O co walczy Ukraina? Caritas Ukrainie - numery kont
data:26 lutego 2022     Redaktor: ArekN

Inwazja Rosji na Ukrainę to prawdopodobnie koniec starego porządku światowego. Starły się dwa bloki: gasnący postsowiecki oraz wciąż pełen sił, lecz rozrywany wewnętrznymi konfiktami - zachodni.
W dniu dzisiejszym w rozmowie z Rzecznikiem Prasowym Caritas Polska zweryfikowano dwa numery kont, które podajemy poniżej.

Numery kont do wpłat tradycyjnych:

Bank PKO BP S.A. 70 1020 1013 0000 0102 0002 6526

SWIFT: BPKOPLPW

Bank Millenium S.A. 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384

SWIFT: BIGBPLP

Tytułem: UKRAINA

SMS o treści UKRAINA

pod numer 72052

(2,46 zł z VAT)

 
Bez Ukrainy nie ma Rosji - stara prawda, lecz wciąz aktualna. To bogaty surowcowo kraj, który zamieszkuje liczny naród z wciąż rosnącym poczuciem tożsamości narodowej. W dodatku od kilku lat Ukraina kroczy ścieżką, którą my niedawno intensywnie przerabialiśmy: masowej emigracji na Zachód, mozolnego wbogacania się, a co najważniejsze - odbudowy własnej godności i wyzwalania się z więzów niewolniczej mentalności. Ten proces może być brutalnie zatrzymany wskutek moskiewskiej agresji - coś na wzór naszego stanu wojennego, lecz na nieporównywalnie większą skalę. Elity ukraińskiego państwa zostaną wymordowane lub zmuszone do emigracji; wszelkie procesy modernizacyjne zanikną, a w zamian zostaną wprowadzone nowe, sowieckie porządki. Znamy to wszystko; nie może więc dziwić poparcie polskiego społeczeństwa dla Ukrainy.
 
W obliczu rosnącej potęgi Chin i równolegle postępującej degrengolady Zachodu jesteśmy świadkami zadziwiającego procesu: oto kolejne państwo ze strefy postsowieckiej decuje się na desperacki krok, aby uciec od jarzma Moskwy. Czy się mylą? Niekoniecznie,- wszak we wspólnocie liczy się bilans wewnętrznych sił, a Ukraina znalazłaby wielu sprzymierzeńców, sama również wnosząc niebagatelny wkład. Oznaczałoby to jednak kolejne poważne osłabienie rosyjskiej strefy wpływów, na co władcy Kremla nie mogą się zgodzić.
 
Moglibyśmy powiedzieć: kolejna próba sił mocarstw, wierząc oczywiście mocno anachronicznie w odwieczną grę dwóch bloków. Po pierwsze jednak, dwóch bloków już nie ma: trzecim są Chiny, a Unia Europejska od dawna próbuje nieudolnie stworzyć równowagę dla Stanów Zjednoczonych. Po drugie: kilka faków wskazuje na nieuchronność (przynajmniej na razie) takiego a nie innego wyboru Ukrainy. Przewaga w technice, gospodarce i poziomie dobrobytu obywateli ze strony Zachoidu jest wciąż nie do podważenia, co w dużej części obezwładnia sowiecką propagandę.
Ukraina wybrała Zachód, ze wszystkimi tego konsekwencjami. My, jako Polacy, powinniśmy się z tego cieszyć: zyskujemy mocnego sojusznika w wartościach i osłabiamy naszego odwiecznego wroga. Jak jednak powinniśmy zachować się w obliczu agresji na Ukrainę ze strony Rosji?
 
Przede wszystkim, zerwijmy z wizją "złego Putina". Jego polityka jest tylko emanacją dążeń rosyjskich kręgów wojskowych i służb specjalnych, w dodatku popieraną przez znaczną część Rosjan. To nie wojna z Putinem - lecz z imperium rosyjskim, bezlitosnym w swej ekspansji, gotowym zdeptać bezlitośnie każdy opór. Czy jeżeli zginie sto tysięcy Rosjan, cokolwiek to zmieni? Nic - przyjdzie kolejne sto tysięcy, gotowych utopić we krwi wszelkie sprzeciwiające się im narody. To kwintesencja rosyjskiej myśli politycznej, zakładającej dominację nad wszystkimi narodami słowiańskimi; zlepek włanych urojeń, rzeczywistej potęgi oraz sporej domieszki krwi mongolskiej. Bandyckie państwo śniące o potędze, dominacji w świecie i żyjące chwałą dawnej wielkości.
 
Zachód w tym konflikcie posiada wielką przewagę, lecz jest obezwładniony przez konflikty interesów i (niestety) rosyjską agenturę. Problemem staje się nawet rozmiar sankcji gopodarczych, nie wspominając już o działaniach wojskowych. Na szczęście, nie jest tak źle jakby się wydawało: rzeczywista pomoc wojskowa dla Ukrainy płynie szerokim strumieniem, a kolejne państwa zmuszne są wręcz do bardziej odważnych deklaracji. Dwuznaczna i tak naprawdę kompromitująca postawa Niemiec przyczyni się najprawdopodobniej do znacznego spadku prestiżu tego państwa; zresztą z korzyścią dla całej Unii Europejskiej.
 
Stanowisko Polski wobec trwającego konfliktu jest jednoznaczne i konsekwentne. Nie mogąc bezpośrednio włączyć się w działania militarne (NATO, obawa wobec konfliktu globalnego, niechęć do uwikłania Polski w wojnę z potężnym sąsiadem), postulujemy, aby:
 
- Ukraina jak najszybciej wstąpiła do Unii Europejskiej

- Ukriana powinna uzyskać dostęp z UE do pieniędzy na odbudowę

- zamknąć Nord Stream I i II

- zamrozić i konfiskować majątki rosyjskich oligarchów - tych współpracujących z Putinem, wszystkich: małych i dużych, biznesowych i politycznych oligarchów, a pieniądze użyć na odbudowę infrastruktury wolnego, suwerennego państwa ukraińskiego

-  odciąć instytucje finansowe rosyjskie, rosyjskie firmy, od finansowania na rynkach kapitałowych, wykreślić ich z indeksu MSCI ; zamknąć SWIFT dla Rosji

- realnie pomoc Ukrainie w zaopatrzeniu w broń.

To są nasze postulaty i dążenia. Odważne i wybiegające przed szereg, ale tylko taki język jest dla Rosjan zrozumiały. Dotychczasowe działania państw zachodnich zawiodły na całej linii i przy ich niezmiennym kształcie z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć kolejną wojnę w ciągu kilku lat. Silna Rosja to śmiertelne niebezpieczeństwo dla Polski, więc nasze oficjalne żądania muszą ten aspekt uwzględniać.

Z Ukrainą mamy do wyjaśnienia zaszłości historyczne i wciąż niezabliźnione rachunki krzywd, lecz przy dobrej woli obu narodów można te rowy zakopać. Wierzę, że stać na to zarówno Polaków, jak i Ukraińców. Moralność, poczucie sprawiedliwości i zrozumienie logiki dziejów rzadko nas zawodziły, niezależnie od czynników zewnętrzych i wpłwów obcej agentury. Tak samo jest również dzisiaj.

 

AN

 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.