"Europejska" armia rozprawi się z niepokornymi?
data:24 kwietnia 2022     Redaktor: ArekN

 
"Gdyby istniała europejska armia zdolna do obrony wschodnich granic UE, to również Polska stałaby się bastionem zagorzałych proeuropejczyków. Zaangażowana postawa obronna w szczególności wobec Rosji byłaby równoznaczna z postawą w obronie „naszych wspólnych wartości”- pisze niemiecka dziennikarka na łamach „Die Zeit”.

 
Dodajmy jeszcze jeden cytat z tego artykułu:
 
Gdyby siła militarna, która chroni przed Rosją, była także siłą użytą do obrony demokratycznego porządku konstytucyjnego, to wątpię, aby doszło do zamachu na konstytucyjne zasady podziału władzy w Polsce. Polska mogłaby wtedy ufać, że zjednoczona Europa będzie skutecznie chronić przed Rosją, a ta ochrona byłaby z kolei połączona z uznaniem demokratycznych rządów prawa
 
Krótko mówiąc - publicystka uważa, że "europejska armia", a w domyśle zapewne niemiecka, wprowadzałaby polityczny i siłowy ordnung we wszystkich niepokornych państwach należących do Unii Europejskiej. Kryteria praworządności zapewne ustalane byłyby w Berlinie, a starannie wyselekcjonowani dowódcy i oficerowie polityczni gwarantowaliby prawidłowe wypełnienie wszelkich zaleceń.
 
Mokry sen Niemców nadal trwa... ale niedługo się z niego przebudzą.
 
AN





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.