Bożena Ratter: Walka o polską duszę trwa - tyrania "ekspertów"
data:04 stycznia 2022     Redaktor: Redakcja

Korpus książki „Czasy przełomu” stanowi 45 listów wymienionych przez Jana Pawła II i kar. Stefana Wyszyńskiego w czasie pomiędzy wyborem papieża z Krakowa a śmiercią Prymasa Tysiąclecia. Od razu dodajmy, że książka ma charakter opracowania naukowego. O co zadbał dr hab. Paweł Skibiński i Rafał Kowalczyk. Autor recenzji zwraca uwagę na obszerny tekst byłej premier i ambasadora naszego kraju w Watykanie, Hanny Suchockiej.

Dzięki niemu widzimy szerszą perspektywę napięć pomiędzy Stolicą Apostolską a Polską Ludową … Suchocka opisuje m.in. zmierzch niekorzystnej dla Kościoła w Polsce, watykańskiej „Ostpolitik”, która jej zdaniem, w znacznej mierze wynikała z ignorancji Stolicy Apostolskiej co do rzeczywistej sytuacji w naszym kraju.

Celem Fundacji jest popieranie wszechstronnego rozwoju społeczeństwa polskiego, a zwłaszcza działalności społecznej, informacyjnej…na rzecz …zbliżenia narodów i państw Europy Środkowej i Wschodniej" - możemy przeczytać w statucie Fundacji Sorosa (Batorego)  od 1988 r. działającej w Polsce. Jej członkami są znani politycy Unii Wolności: były minister spraw zagranicznych Bronisław Geremek, byli premierzy Hanna Suchocka i Jan Krzysztof Bielecki, senator Olga Krzyżanowska, samorządowiec Bogdan Borusewicz. Jest tam też jeden z twórców Platformy Obywatelskiej - Andrzej Olechowski. W  Radzie Fundacji Sorosa znajduje się również Agnieszka Holland, Helena  Łuczywo, Olga Tokarczuk.

Hanna Suchocka, członek Rady Nadzorczej Fundacji Sorosa jest laureatką nagrody Człowieka Roku 1992 tygodnika Wprost. W przyjęciu z tej okazji uczestniczyli m.in. Aleksander Smolar, Leszek Balcerowicz. Teodor Walczak, Jerzy Urban.

Szkoda, iż  bliska wszechmocnej i „działającej na rzecz  zbliżenia w Europie” organizacji Sorosa, pozostająca w dobrych układach z przyjaciółmi Polski Ludowej i jako przedstawicielka narodu o wyjątkowych możliwościach, nie była w stanie  wpłynąć na ignorancję Stolicy Apostolskiej. Nie wiem, czym wytłumaczyć, iż w „Czasach przełomu” znalazł się tekst właśnie Hanny Suchockiej. Czy tym, iż archiwum z korespondencją przekazał do opracowania  kar. Nycz i wskazał na autora tekstu?  To dla mnie byłoby zrozumiałe.

Czym jest ekspertyza, jedna z największych plag dotykających Zachód w początkach XXI wieku? - zastanawia się Łukasz Warzecha w felietonie „Tyrania ekspertów”. To choroba polegająca na zabobonnej wierze w „naukę” i ekspertów, mającej stanowić podstawę do, w istocie czysto ideologicznej, ekspansji określonych poglądów.

Do ekspertów można zaliczyć Wojciecha Przybylskiego, prezesa fundacji Res Publica współpracującego z Fundacją Batorego, autora „ekspertyzy”: Teologia polityczna jest możliwa tylko w pogaństwie lub w judaizmie. Chrześcijaństwa nie sposób wykorzystać do uzasadnienia celów politycznych, a europejska historia to pasmo zmagań o status religii w państwie.

Był też ekspertem na XIII Forum Polska-Ukraina  w Kijowie w grudniu 2021 r., zorganizowanym przez Fundację Batorego, która przeznacza 60 000 zł  na Związek Ukraińców w Polsce - monitorowanie, dokumentowanie i zgłaszanie przejawów dyskryminacji, agresji i mowy nienawiści wobec Ukraińców w roku 2022.  Jednak jako tubylczy naród możemy liczyć na większą hojność Fundacji Sorosa, 120 000 zł otrzyma od niego Komitet Obrony Demokracji.

W warszawskiej szkole podstawowej na Saskiej Kępie ośmioletnia dziewczynka zostaje opluta przez ukraińską rówieśnicę. Na pytanie dlaczego, uzyskuje odpowiedź: ja mogę na ciebie pluć, możemy na was pluć, my możemy was p…ć. Gdy ukraińska koleżanka przycina Marysi  palec w drzwiach o interwencję proszona jest wychowawczyni, która stara się wytłumaczyć, może nieumyślnie, możemy wyobraźmy sobie, że to my jesteśmy nie u siebie, że jesteśmy uchodźcami.

To Polacy, których szowiniści Ukraińcy nie zdołali barbarzyńsko wymordować zostali wygnani ze swoich domostw i znaleźli się poza ojczyzną nie dobrowolnie, a ich majątek do bielizny włącznie został przez Ukraińców zagarnięty lub zniszczony.

Do Polaków dochodziły wieści, że centrum dowodzenia UPA była miejscowa cerkiew grekokatolicka. Kazania ukraińskiego popa były wyraźnie antypolskie. Nawoływał on: Już czas rozprawić się z Polaczkami! Już czas wziąć w ręce topory i wyciąć w pień wszystkich tych, którzy są wrogami samoistnej Ukrainy!!

W mieszkaniu było 13 osób, banderowcy nie mogąc dostać się przez zabarykadowane drzwi zaczęli strzelać. Takimi strzałami została zastrzelona matka z 8-letnią córką Karolinką… Ojciec był silnym mężczyzną, próbował bronić się, widział, co stało się z jego żoną i córeczką. Znał ich wszystkich dobrze, byli to mieszkańcy Rumna, jego rówieśnicy, z którymi chodził razem do szkoły i wspólnie bawił się jako młody chłopiec. Nagle otrzymał cios siekierą w głowę i upadł na podłogę. …Ludobójcy dobrze wiedzieli, że w domu było znacznie więcej osób. Rozbiegli się po domu szukając dalszych mieszkańców. Dwóch banderowców podeszło do łóżka, skąd dochodził cichy płacz 5-letniej Marysi, mojej siostrzyczki i jej wołanie: - Mamo, gdzie jesteś? Dziewczynka na widok dwóch banderowców usiłowała zakryć się pierzyną. Jeden z nich zerwał pierzynę i podniósł bagnet do zadania ciosu. Drugi zatrzymał go na chwilę mówiąc po ukraińsku: - Łyszy, to detyna! Ale ten pierwszy odpowiedział: To polska dytyna, naj hyny!

Zdarł dziecku koszulkę i ostrym bagnetem rozpruł je od krocza aż po klatkę piersiową. Dziewczynka jęknęła z bólu i maleńkimi rączkami objęła zraniony brzuszek. (Lucyna Kulińska Dzieci Kresów, wspomnienia ocalałego Tadeusza Pańczyszyna).

Marysia z Saskiej Kępy została opluta przez ukraińską rówieśnicę, której nienawiść do Polaków okazaną miesiąc temu w warszawskiej szkole zaszczepili rodzinni mordercy, być może sprawcy śmierci Marysi z Rumna.

Dlaczego żydowskie i ukraińskie fundacje prowadzą na terenie Rzeczypospolitej bezkarnie antypolską działalność ? Kto broni w Polsce praw narodu polskiego i domaga się zadośćuczynienia od wrogów mniejszości narodowych? Zawładnęli wspaniałą, bogatą  spuścizną po Polakach, którą wskutek własnych wad zaprzepaścili, więc próbują wykorzystać ( i zniszczyć) Polskę przenosząc się do naszych miast i wsi. Przybyli pod skradzioną zamordowanym przez siebie Polakom tożsamością zaraz po wojnie, przybywali i później do już osiedlonych krewnych czy wchodząc w związki z Polakami, kupowali „kartę Polaka”, „mechanicznie spolszczeni” obywatele o nacjonalistycznej czy agenturalnej (rosyjskiej) czy judaistycznej mentalności. Są wszędzie, w szkołach, na uczelniach, w sądach, szpitalach, administracji, samorządach.  Weszli w posiadanie polskiej ziemi i polskich nieruchomości.  Mają się dobrze zgodnie z założeniem ministra Gowina, eksperta od „polskiej” inteligencji.

Według kolejnego eksperta, Marka Koprowskiego, autora książki „Łemkowie losy zaginionego narodu” , naród Łemków żyjący od wieków w Karpatach, po przesiedleniu do ZSRR i na polskie ziemie Odzyskane, utracił swoją ojczyznę. Owe „góry” są dla nich tym, czym dla Polaków Kresy – utraconą „Arkadią”, gdzie wszystko było lepsze, bo swoje - recenzja książki w GW.

Łemkowie to grupa etniczna według badacza etnografa Oskara Kolberga i innych światowej sławy etnografów. Podkreślają związek z regionem i grupą regionalną: my Huculi, Bojkowie, Łemkowie, Podolanie poświadczają także, choć rzadziej, świadomość szerszej wspólnoty etnicznej (Kolberg 1972: 290) . Łemkowie po przesiedleniu na Ziemie Odzyskane nie utracili ojczyzny, ponieważ pozostali nadal w granicach państwa polskiego (na przesiedlenie otrzymali znaczącą pomoc finansową ), choć nie nazywało się Rzeczypospolitą, ale Polską Ludową. W przeciwieństwie do Polaków, od których Rzeczypospolita odeszła pozostawiając ich ojczyznę na terenie obcych państw, na Ukrainie, Litwie, Białorusi. Łemkowie mają się doskonale, wielu wróciło na Podkarpacie, ci co przenieśli się na Warmię i Mazury, Pomorskie, Dolnośląskie mają znaczący udział w lokalnych samorządach, sądach, szkołach, szpitalach, nabywają ziemię i nieruchomości. Tego nie mają Polacy na Kresach.

Kultywują swoje tradycje, gromadzą się swojej grupie etnicznej na Watrze w Zdyni lub w Michałowie.  Podział między nimi wynika ze zróżnicowanego stosunku do nacjonalizmu ukraińskiego. Mają dostęp do swoich pięknych, zachowanych cerkwi, które udostępniają jako obiekty muzealne, gdy tymczasem Ukraińcy dewastują lub wykorzystują wielowiekowe polskie obiekty sakralne na obory, pastwiska, magazyny. Łemkowie mogą również zadbać o groby bliskich, ale nie są tym zainteresowani, Polacy z Kresów albo nie wiedzą, gdzie wrzucili Ukraińcy szczątki zamordowanych bliskich, a Ukraińskie władze nie zezwalają na poszukiwania i ekshumację, albo  nie odnajdą szczątków na dewastowanych i likwidowanych przez Ukraińców polskich cmentarzach. Tradycje kulinarne Łemków zna nawet pani Dyrektor Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi.  W niezwykle skromnym dodatku świątecznym znajdziemy informację: U Łemków z Pogórza Rzeszowskiego ważny był czosnek, który dawał odporność, chronił przed duchami i złymi mocami.  W dodatku nie ma mowy o tradycyjnych potrawach we Lwowie, Grodnie, Wilnie i tysiącach wsi polskich na zabranych terenach.


Bożena Ratter






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.