i na cóż nam sztuka w takiej wojennej odsłonie
kiedy już nawet głos sopranu w ryku bomb utonie
jak delektować się pięknem wszelakim stworzenia
kiedy je moździerz już w miazgę bezkształtną przemienia
na cóż nam pisać lub komu też wiersze wysyłać
rozmiłowanych rymem schronu wieko zakrywa
czy znów na pamięć wierszy uczyć będą się dzieci
gdy śmierć ożywić pamięć może tylko oświecić
cóż więc - ponoć życie jest krótkie a sztuka długa
iluż marzy by piękna trwała wiecznie więc fuga
tymczasem ze sztuki zostało piękno praktyczne
„być albo nie być” audytorium ma swe uliczne
Wojciech Miotke