Nowych obietnic Rosjanie nie dotrzymali, a mieli rzekomo odstąpić od Kijowa i wojować w Donbasie...lecz znowu bombardowali stolicę. Krążą też wokół Odessy, a w Mariupolu pacyfikują resztki oporu i utrudniają ewakuację ludności, ostrzelali siedzibę Czerwonego Krzyża. Od miesiąca trwa na Ukrainie piekło za sprawą biesów, Rosjanie z diabelską nienawiścią burzą miasta, mordują cywili i dzieci. ONZ tylko informuje świat o milionach uchodźców, ale nie potrafi powstrzymać zbrodni Kremla...Ta bezsilność ONZ prosi o reformę tej organizacji, myślano o tym już za Kofi Anana, bo stali członkowie Rady Bezpieczeństwa z mocy swego weta rujnują wszelkie rezolucje, a ułatwiają wojny.
31 marca prezydent Żeleński wystąpił w parlamencie Australii w Canberra, ostrzegając nas i cały wolny świat przed siłą zła, które potrafi przenikać odległości i granice, unicestwia narody, próbuje je zniewolić...Tak stało się, gdy Rosja najechała suwerenną i pokojowo nastawioną Ukrainę...Żeleński przypomniał tragedię samolotu pasażerskiego MH17 z 2014 r., strąconego rosyjskim pociskiem, i stwierdził, że gdyby osądzono wcześniej sprawców, być może nie doszłoby do agresji na Ukrainę...I dodał, że jeśli dziś nie powstrzymamy Rosji, to inne państwa mogą też dokonać inwazji na swoich sąsiadów. Los globalnego bezpieczeństwa waży się teraz...
Prezydent Żeleński mówił z ekranu przez dobry kwadrans, witany oklaskami. Apelował również o dodatkową pomoc dla walczącej z agresorem Ukrainy. Broń i miliony otrzymał od Australii już parę tygodni temu, będzie jednak kolejne wsparcie. Premier Scott Morrison nazwał Żeleńskiego lwem demokracji, natomiast Putina – wojennym zbrodniarzem z Moskwy...To nie przesada, jeśli blokuje się konwoje humanitarne i strzela do uchodźców, trudno o inny wniosek.
A rosyjski prezydent ( przepraszam, rzeźnik!) nie ustaje w eskalacji konfliktu i grozi pewnym krajom odcięciem gazu! Nowy to straszak, gdy Żeleński słusznie połączył kwestię bezpieczeństwa Ukrainy z bezpieczeństwem Australii: „...sankcje i bojkot Rosji muszą być zdecydowane...jeśli kupuje się gaz i ropę od Rosji, to po prostu finansuje się destrukcję bezpieczeństwa Zachodu...” Są plany uniezależnienia się od dostaw energii z Rosji, trwają prace nad biogazem (biomethan) i nad innymi źródłami zaopatrzenia – oto do czego doprowadziła bezmyślna decyzja inwazji!
Mija już 38 dni od rosyjskiej agresji, nadal giną ludzie i rosną ruiny – kto ( lub CO ?) powstrzyma ten diaboliczny stan ? Kto zatrzyma antychrysta ? Ostatni szczyt UE i Chin sondował nastawienie Pekinu, który choć wolałby pokój dla swego Jedwabnego Szlaku, to jednak na razie nie jest skłonny do „nacisków pokojowych” i toleruje gwałty i wyczyny swego sojusznika. Ma w tym pewien oczywisty interes, ale jak długo ? W tej sytuacji pozostają wyroki Opatrzności, a antychrysta w końcu zatrzyma Chrystus Król, którego Zmartwychwstanie będziemy celebrować za dwa tygodnie.
Zachód zaczyna może rozumieć, że za inwazją na Ukrainę i na wolny świat kryje się byłe KGB, które zawładnęło Rosją po upadku ZSRR, szczególnie od czasu zainstalowania się na Kremlu pułkownika Putina. To on był „spiritus movens” dawnych służb, które zawłaszczyły post-sowieckie państwo, a z braku partii komunistycznej wypełniły tę próżnię swoimi kadrami w koalicji z oligarchami. I dorwały się do steru Federacji Rosyjskiej. Było to możliwe z powodu wielkiej roli KGB ( potem FSB) w byłym Sojuzie. Podobny proces fermentował w III RP za obu kadencji Kwaśniewskiego, potem za rządów koalicji PO-PSL ( Platformę Obywatelską zakładały dawne służby peerelowskie!), ale na szczęście pozycja UB/SB nie miała takiego znaczenia w III RP jak służby post-sowieckie w nowej Rosji. I – choć w latach 2008-2015 – destabilizowały one demokratyzację, zwłaszcza po zamachu smoleńskim, to jednak ostatecznie od zwycięstwa PiS-u jesienią 2015, dawne służby PRL-u nie są w stanie utworzyć swego państwa, natomiast są na tyle wpływowe, że torpedują normalne funkcjonowanie III RP w skali czy to ulicy ( np. KOD czy Obywatele RP), przybytków Temidy czy nawet senatu - przytułku dla aferzystów i niezlustrowanych polityków. Kłania się więc gruba kreska i brak dekomunizacji. I tak chora III RP balansuje na granicy funkcjonalności, co oczywiście nie jest optymalnym stanem i budzi rozczarowanie obywateli. Dlatego PiS musi oczyścić III RP z peerelowskich reliktów i takich anachronizmów.
Tymczasem widmo wojny na kresach spycha wiele spraw na drugi plan. Czekamy na przywrócenie pokoju i na warunki dla odbudowy Ukrainy tak boleśnie doświadczonej przez rzekomo „bratni” naród, jeśliby wierzyć kremlowskiej propagandzie. Biesy, kierujące „operacją militarną” pana Putina, jakoś nie mają poparcia w samej Rosji, jeżeli od samego początku trwały tam antywojenne demonstracje, tłumione siłą i drakońskimi ukazami. Najwyższy czas przerwać anihilację Ukrainy...
Marek Baterowicz
Od redakcji:
Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE