Prezydent Francji natychmiast skomentował jedno słowo prezydenta Bidena, rzucone w uniesieniu – ale zupełnie słusznie – o Putinie...To rzeźnik ( butcher)! – powiedział amerykański prezydent uchodźcom z Ukrainy...Czyż nie miał racji ? Ależ miał i to w dwustu procentach. Prezydent Macron jednak obawia się, że ten epitet może wywołać jakąś eskalację! Podejrzenie nieco dziwne, bo po tym co pokazali Rosjanie na Ukrainie trudno spodziewać się jeszcze eskalacji – przecież zbombardowali co się dało, nawet szpitale i żłobki, szkoły i teatry...Ostrzelali kogo się dało, zabijając nawet dzieci i ich matki...Rzucili rakiety na wieże TV, domy mieszkalne, gmachy publiczne i biblioteki... Mordują cywili, nie oszczędzają dzieci...Strzelają do bezbronnych uchodźców, którym wcześniej zburzyli domy...Bombardują ukraińskie bazy i składy, uszkodzili nawet reaktory atomowe...A zatem jakiej eskalacji można się spodziewać ? Podczas tej inwazji Rosjanie już doszli do szczytów barbarzyństwa! I o tym właśnie zapomniał prezydent Macron...być może z powodu cykorii, która zalęgła się w Pałacu Elizejskim...
A jeśli myślał o eskalacji nuklearnej, to mógł przeanalizować na trzeźwo kilka faktów i okoliczności. A wystarczy ta jedna: jeżeli Rosjanie marzą o zajęciu Ukrainy, to nie będą przecież sięgać do arsenału atomów, aby skazić terytorium, którego tak pożądają! To samo dotyczy broni biologicznej,,,
Tak to wygląda, panie prezydencie Macron. A chyba w duchu i tak zgadza się pan z Bidenem, że Putin to rzeźnik... Do tego doświadczony, bo to nie pierwsza jego inwazja.
Marek Baterowicz