Na naszych oczach trwa likwidacja prawdy. Przedstawiciel Kremla w ONZ twierdzi, że wojska rosyjskie „...przynoszą pokój” (!!) na Ukrainę, a główny szef agresji utrzymuje, że „mają szlachetne cele...” i że „ratują ludzi przed ...nazistami”(!). Rzecznik Kremla twierdzi też, że masowe zbrodnie Rosjan w Buczy i innych miejscach są...montażami ( dokonanymi z pomocą służb angielskich!!) i że w ogóle są to „fake news”! Te fantastyczne banialuki są jakby żywcem wzięte z państwa Orwella, opisanego w słynnej powieści „1984” i dotyczą okrutnej teraźniejszości, którą oglądamy w reportażach z wojny na Ukrainie. U Orwella właśnie wszystko było na opak, a likwidacja prawdy była na porządku dziennym i sięgała nawet wstecz: „Kto kontroluje przeszłość – kontroluje przyszłość, kto kontroluje teraźniejszość – kontroluje przeszłość” – głosił slogan Partii. I właśnie coraz więcej sygnałów mówi nam, że Rosja coraz bardziej przypomina imperium opisane w „1984”. Ministerstwo Prawdy wmawiało wszystkim, że „wojna to pokój” jak twierdzą delegaci rosyjscy w ONZ. A w samej Rosji środowisko negujące zbrodnię katyńską wystosowało petycję do Putina z żądaniem zlikwidowania polskich cmentarzy wojennych w Katyniu i Miednoje. Ten zamach na przeszłość i na historyczną prawdę jest przecież z repertuaru państwa orwellowskiego, które nieustannie niweczyło historię. Oznacza to też, że Rosjanie będą „kształceni” według fałszerstw sfabrykowanych jeszcze w epoce Sowieckiego Sojuza. Zapowiadają to również represje Kremla wobec „Memoriału’, organizacji dokumentującej zbrodnie stalinizmu. W grudniu 2021 Najwyższy Sąd w Moskwie postawił „Memoriał” poza prawem! Zapalono tym samym zielone światło dla orwellowskiego imperium, stąd i owa petycja dotycząca usunięcia polskich cmentarzy. Likwidacja prawdy historycznej jest więc celem państwa Putina i jego imperium, „odradzającego” się na trupach z wojny na Ukrainie. Na poległych po obu stronach konfliktu. Renesans tego imperium byłby wielką tragedią dla ludzkości i dla demokracji.
W tym właśnie momencie zagrożeń dla historycznej prawdy prezydent Andrzej Duda wystąpił ze słuszną inicjatywą pozwu w sprawie katyńskiej zbrodni, ponieważ ludobójstwo nie ulega przedawnieniu. Pozew taki ma być złożony w trybunale międzynarodowym. Prezydent Duda uzasadnił to w tych słowach: „Zapomniane, nieukarane zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko ludzkości, podsycają tylko poczucie bezkarności wśród sprawców. I są niczym zielone światło dla ich następców i naśladowców. Widzimy to dzisiaj w pełni, kiedy trwa brutalna agresja Rosji wobec niepodległej i demokratycznej Ukrainy.” Odnotowano to także w prasie na antypodach, zwłaszcza w prestiżowym dzienniku „The Australian” ( 12 kwietnia 2022, str.9) pod tytułem „Poland to pursue justice for Stalin-era massacre”. Kiedy w Rosji rozpoczęto politykę likwidacji prawdy, w tym historycznej, nieodzowne są właśnie procedury występujące w jej obronie.
Marek Baterowicz
Od redakcji:
Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE