LIST DO PRZYJACIELA
Jak mi tu jest – pytasz Przyjacielu
Czy mi nie tęskno za światłami miasta,
Za gwarem ulicy, wygodą codzienną.
Ja, ze stolicy z dziada-pradziada
W tej mazurskiej wiosce
Dawno odnalazłam Istnienie najprostsze.
Miękkość pod stopami.
Świergot ptactwa, którego w mnogości
Nie sposób rozpoznać.
Boćka na łące z troską o swą panią.
W zgodzie z naturą pąków rozkwitanie.
A otwarty nieboskłon do mej duszy woła.
Jedno jest tak samo, Przyjacielu
Jak w szerokim świecie…
Gdy wpółmartwe drzewo
Nagie swe ramiona
Wyciąga do nieba
Nim ziemski się czas dokona.
Karwica, 06.04.2019
BIAŁE BRZOZY
Październiki takie same
Te co przedtem
Teraz
Po nas
W mgłach osnute tych porannych
Jasnym słońcem otulone
Białe brzozy
Wiatr porwisty ten z północy
Bierze w taniec
Ten ostatni
Ten szalony
Srebrnym liściem ścieli ziemię
Co jak list jest do wieczności.
To już jesień?
Już tak szybko?
Włos jaśnieje.
Oczy bledną.
Coraz szybciej dzień przemija.
Coraz bliżej…
Dokąd?
Nie wiem…
Karwica 04.10.2021
LIST OSTATNI
Liść ostatni w ziemię miękko
Opadł w barwy ustrojony.
Siostry brzozy w szczerym polu
Dwie pod ręce się trzymają
Z trzecią splata się jemioła
By nie była tak samotna.
Ścieżki wszystkie zagrabione
Otulone róż zagony.
Śniegiem sypie od północy
Już przemija jesień słotna.
Czas zadumy.
Rozrachunków.
I co komu jeszczem winna?
Wybaczone wszystkie rany?
List ostatni napisany
Na posadzkę spada zwolna.
Karwica, 3.12.2021