Zb. Żak: Myśli, 09/2022
data:28 lutego 2022     Redaktor: Redakcja

Myśli, 09/2022, 28 luty 2022

Przenigdy, bracia, nie drażnijcie Pana Boga naszego! Gdyby nawet nie zechciał nam pomóc w tych pięciu dniach, to ma On moc obronić nas w tych dniach, w których zechce, albo zgubić nas na oczach naszych wrogów. Oczekując od Niego wybawienia, wzywajmy pomocy dla nas od Niego, a On wysłucha naszego głosu, jeżeli Mu się spodoba. (Jdt 8, 14-15, 17).

On wyciąga [rękę] z wysoka i chwyta mnie, wydobywa mnie z toni ogromnej; Wyrywa mnie od przemożnego nieprzyjaciela, od mocniejszych ode mnie, co mnie nienawidzą. Napadają na mnie w dzień dla mnie złowrogi, lecz Pan jest moją obroną, wyprowadza mnie na miejsce przestronne; ocala, bo mnie miłuje. (Ps 18, 17-20).

 


Rozpoczęła się wojna: Rosja zaatakowała Ukrainę. Jako pretekst wykorzystano konieczność ochrony Rosjan w samozwańczych obwodach na terenie Ukrainy. Decyzja ta wiąże się ze śmiercią wielu ludzi po obu stronach: agresora i obrońców. Wydawało się, że żaden przywódca państwowy nie weźmie na siebie odpowiedzialności za śmierć tak wielu ludzi. Niepojęte są meandry takiej decyzji. Doniesienia z walk mówią o wielu zabitych i rannych, o ucieczce cywilów z zagrożenia bombardowaniami. Wojna stanęła blisko naszych granic.


Zanegowana została zasada samostanowienia narodów. Wprawdzie ta zasada tak naprawdę nie obowiązywała, ale dla pozorów była głoszona.  Działania wojenne były sposobem rozwiązywania różnych konfliktów oraz ambicji dominacji. A dominacja z reguły miała związek z różnymi korzyściami dla agresorów.


Czy ta wrogość i działania wojenne to domena Wschodu, czy może też inni szykują się do wojny? Potencjalnych konfliktów na świecie widać kilka. Może przygotowywana jest światowa wojna, która ma „zresetować” świat.


Na marginesie warto zauważyć, że chęć dominacji i podporządkowania sobie jednych narodów innym jest widoczna w wielu miejscach na świecie. Czy wojna w Iraku, czy też na Bałkanach nie jest tego przykładem?


A czy naciski UE na Polskę nie wynikają z chęci podporządkowania sobie Polski by realizowała to, czego oczekują Niemcy? A jeśli Polska podejmuje wysiłki by się przed tym uzależnieniem obronić (np. reforma sądownictwa) to jest pozbawiena należnych środków by w ten sposób zmienić polskie władze, wybrane przez obywateli, a które nie odpowiada UE (czyli Niemcom). Ktoś z zewnątrz chce zmienić polskie władze choć nie stosuje sił zbrojnych ale mechanizmy finansowe. Szkoda, że tak wielu Polaków tego nie widzi. A może widzi, tylko w uległości zgadza się na taki mechanizm. Na Wschodzie, gdzie dominuje cywilizacja turańska stosuje się metodę bezpośrednich działań wojennych, na terenie oddziaływania Niemiec, z wpływami cywilizacji bizantyńskiej, stosuje się oddziaływanie biurokratyczno-ekonomiczne. Nie jest to oczywiście współmierne z wojną, ale chęć uzależnienia taka sama.


Co my mamy robić? Przede wszystkim okazać solidarność z ofiarami wojny: przyjąć uchodźców, znaleźć dla nich schronienie i zapewnić byt do czasu zażegnania kryzysu, nie czekając na wdzięczność. A władze powinny tak działać by zapewnić bezpieczeństwo Polaków.


I powinniśmy się gorąco modlić: o zaprzestanie działań wojennych, podjęcie rozmów pokojowych i by zwaśnione strony, w drodze negocjacji, osiągnęły zadowalające porozumienie. Przecież z każdym dniem giną ludzie i to po jednej i drugiej stronie. A przecież ci ludzie muszą wypełniać rozkazy, a niekoniecznie muszą chcieć walczyć. Modlitwa, to ta potężna siła, która może odmienić zatwardziałe serca i umysły.


Matka Boża w Fatimie wskazuje na źródło cierpień, które będą związane z Rosją.


Czy poświęcenie Rosji nastąpiło zgodnie z poleceniem Matki Bożej? Sądząc po ostatnich wydarzeniach wydaje się, że nie; nie ma owoców nawrócenia.


Matka Boża mówiła, że jeśli świat nie przestanie grzeszyć to Rosja rozszerzy swoje błędy na cały świat. I Matka Boża, aby temu zapobiec prosi, aby Rosję poświęcić jej Niepokalanemu Sercu. Prosi o modlitwę różańcową, o pokutę i odejście od grzechu, bo jeśli nie – będą kary. W prywatnych objawieniach siostry Łucji pojawiały się wizje, że jeśli do tego nie dojdzie, „Rosja po raz drugi stanie się biczem dla świata”.


Zachęcam do wysłuchania z uwagą kazania ks. Dominika Chmielewskiego z nocy walki o błogosławieństwo Boże dla Polski: 


 



Na progu Wielkiego Postu stajemy przed szczególnym wyzwaniem do podjęcia modlitwy jałmużny i postu. Ze swego postu przygotujmy jałmużnę i przekażmy uchodźcom. Ofiarujmy naszą modlitwę za Rosję i Ukrainę, za osoby które utraciły bliskich by Bóg odmienił los tego rejonu. Może doświadczenie wojny i strat odmieni Rosję. A Rosja zostanie poświęcona Matce Bożej to może odmienią się losy świata.


A kiedyś, gdy Rosja się nawróci, bo taką możliwość wskazywała Matka Boska, i gdy nawróci się Ukraina (bo też tego potrzebuje) i gdy nawróci się Polska; to może razem: Kościół Prawosławny, Kościół greko-katolicki i Kościół łaciński, czyli Rosja, Ukraina i Polska podejmą krucjatę pokojową dla nawrócenia świata do Boga w Trójcy jedynego. Może to jest fantazja, ale u Boga wszystko jest możliwe. 


Zb. 

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.