Wacław Leszczyński: Przeciw Polsce ?
data:18 lutego 2022 Redaktor: Anna
Opozycja z zasady krytykuje wszystko, co zrobi polski rząd. Twierdzi, że fundusze przeznaczone na likwidację biedy i na pomoc rodzinom, zwłaszcza wielodzietnym, jak np. 500+, to środki zmarnowane. Traktuje je też jako formę przekupywania społeczeństwa. Głosi: „Nie możemy oddać swojej wolności za 500 złotych!”.
Jednak sami politycy nie rezygnują z pobierania takich funduszy, jak 500+. To tak, jak pisał poeta: „świnie żrą żołędzie, chrząkając na dęby, nie mając na względzie, że to ich żołędzie”.
A jakie są opinie opozycji o Polakach i Polsce. Jej politycy i celebryci piszą: „Polska, ogólnie rzecz biorąc składa się z Polaków. Czy Polacy są tacy okropni, bo mieszkają w Polsce (te ich skrzywione ryje, wieprzowe karki), czy też Polska jest nie do zniesienia, bo ją zamieszkują Polacy?”. „Boże, co mi jest? Dlaczego się budzę nieszczęśliwa? A to jest mi Polska! Boli. Jest jak choroba nieuleczalna. Dookoła jest niedobrze, w Polsce i na świecie, nie ja to zrobiłam, ale budzę się z poczuciem winy.”, „Może tak jest, że 40 procent naszego społeczeństwa ma za duże, albo za małe ciałko migdałowate w mózgu i reprezentuje poglądy ksenofobiczne…”. „jesteśmy jednym z najmniej empatycznych narodów świata”. „Nadzieją na to, że państwa narodowe „rozpłyną się” w większej wspólnocie była Unia…. ciągle mamy w Polsce wielu euroentuzjastów, którzy widzą państwo w kategoriach prawa, nowoczesności i postępu i mniejszą grupę eurosceptyków, która jest za ochroną narodowej tradycji i jej. gadżetów”.
Do tych opinii, opozycjoniści dodają prawie zawsze dawkę wulgaryzmów. Jedni je wykrzykują publicznie (i jeszcze są z tego dumni !), inni robią to w zawoalowanej formie, np. w postaci ośmiu gwiazdek, ukrywających wulgaryzm. Te gwiazdki, obecne „elity” i byli celebryci wsadzają wszędzie, czy to na imieninowy tort, czy podczas pogrzebu. Opinie opozycjonistów o Polsce i te ich wulgaryzmy świadczą, w jakim się oni środowisku obracają – wśród tych „skrzywionych (na Polskę) ryjów” i osób z nieodpowiednim „ciałkiem migdałowym w mózgu” (stąd ich stała agresja). Wśród takich, dla których wulgaryzmy są codziennością i przerywnikami w wypowiedziach. Bo w pewnych kręgach politycznych w Polsce, zdziczenie obyczajów, chamstwo i wulgarność, to zjawiska powszechne. To jest spadek po okupacji sowieckiej (PRL), gdy „elitami” byli ludzie z marginesu społecznego. Oni swe potomstwo uczyli języków, wysyłali do najlepszych uczelni, przebierali w garnitury, awansowali na stanowiska rządowe, ale i tak przy pierwszej okazji ich prymitywizm i nieokrzesanie wychodzi „ze słomą" z butów.
Z tego wynikają ich kompleksy i niechęć do Polski oraz nadzieja, że narody (chroniące „tradycje i jej gadżety”) „rozpłyną się” w kierowanej przez Niemcy Unii Europejskiej (a ich rodzice myśleli, że w Związku Radzieckim!). Popierają więc represje władz Unii, w tym TSUE, przeciw Polsce. Ich patroni Niemcy mają podobne, jak oni opinie o Polakach. Według nich: „Polak, z punktu widzenia rasy, jest człowiekiem o nisko wartościowym charakterze, naturze niewolnika. Polak jako niewolnik jest posłuszny, ma za swoją pracę utrzymanie, a jeżeli jest leniwy i opieszały musi być poganiany knutem.” (Kripo z 30.08.1941). Bohater Niemców, Claus von Stauffenberg pisał o Polakach: „Naród, który dobrze się czuje tylko pod batem”. A dziś politycy i dziennikarze niemieccy odziedziczyli po przodkach poczucie wyższości nad innymi narodami i twierdzą, że „Niemcy mają inną kulturę prawną” (wyższą!). Polacy ich kulturę prawną poznali w czasie okupacji ! Ale to nie przeszkadza opozycji w popieraniu Niemców w ich dążeniu do zapanowania nad Polską. Jeden z nich ogłosił, że: „Polska kultura prawna i przemiany po 1989 r. zostały zainspirowane i były wspierane przez niemiecką myśl prawniczą”. Teraz jasnym jest, dlaczego mamy tak wiele złych praw. Bo Niemców demokracji dopiero uczyli Amerykanie po 1945 r., a w Polsce demokracja i pro obywatelskie przepisy prawne istniały już od ponad 500 lat.
Część opozycji popiera też drugiego sąsiada, który usiłuje przełamać polską granicę, przy pomocy agresywnych cudzoziemców. Chodziło o to, żeby masa imigrantów zalała Polskę i Europę, czyniąc chaos, aby odwrócić uwagę świata od sytuacji na Ukrainie. I zgodnie z poleceniem agentury, „polscy” celebryci protestują przeciw nie wpuszczaniu do Polski migrantów. „To jest k… „straż graniczna”??? Mordercy!” „… bandyckie zachowanie wojska polskiego, które w nieludzki sposób traktuje migrantów w polskich lasach.” „… żeby na polskiej granicy działy się takie rzeczy, umierały dzieci.” „Nie godzę się na to, by okoliczna ludność grała rolę donosicieli i żeby zanim podadzą chleb głodnemu, dzwonili na policję.” Co na to zwolennicy opozycji ? Czy też są przeciw Polsce suwerennej i chcą poddania jej Niemcom, lub „innym”? Czy po latach sprawdza się, że „kto z kim przystaje, takim się staje”? Wstyd!
Wacław Leszczyński
Zdjęcie: ngopole.pl
[foto_duzy_2]

[/foto_duzy_2]
[foto_duzy_3]

[/foto_duzy_3]
[foto_duzy_4]

[/foto_duzy_4]
[foto_duzy_5]

[/foto_duzy_5]
[foto_duzy_6]

[/foto_duzy_6]
[foto_duzy_7]

[/foto_duzy_7]
[foto_duzy_8]

[/foto_duzy_8]
[foto_duzy_9]

[/foto_duzy_9]