Zb. Żak : Myśli 08/2022
data:20 lutego 2022     Redaktor: Anna

Myśli 08/2022, 20 luty 2022
Ty nas zachowasz, o Panie, ustrzeżesz nas na wieki od tego plemienia. Występni krążą dokoła, gdy to, co najmarniejsze, bierze górę wśród ludzi. (Ps 12, 8-9).
 
"Jeśli zapomnę o nich, Ty, Boże na niebie, zapomnij o mnie" (Adam Mickiewicz, Dziady).

Trzy daty 10 lutego 1940, 14 lutego i 1 marca 1951 powinny być szczególnie bliskie Polakom. Powinniśmy przekazywać kolejnym pokoleniom pamięć o tych datach i wydarzeniach z nimi związanych.


10 lutego 1940 to data pierwszej z czterech deportacji obywateli polskich, w czasie której (dane NKWD) do północnych obwodów Rosji i na zachodnią Syberię wywieziono około 140 tys. ludzi. Warunki panujące w czasie transportu były przerażające, ludzie umierali z zimna, głodu i wyczerpania. W czasie jej realizacji temperatura dochodziła nawet do minus 40 st. C. Na spakowanie się wywożonym dawano od kilkudziesięciu do kilkunastu minut. Bywało i tak, że nie pozwalano zabrać ze sobą niczego. Po dotarciu na miejsce zsyłki zesłańców czekała niewolnicza praca, nędza, choroby i głód.

Decyzję o deportacji wydała 5 grudnia 1939 r. Rada Komisarzy Ludowych. Przez następne dwa miesiące trwały przygotowania do jej przeprowadzenia, w czasie których sporządzano listy i prowadzono "rozeznanie terenu". Wywózka objęła  rodziny osadników wojskowych oraz pracowników służby leśnej. Jej przebieg nadzorował osobiście Wsiewołod Mierkułow - zastępca szefa NKWD. W rozpoznaniu, kogo należy wywieźć, brali udział Ukraińcy i Białorusini. Mogło też chodzić o to, by pozbawić zaplecza leśnego polskich oddziałów partyzanckich.

I gdy się czyta wspomnienia osób, które przeżyły, chce się zapłakać nad ich losem, ale również nad okrucieństwem władz ZSRR oraz wykonawców tych deportacji.

Kolejne deportacje obywateli polskich przeprowadzono w kwietniu i czerwcu 1940 r. Ostatnią rozpoczęto w przededniu wojny niemiecko-sowieckiej pod koniec maja 1941 r.

W sumie według danych NKWD w czterech deportacjach zesłano około 330-340 tys. osób. Ich celem była eksterminacja elit oraz ogółu świadomej narodowo polskiej ludności, miały one rozbić społeczną strukturę, dostarczając jednocześnie siłę roboczą.

Sowieci usiłowali wynarodowić Polaków, a ci, którzy nie chcieli zapomnieć, że są Polakami, przeznaczeni byli do fizycznej eliminacji. Wywózki objęły przede wszystkim polską elitę, która była częścią społeczeństwa najbardziej świadomą swej narodowości i przynależności państwowej. Deportowanych traktowano jako „element kontrrewolucyjny”; usunięcie intelektualnej i kulturalnej elity było więc podstawowym warunkiem skutecznej sowietyzacji i pełnej aneksji Kresów. Sowieci uważali, że Polacy zawsze są zagrożeniem, dlatego w sytuacji, gdy wojsko polskie nie mogło bronić cywilnej ludności, zastosowali przemoc wobec bezbronnej ludności, by ją wygładzić.

5 marca 1940 roku, Biuro Polityczne Komitetu Centralnego Wszechzwiązkowej Komunistycznej Partii (bolszewików) nakazało wymordowanie 14 854 polskich oficerów i policjantów z obozów jenieckich w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie oraz ponad 7 tys. osadzonych w więzieniach na Białorusi i Ukrainie. Z tym została zsynchronizowana druga deportacja, która objęła rodziny oficerów Wojska Polskiego oraz urzędników państwowych, policjantów, nauczycieli, działaczy politycznych i przedstawicieli ziemiaństwa.

Trzeba wspomnieć o wymordowaniu ponad 110 tysięcy Polaków w latach 1937-1938 z terenów po 1920 roku przez sowietów w ramach tzw. „operacji polskiej”. Brak reakcji międzynarodowej opinii na tę zbrodnię rozzuchwalił zbrodniarzy. Wynikało to m.in. z tego, że zagładę setek tysięcy ludzi przeprowadzono w tajemnicy.

14 lutego 1942 nastąpiło przekształcenie organizacji Związek Walki Zbrojnej w Armię Krajową, która stała się częścią Polskich Sił Zbrojnych, walczących o niepodległość Ojczyzny. Pokazano, że istnieją trzy części Polskich Sił Zbrojnych: Armia Polska na Zachodzie, Armia Polska w ZSRS i Armia Krajowa. Innym powodem zmiany nazwy był proces scalania wszystkich konspiracyjnych sił zbrojnych w Polsce. Dzięki zjednoczeniu wysiłku można było zaplanować bardzo śmiałe przedsięwzięcia militarne. Opierając się na setkach tysięcy żołnierzy-ochotników, przygotowano plany odtworzenia Sił Zbrojnych, które miały kontynuować walkę zbrojną jako regularne wojsko.

Armia Krajowa była zbrojnym ramieniem Podziemnego Państwa Polskiego; na ile mogła, starała się bronić ludność cywilną przed okupantami a także przed rozbojami.

1 marca jest datą symboliczną, która nawiązuje do 1 marca 1951 r. Tego dnia w więzieniu na warszawskim Mokotowie wykonano wyrok śmierci na siedmiu członkach IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”: Łukaszu Cieplińskim, Adamie Lazarowiczu, Mieczysławie Kawalcu, Józefie Rzepce, Franciszku Błażeju, Józefie Batorym i Karolu Chmielu.

Oddajemy w tym dniu hołd żołnierzom, którzy w obronie niepodległego bytu Państwa Polskiego, walcząc o prawo do samostanowienia i urzeczywistnienie dążeń demokratycznych  społeczeństwa polskiego, z bronią w ręku, jak i w inny sposób, przeciwstawili się sowieckiej agresji i narzuconemu siłą reżimowi komunistycznemu. Żołnierzy Wyklętych określa się również „Żołnierzami Niezłomnymi ” lub „żołnierzami drugiej konspiracji”. W roku największej aktywności podziemia (rok 1945) działało w nim nawet 200 tysięcy konspiratorów. Żołnierzy Wyklętych dotknęły ogromne prześladowania. Wielu zginęło – zamordowanych skrytobójczo lub na podstawie wyroków komunistycznych sądów.

Była to próba przeciwstawienia się zniewoleniu narodu polskiego i wierności przysiędze obrony Polski. Dzięki ich postawie zdrajcy nie mogli spać bezpiecznie, co wpłynęło na ograniczenie zsowietyzowania społeczeństwa polskiego.


W obecnej sytuacji nasuwają się wnioski:

Skupiając się na zagrożeniu działaniami wojennymi na terenie Ukrainy zapominamy o naszych rodakach i ich potomkach deportowanych do Kazachstanu i w głąb Rosji. Wydajemy olbrzymie pieniądze na pomoc Ukrainie, a gdybyśmy choć ułamek ich przeznaczyli na repatriację, to wszyscy chętni mogliby przybyć do Polski. Z budżetu państwa wydajemy duże kwoty na ułatwienia dla Ukraińców przybywających do Polski, a zapominamy o naszych rodakach mieszkających daleko. A przecież mamy moralny obowiązek pomóc im w przyjeździe do Polski. Pod koniec lat 90. XX w. deklarowało chęć powrotu z byłego ZSRS z samego tylko Kazachstanie do 100 tys. potencjalnych repatriantów. W sumie od 1989 r. do 2020 r. osiedliło się w Polsce zaledwie około 11 tys. repatriantów i członków ich rodzin. Natomiast do Niemiec powróciło ponad 2 mln „późnych przesiedlonych” z ZSRS, z czego niemal 800 tys. z Kazachstanu.

Aby zadbać o polskich obywateli, potrzebna jest polskie wojsko; nikt inny ich nie obroni. Dobrze jest mieć sojusze, ale polegać należy na swojej sile; w przeciwnym razie Polacy mogą znowu być deportowani. Potrzebne są władze państwa polskiego, które w sposób suwerenny podejmują decyzje, a nie są one wymuszane przez międzynarodowe organizacje.

I Polacy powinni być przygotowani, że władze rosyjskie pamiętają długo. Ponieważ Polska, poprzez energiczne działania dyplomatyczne utrudniła im obecnie realizację swoich celów wobec Ukrainy, to możemy się spodziewać jakichś akcji przeciw nam, gdy zostaniemy osłabieni.

I wreszcie potrzebne są wzorce postaw patriotycznych, które będą przemawiać do polskiej młodzieży tak, że będzie chciała tych bohaterów naśladować, gotowa do poświęcenia dla innych i obrony Ojczyzny.

Wiele materiałów dotyczących deportacji, Żołnierzy Wyklętych znajduje się na portalach www.ipn.gov.pl i www.solidarni2010.pl Warto czytać i przekazywać tę wiedzę młodym; to zadanie starszego pokolenia!

I koniecznie należy brać udział w uroczystościach poświęconych Żołnierzom Wyklętym. Na pewno na stronie www.solidarni2010.pl będzie program tych uroczystości.

Zb. Żak
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.