Bożena Ratter: Po co diabłu doktorat z teologii
data:12 stycznia 2022     Redaktor: Anna

Logika diabła nie tylko pojawia się w Piśmie Świętym, ale rozpowszechnia się w naszych czasach. Za czytanie i interpretację Pisma Św., a w szczególności Ewangelii, biorą się ci, którzy nie tylko nie wierzą w Boga, ale żyją tak, jakby Boga nie było, albo żyją tak, że lepiej dla nich, żeby Boga nie było - wyjaśnia ks. prof. Waldemar Chrostowski,  w rozmowie z Pawłem Lisickim.


Włodzimierz Sołowjow zostawił książkę „Krótka opowieść o Antychryście”. Jest w niej motyw, iż diabeł chcąc się uwiarygodnić, zdobywa doktorat z teologii na wydziale teologicznym w Tybindze, znanej i szanowanej. To jest dylemat dzisiaj. Proszę poczytać rozmaite publikacje, zwłaszcza w wysokonakładowych gazetach, na tematy religijne, teologiczne, podpisane dr teologii, profesor uniwersytetu w Wirginii, doktor habilitowany, absolwent uczelni …To nic nie znaczy. Teologia to jest „Fides quaerens intellectum”, wiara szukająca zrozumienia. Nie ma teologii bez wiary. Uprawianie teologii bez wiary to tak, jak pływanie w basenie bez wody– kontynuuje ks. Chrostowski.

Na temat  Kościoła wypowiada się absolwent uczelni warszawskiej, Wojciech Przybylski („Res Publika”):

"Kościół katolicki cieszy się w Polsce przywiązaniem większości społeczeństwa oraz uprzywilejowaną pozycją. Jest potężną instytucją dysponującą bogatą bazą materialną. Jednocześnie, warto zauważyć, że zasady wpajane przez Kościół katolicki odstają coraz wyraźniej od życia codziennego Polaków, szczególnie młodego pokolenia. Słowem, rozmijanie się nauki Kościoła z rzeczywistością życia wiernych, ołtarzowi nie służy."

O  „sprzeciwie” wobec uprzywilejowanej pozycji, bazie materialnej Kościoła oraz  „trosce” o dusze wiernych, „szczególnie młodych”, pisał w 1908 roku św. Józef Sebastian Pelczar w biografii Piusa IX na tle dziejów XIX wieku.

"W żadnym czasie nie brakło umysłów swawolnych i dumnych, które przekręcały prawdę objawioną, atoli walka przeciw religii stała się groźną dopiero w wieku XVI, kiedy cały legion nieprzyjaciół uderzył na jej warownię - Kościół katolicki. Z reformacyi to wyszedł racyonalizm, z racyonalizmu deizm, z deizmu indyferentyzm, z indyferentyzmu ateizm…wystarczy, gdy wymienimy pierwszorzędne tegoż rozsiewniki, jak pisma zwolenników panteizmu, materyalizmu, pozytywizmu, racyonalizmu i socyalizmu, bezprawia, rewolucyi, radykalizmu i cezaryzmu, wymierzone przeciw Kościołowi katolickiemu, bezwyznaniowe szkoły, wyuzdane romanse i takież przedstawienia teatralne, przedewszystkiem zaś antyreligijne towarzystwa i związki, między któremi prym dzierży masoneria…Na czele stoi panteizm, który w pierwszej połowie XIX stulecia sięgnął po berło w królestwie filozofii, mając takich przedstawicieli, jak Schelling, Fichte, Hegel, Cousin, Vera, Spaventa i t. p. ….wiedzie on do ateizmu w teozofii, do fatalizmu i antinomizmu w etyce, do komunizmu w kwestyach socyalnych, do despotyzmu lub do rewolucyi w polityce, głosząc usty Hegla: Państwo to Bóg.

(…) Szkodliwszym jeszcze jest dzisiejszy liberalizm, bo pod złudnem hasłem wolności i postępu zdziera ze społeczeństwa cechę chrześcijańską…ruguje wpływ religii z prawodawstwa, z wychowania, z życia publicznego, z rodziny i z polityki… znosi chętnie klasztory, „likwiduje" majątek kościelny, „sekularyzuje" szkołę i małżeństwo. Nienawidząc religii stara się zastąpić ją humanitaryzmem i cywilizacyą i w imię wolności narzuca Kościołowi kajdany, prześladuje jego sługi, znosi jego zakony, grabi jego mienie.

(…) Przywódca włoskiej rewolucji Wiktor Emanuel sam poznosił wiele kościołów i na koszary lub stajnie zamienił, inne zaś złupił. Według obrachunku dziennika Opinione zniesiono 146 klasztorów. Poświęcone kielichy, monstrancye, wota, cyborya, nawet relikwie Świętych, sprzedawano żydom w Ghetto, z czego już w r. 1871 wpłynęło rządowi do trzech milionów franków.

Teraz przyszła kolej na majątek nieruchomy parafij, bazylik, kapituł i zakładów, który zlikwidowano i zamieniono na rentę narodową. Według urzędowego wykazu od r. 1867 do 31 maja 1879 r. za sprzedano nieruchome dobra kościelne wzięto 424,415.438 lir 13 centesimów; ale znaczna część tej sumy utonęła w kieszeniach nowych panów Rzymu. Nie pomógł zabór majątku klasztorów, kościołów i zakładów dobroczynnych, bo większa część gdzieś się rozpłynęła w rękach junty likwidacyjnej.

Kościół katolicki cieszył się „przywiązaniem większości” społeczeństwa świata i  już 7 listopada 1870 roku, na zgromadzeniu stowarzyszeń katolickich w Wiedniu, zaprotestowano przeciw „świętokradzkiemu rabunkowi ojczyzny Piotra św. i przeciw wszystkim bezprawiom, jakie popełniono na Namiestniku Chrystusowym i całym Kościele katolickim …poczęto zbierać świętopietrze, w czem przykład dała dostojna cesarzowa, posyłając Ojcu św. na nowy rok 1871 powinszowanie i dar 100.000 złr.

(…)… dołączały narody katolickie obfite dary. Najazd Piemontczyków pozbawił Piusa IX wszelkich dochodów…trzeba było utrzymywać dawnych urzędników i biskupów wygnanych lub obdartych; otóż ludy same płaciły Ojcu św. a płaciły tak ochoczo, że sama Belgia w latach 1871—72 złożyła 285.078 fr. Nawet z Chin, acz nawiedzonych głodem, przywiózł biskup Verolles skromny grosz świętopietrza (r. 1873), podczas gdy nawróceni z australijskich wysp Tahiti przysłali swe własne wyroby. Alzacya przysłała skrzyneczkę pełną srebrnych pieniędzy papieskich, a prócz tego jeszcze osobną skrzyneczkę pełną napoleondorów, z Belgii przywieziono, prócz drogiej tyary, pudełeczko z drogimi kamieniami i 300.000 franków świętopietrza; gwardya Szwajcarów złożyła laskę z gałką, przedstawiającą jabłko ze złota, wysadzane drogimi kamieniami; deputacya holenderska przywiozła 400.000 fr., deputacya wrocławska 100.000 fr.; deputacya poznańska 10.000 talarów i t. d.

Książę Modeny przysłał Ojcu św. r. 1870 weksel na milion franków, a gdy papież weksel odesłał, zmartwiony książę napisał nowy list, błagając o przyjęcie sumy. Ojciec św., ustępując w tej szlachetnej rywalizacyi, posłał księciu błogosławieństwo z zaręczeniem, że użyje wekslu, gdy będzie w wielkiej potrzebie".


„Bogata baza materialna” Kościoła pochodzi z darów i jest własnością należących do Kościoła, a więc i moją, a każda próba „przejęcia”  czy „likwidacji” majątku Kościoła jest kradzieżą również mojej własności.

Wojciech Przybylski, socjolog polityki, nie zainteresował się np. bankiem Rothschilda, który  od wieków cieszy się  niezwykle  uprzywilejowaną pozycją oraz przywiązaniem wielu od niego zależnych, zwłaszcza w czasie rewolucji światowych. Jest potężną instytucją dysponującą bogatą bazą materialną, która nie pochodzi z darów ale z bezwzględnej  lichwy i ma wielki wpływ na światową politykę nie mającą nic wspólnego z realnym dobrem społecznym.


(…) Już w lutym t. r. wyszło ze Lwowa wezwanie do podjęcia pielgrzymki do Rzymu, w celu złożenia Ojcu św. w dniu jego biskupiego jubileuszu (3 czerwca 1877) hołdów i życzeń. Dwudziestego trzeciego maja wyruszyli pielgrzymi galicyjscy ze Lwowa, w Boguminie połączyli się z nimi Wielkopolanie, w Wiedniu Górnoszlązacy, a że byli między Małopolanami księża wygnani z Królestwa, unici podlascy i włościane z Litwy, przeto cała Polska była wówczas reprezentowana. Wśród darów znalazł się kosztowny relikwiarz wielkopolski, krzyż bursztynowy, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej na złotej blasze oraz kielich z pieniędzy zebranych przez redaktora Przeglądu Lwowskiego, kielich wykonany przez Teofila Lenartowicza we Florencyi. Pius IX darował go potem bazylice S. Maria Maggiore.

(…) Pewna uboga wdowa z pod zaboru rosyjskiego, nie mając pieniędzy, oddała swe ślubne pierścionki, które Pius IX przyjął z rozrzewnieniem. Inna, ale już można pani, przesłała Ojcu św. piękne i bogato oprawne album, z tekstem bulli o Niepokalanem Poczęciu N. P. M. w litewskim języku, na pergaminie pięknie wypisanym. Do ozdobienia, którym otoczyła tekst bulli, użyła wzorów z kwiatów, rosnących na ziemi polskiej. Ojciec św. przyjąwszy łaskawem sercem dar tak piękny z ziemi ucisku, przesłał jej następujące, pismo: „Umiłowana w Chrystusie Córko, Szlachetna Niewiasto! pozdrowienie i apostolskie błogosławieństwo. W uprzejmym liście, który w upłynionym miesiącu kwietniu Nam przysłałaś, jawny znaleźliśmy dowód prawdziwego uszanowania, jakiem otaczasz tę apostolską Stolicę, jako teź z wielkiem serca Naszego zadowoleniem oglądaliśmy przysłany Nam nader ozdobnie oprawny egzemplarz litewskiego tłumaczenia bulli dogmatycznej, w której Bogarodzicielkę jako bez zmazy poczętą ogłosiliśmy. Oświadczając ci wdzięczność serca Naszego za dar ofiarowany_ zawiadamiamy cię zarazem, że usilnie wstawiamy się do Boga, jak to sobie życzysz, za ojczyzną i współziomkami twoimi. Jako pośredniczkę zaś u tronu łaski stawiamy Niepokalaną Dziewicę, dla której masz tak pobożną cześć, w której pomocy ufamy, że zwolnieje ciężar prześladowania i błędy się rozprószą. Ona bowiem jest najpotężniejszą wspomożycielką Kościoła i od Boga obiecaną niewiastą, mającą zetrzeć cnoty stopą głowę węża starodawnego. W tej nadziei oświadczamy ci ojcowską Naszą przychylność, a jako zadatek łaski Bożej udzielamy dla ciebie i dla twoich z całego serca apostolskie błogosławieństwo. Dan w Rzymie u św. Piotra dnia 1 czerwca 1870, w dwudziestym czwartym roku pontyfikatu Naszego.  
Pius P. P. IX“.

Bożena Ratter

zdjęcie: wpolityce.pl





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.