jak to na wojnie liście gromadnie opadają drżące
nim spadną na ziemię umierają w powietrzu
krztuszą się kurzem w ostatnim podrygu
serca pękają jak orzechy żołędzie granaty
a krew - cóż krew - schnie jak maliny na żółtym krzaku nieba
jeden wielki krzyk - krzyż historii
Jerzy Binkowski