Marcin Bogdan: Kto przekracza granice  
data:28 marca 2022     Redaktor: Redakcja

            Już w kilka godzin po rosyjskiej napaści na Ukrainę ruszyli do Polski ukraińscy uchodźcy uciekający przed wojną, uciekający przed bestialstwem, uciekający przed śmiercią. Już ponad 2 mln osób trafiło do naszego kraju. Liczba ta stale rośnie i grozi kryzysem humanitarnym na wielką skalę. I właśnie w obliczu zagrożenia Polacy – jak to bywało w historii – zjednoczyli się w niesieniu pomocy. Świat podziwia naszą otwartość, zaangażowanie i poświęcenie, padają sugestie zgłoszenia Polski do Pokojowej Nagrody Nobla.

 

            W takiej sytuacji, w dniach wielkiej solidarności wszystkich Polaków, Janina Ochojska powiedziała w Parlamencie Europejskim: „Polskę zalewa obecnie fala pomocy i solidarności. Jednak pomoc, wsparcie, ciepło i dawanie nadziei są zarezerwowane tylko dla niektórych uchodźców. Tych bliższych kulturowo, mówiących podobnym językiem. Pomaganie innym migrantom proszącym o ochronę międzynarodową na granicy białoruskiej jest skryminalizowane. Nie róbmy różnic pomiędzy uchodźcami – skąd kto pochodzi, jakiego koloru ma skórę i kto bardziej zasługuje na pomoc”.

                Współczesny świat miesza pojęcia, zmienia znaczenia słów, gubimy się w prawdziwym ich znaczeniu: migrant, emigrant, uchodźca, uciekinier, zbieg, imigrant, wychodźca, wygnaniec, tułacz, przesiedleniec, wysiedleniec, zesłaniec, deportowany, ekspatriant…… agresor. W sytuacji zagrożenia miast przywracać tym słowom właściwe znaczenia, zdefiniujmy grupy osób przekraczające w ostatnim czasie granice.

                Grupa pierwsza

                Gównie mężczyźni choć zdarzają się kobiety oraz dzieci. Pochodzą z bliskiego i dalekiego wschodu, z Afryki i krajów Ameryki Południowej. Próbują przekroczyć polską granicę od strony Białorusi wyłącznie w miejscach nielegalnych. Na Białoruś najczęściej przylecieli samolotami płacąc spore pieniądze za bilety, znaleźli się w pasie przygranicznym, którego przekroczenie grozi białoruskim obywatelom aresztowaniem. Są agresywni, rzucają w polskich pograniczników kamieniami i oślepiają ich laserami, niszczą infrastrukturę graniczną, są wulgarni.

                Grupa druga

                Głównie kobiety i dzieci choć zdarzają się mężczyźni, głównie starsi. Obywatele Ukrainy, ale także osoby z wielu innych krajów, także poza europejskich, które studiowały lub pracowały na Ukrainie. Przekraczają polską granicę wyłącznie w miejscach legalnych, na wyznaczonych przejściach granicznych. Pomimo tego, że nierzadko uciekali spod bombardowania, uciekali pod obstrzałem, szli pieszo w kierunku granicy, stoją w długich kolejkach do odprawy. Posiadają dokumenty i są kontrolowani zarówno przez ukraińskie jak i polskie służby graniczne. Są umęczeni i przerażeni ale wdzięczni za przyjęcie i udzielaną im pomoc.

                Grupa trzecia

            Głównie mężczyźni. Obywatele Rosji. Są zmotoryzowani. Przekraczają ukraińską granicę wyłącznie w miejscach nielegalnych. Poruszają się czołgami i wozami opancerzonymi. Strzelają do ukraińskich żołnierzy, ale także do cywilów, do kobiet oraz dzieci. Są agresywni , nastawieni na gwałt  i rabunek, na zrównanie ukraińskich miast i osiedli z ziemią.

                Intelekt pani Ochojskiej (bo chyba nie zła wola) nie pozwala jej odróżnić pierwszej grupy od drugiej. Wszystko sprowadza do prostego faktu chęci przekroczenia przez kogoś granicy. Może to czas by ci, którzy wybrali panią Janinę Ochojską do europarlamentu jako swojego przedstawiciela odcięli się od niej i odcięli się od tego typu groźnych poglądów. To pozwoli nam zasypywać wewnętrzne podziały, budować solidarność w obliczu realnego zagrożenia. To ważne na dziś, ale także ważne na przyszłość. Obawiam się bowiem, że pani Janina Ochojska może również nie odróżniać grupy drugiej od trzeciej. Może w przypadku przekroczenia przez Rosjan polskiej granicy ogłosić w Parlamencie Europejskim, że ….. nie powinno się robić różnic pomiędzy uchodźcami – skąd kto pochodzi i jaki ma mundur. Pani Ochojska sama przekroczyła granicę, granicę rozsądku i lojalności wobec własnej Ojczyzny.  Dlatego dzisiaj jest tak ważne by ci, którzy znaleźli się z panią Ochojską po drugiej stronie granicy naszych wewnętrznych sporów przekroczyli tę granicę z powrotem. Przyjmiemy ich jak repatriantów, w duchu polskiej solidarności. 

Marcin Bogdan

 

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.