Myśli, 10/2022, 07 marca 2022 Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. Od głosu tego, który wołał, zadrgały futryny drzwi, a świątynia napełniła się dymem... Biada mi! Jestem zgubiony, oczy moje oglądały Króla, Pana Zastępów! (Iz 19, 3-5).
Upadnij na kolana, ludu, czcią przejęty, uwielbiaj swego Pana: Święty, Święty, Święty. (z pieśni eucharystycznej).
Próbujemy zrozumieć to co się dzieje w świecie, uchwycić motywy działań, dlaczego toczy się wojna na Ukrainie.
Być może tym najważniejszym powodem jest postawienie człowieka na piedestale, a zdetronizowanie Boga, Pana i stwórcę człowieka. Takie odwrócenie porządku zauważamy w świecie już od rewolucji francuskiej. Ale, niestety, od ponad 50 lat zauważamy to również w Kościele. Możemy zaklinać rzeczywistość i udawać, że tak nie jest, ale to nie zmienia stanu faktycznego. I zauważamy, że za obecnego pontyfikatu następuje jakby przyspieszenie odwrócenia tego porządku. To, czego nie udało się zrealizować po soborze, dokonuje się obecnie.
Zjawisko nieustannych spotkań, zgromadzeń i synodów na różnych szczeblach jest rodzajem parlamentaryzacji życia Kościoła i dlatego jest zjawiskiem światowym, choć skrywa się za sugestywnym pojęciem "synodalności". Nie tylko zabiera to pieniądze i czas, który można by przeznaczyć na ewangelizację i modlitwę; jest to również niezwykle przebiegły sposób Szatana na odciąganie następców apostołów i kapłanów od modlitwy i ewangelizacji – pod pretekstem tak zwanej "synodalności".
Za bpem A. Schneiderem uważam, że najgłębszym źródłem problemów i kryzysu w Kościele jest osłabienie poczucia nadprzyrodzoności, bądź jego utrata, a skoncentrowanie się na naturze, na świecie. Jan XXIII postawił przed Soborem Watykańskim II postulat otworzenia się na świat, a wtedy Kościół będzie się rozwijał. Kościół otworzył się na świat, ale rezultaty okazały się odwrotne do oczekiwań. Wystarczy porównać, jak wyglądał Kościół przed soborem i po nim. Przed soborem seminaria były pełne, w klasztorach przybywało zakonników, misjonarze z wielką gorliwością głosili słowo Boże na całym świecie, za wszelką cenę starali się przywieść niewierzących do Kościoła. A po? W całym zachodnim świecie seminaria opustoszały, klasztory zamykano. Wierni przestali uczęszczać na Msze... Wielokrotnie spadła liczba powołań.
Od czasów apostołów Kościół zawsze podkreślał prymat łaski, nadprzyrodzoności. Bóg jest ważniejszy i wieczność jest ważniejsza niż stworzenie i rzeczywistości doczesne, podobnie jak dusza sama w sobie jest ważniejsza od ciała, albowiem jest nieśmiertelna.
Sekularyzm pociąga za sobą negację nadprzyrodzoności – negację tego, że Bóg, który jest nadprzyrodzony, może interweniować w tym świecie i w duszach poprzez skuteczną moc sakramentów. Sekularyzm, filozofia naturalizmu i wszelki wpływ ruchu masońskiego na Kościół znalazły swój wyraz wewnątrz Kościoła katolickiego w ruchu modernistycznym.
Od Soboru Watykańskiego II Kościół w swym życiu poddaje się w dużej mierze neguje nadprzyrodzoność, a promuje naturalizm. Silny wpływ posiada modernizm, który głosi, że czysty rozum i czysta historia są najważniejszymi kryteriami prawdy. A św. Pius X nazwał modernizm zbiorem wszelkich herezji. Natura, sprawy doczesne i człowiek zaczynają dominować nad Chrystusem, nad nadprzyrodzonością, nad modlitwą, łaską.
Widać szczególnie w naszych czasach zajmowanie się przez najwyższych hierarchów Kościoła sprawami światowymi, a nie działalnością misyjną. Takie inicjatywy jak ekologizm, wspieranie wszelkich restrykcji związanych z pandemią, w tym ograniczenia sprawowania sakramentów, wspieranie środowisk globalistycznych w panowaniu nad światem, synkretyzm religijny. To wszystko sprawia, że Kościół postrzegany jest jako organizacja pożytku publicznego, a nie oblubienica Chrystusa.
Watykan przystąpił do agendy światowych potęg, której elementami stały się tak zwana pandemia, kult ziemi i antyrodzinne postulaty. Zdrowie cielesne stało się religią; jest to wyraz rozwoju komunistycznych błędów zrodzonych w Rosji, które zalały świat, zgodnie z tym, co zapowiadała Matka Boża w Fatimie, jeżeli ludzkość nie nawróci się do Boga. – Stolica Apostolska stała się promotorem materialistycznej ideologii dawania pierwszeństwa ciału, ze szkodą zdrowia duchowego i perspektywy wieczności.
Pójście za światem spowodowało zmianę liturgii po soborze, tak aby była dostosowana do człowieka, a nie by oddać chwałę Bogu. To człowiek ma rozumieć, co się dzieje, to człowiek ma się czuć dobrze podczas mszy św. To świeccy muszą znaleźć należne miejsce podczas liturgii, by zostali zauważeni. Kobiety podejmują posługi, bo jest to „światowe”.
Kapłan musi mieć możliwość wyrażenia swojej osobowości; trzeba mu dać możliwość wyboru z różnych wariantów w liturgii; nie odpowiada mu trzymanie się ściśle rubryk, jak to było przed reformą liturgii. Nie tak jak Maryja, która powiedziała: „oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”. I choć były sprawy, których nie rozumiała, to przyjmowała je i rozważała, co miałyby znaczyć. A kapłani inaczej; według swojego pomysłu prowadzą liturgię mszy św., a nie według tego, co Kościół przejął od apostołów i utwierdził tradycją.
Chciałbym mieć możliwość uczestniczyć w takiej liturgii, gdy kapłan sprawujący ofiarę męki Pańskiej, występujący jako „alter Christus" skupi się na oddaniu chwały Trójcy Świętej, gdy cała liturgia sprawowana w sposób dostojny nie będzie powodem rozproszeń, a muzyka będzie służyć klimatowi skupienia. A Komunia św. będzie udzielana bez pośpiechu przez kapłanów, a po niej będzie czas na dziękczynienie.
Jednym ze środków wychodzenia z kryzysu, który jest lekarstwem na niego, jest ponowne odkrycie nadprzyrodzoności i przywrócenie jej pierwszeństwa w życiu Kościoła. Oznacza to przeznaczenie czasu na modlitwę i na adorację eucharystyczną, na to, by zadbać o piękno Mszy Świętej oraz liturgii, na pokutę cielesną, na głoszenie nadprzyrodzonej prawdy o rzeczach ostatecznych i prawdy Ewangelii. Musimy na nowo umieścić w centrum Chrystusa i Jego nadprzyrodzone objawienie, ponieważ jedynie to może uzdrowić cały rodzaj ludzki (bp A. Schneider).
Zachęcam do uczestnictwa w rekolekcjach, ale również do wysłuchania nauki rekolekcyjnej ks. P. Glasa:
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.