We wszystkich tych przypadkach, odpowiedzialność ponieśli członkowie rządu, kierujący danym resortem. Ale przecież, to nie oni przygotowują teksty dokumentów. Oni wydają tylko polecenia dotyczące ich treści merytorycznej, właściwym urzędnikom ministerstwa i zespołów legislacyjnych Sejmu. Samym ich opracowaniem w szczegółach, zajmują się ci wspomniani urzędnicy. Minister potem zapoznaje się z gotowym już dokumentem, ale nie jest w stanie dostrzec wszystkich jego szczegółów. Może więc jego uwadze ujść brak jakiegoś wyrazu, czy dodanie innego, choćby takich, jak „poniżej”, „ponad”, „nie należy” itp. I za to on odpowiada, a nie rzeczywisty winowajca. Wspomniany minister edukacji nie liczył przecież sam funduszy na płace dla nauczycieli. To wyliczali odpowiedni urzędnicy ministerstwa. Ale jak tam mówiono: „on był nielubiany w ministerstwie” ! Kto „pomylił się” w naliczaniu płac nauczycieli chyba nie ustalono. W śledztwie prowadzonym przy okazji afery Rywina, wykryto, że usuniecie jednego, (istotnego) wyrazu z ustawy medialnej dokonała pewna urzędniczka. Zdaje się, że nie ustalono jeszcze, kto wprowadził błędy do przepisów Polskiego Ładu.
Ponad 80% pracowników urzędów centralnych (w tym ministerstw) stanowią członkowie korpusu służby cywilnej. Są to ludzie odpowiedzialni za właściwe funkcjonowanie administracji rządowej, bez względu na sytuację polityczną, czy też zmianę rządów. Zapewniają rzetelne, bezstronne i politycznie neutralne wykonywania zadań państwa. Można do nich mieć pełne zaufanie, gdyż są lojalni wobec zwierzchników. Nie wolno im kierować się w pracy interesem jednostkowym lub grupowym, czy politycznym. Mają za to gwarancję stałości stosunku pracy, niezależnie od wyniku wyborów.
Niestety, jak wskazują podane przykłady, nie wszyscy urzędnicy ministerstw, czy innych urzędów centralnych, przestrzegają etyki zawodowej. Są wśród nich tacy, co celowo powodują zakłócenia w pracy urzędu. Oni szkodzą Polsce wprowadzając zamieszanie w pracy administracji państwowej. Jedni czynią to ze względów prywatnych, dla rozgrywek personalnych. Inni, przypuszczalnie za pieniądze. Są też jednak tacy, którzy czynią to na polecenie obcej agentury, starającej się wprowadzić społeczne niezadowolenie w Polsce. I nie ważne jest, czy czynią to za „judaszowe srebrniki”, czy dlatego, że nie czują się Polakami (tylko „Europejczykami”), bo to jest zdrada. Ich działania mają na celu wywołać chaos i obniżyć zaufanie obywateli do Państwa Polskiego. A w wyniku tego, wrogie mocarstwo chce ustanowić taki rząd w Polsce, który zrezygnuje z Jej suwerenności i podda Ją pod jego władzę, jako państwo wasalne. Należy więc sabotażystów wrogich Polsce, usunąć z urzędów państwowych!
Możliwe, że ci, co celowo „pogmatwali” przepisy Polskiego Ładu, uczynili to pod wpływem wrogiej propagandy opozycji politycznej i zagranicznych polskojęzycznych mediów. A ta opozycja i te media popierają dążenia obcych państw do odebrania Polsce ciężko wywalczonej niepodległości. Poglądy ich ujawniły się w Sejmie, gdy nie chcieli uhonorowania polskich bohaterów zamordowanych przez komunistycznych zbrodniarzy. Oni pochwalają te zbrodnie i czasy PRL („likwidacja analfabetyzmu”), sławiąc sowieckiego agenta Bieruta. Występują przeciw Polsce, popierając ataki na polską granicę. Twierdzą, że należy wpuszczać agresywnych osobników do Polski, sprzeciwiają się budowie zapory granicznej i obrzucają ohydnymi obelgami Wojsko Polskie i Straż Graniczną. Chwalą też działania poza traktatowe, kierowanych przez Niemcy władz Unii Europejskiej, bezprawnie nakładających na Polskę kary finansowe i uzależniających wypłaty należnych jej funduszy, od rezygnacji z polskiej konstytucji. Konstytucji, którą do niedawna opozycja związana z Niemcami obłudnie „broniła”, przed władzami demokratycznymi Polski. Wbrew Konstytucji dziś podważa ona kompetencje Prezydenta i Trybunału Konstytucyjnego, bo ten potwierdził wyższość Konstytucji nad prawami obcymi oraz sprzeczność z nią mordowania nienarodzonych. Od lat trwa walka, dziś trzecich już pokoleń, Armii Krajowej z Bezpieką PRL. Trzeba się zdecydować, po której jest się w niej stronie! Po stronie Polski, czy przeciw Niej !
Wacław Leszczyński