjne wizje budowy wspólnego państwa polsko-ukraińskiego! Przypominamy Prezydentowi, że jego deklaracje stoją w rażącej sprzeczności z jego konstytucyjnymi zobowiązaniami – natomiast Ukraina nie po to walczy z najeźdźcą o suwerenność, żeby zaraz stać się częścią nowego tworu politycznego!

Czy Prezydent Andrzej Duda stosuje jedynie barwne figury retoryczne, by podkreślić gotowość do pomocy Ukrainie? A może za tak często podkreślanymi deklaracjami o „faktycznym braku granicy” stoi realny program polityczny? Trzeba dodać, że Andrzej Duda życzliwie odniósł się do słów Wołodymyra Zełeńskiego o tym, że „wobec tego, co zrobili Polacy, cała historia jest nieważna.” Czy to radykalne stwierdzenie nie stoi w sprzeczności z elementarną uczciwością historyczną i konieczną pamięcią o ofiarach, również ofiarach agresji ze strony narodu ukraińskiego w XX wieku?

„Prezydent Państwa Polskiego nie powinien zapominać o tym, że jego słowa mają wagę, są słuchane, są czytane, i mają polityczne konsekwencje. [...] Każdy naród powinien mieć swoje państwo, a historia jest zapisana tragediami i konfliktami narodów, które ktoś próbował zmusić, wtłoczyć w ramy funkcjonowania w jednym państwie!” – odniósł się do wypowiedzi Prezydenta Michał Wawer, wiceprezes Ruchu Narodowego.

Obóz rządzący w Polsce zdaje się nie rozumieć, że nasi wschodni sąsiedzi – Litwa, Białoruś, Ukraina – pragną suwerenności i niezależności politycznej. Najlepszym tego przykładem jest determinacja, z jaką Ukraińcy bronią swoich granic przed rosyjską inwazją. Nie ulega wątpliwości, że „wielkopaństwowe” projekty, o których marzą liderzy PiS, spotkają się ze strony władz Ukrainy z taką samą dezaprobatą, jak inicjatywa „misji pokojowej”, z jaką wyszedł Jarosław Kaczyński.

W interesie Polski leży zwycięska obrona Ukrainy przed rosyjską agresją. Warto wspierać ten cel, o ile podjęte kroki nie grożą wciągnięciem Polski do otwartego konfliktu. Jednak twierdzenie, że interesy Polski i Ukrainy są tożsame w każdym punkcie, to postawa fałszywa i szkodliwa dla obu stron.

Pomoc i wsparcie – tak! Rozdawnictwo i wpędzanie Polski w coraz głębszy kryzys – stanowcze nie! Chcemy Polski suwerennej, w której gospodarzami są Polacy!

Źródło: Ruch Narodowy






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.