Ten dzień
uderzył cię w twarz
jeżeli ją miałeś
Ten dzień
przemył twoje uszy
słodyczą i jadem,
hymnem, muzyką Szopena
i salwą rozkazów
Ten dzień
otworzył ci oczy,
jeśli próbowałeś je zamknąć.
***
FENIKS
Feniks czerwonopióry
jest ptakiem przekornym –
przylatuje zimą z dalekiego kraju,
strzepując nam na głowy mroźny popiół
- on jest jego żywiołem.
I własne gniazdo kruszy
śpiewając uzbrojonym dziobem.
Jego głos stroi się w wojenne barwy,
gdy mówi o prawach,
z triumfem bierze najwyższe słowa
w niewolę
i znosi wielką skorupę z obietnic.
Wzruszeni do krwi,
przemoknięci od krwi
patrzymy
jak ptak czerwonopióry
mieni się białym orłem.
grudzień 1981
***
Nie mam już ojczyzny,
skreślono ją dekretem,
rozjechano czołgami
oszołomiono gazem
i dobito siedmioma kulami.
W atlasie świata szukam wyspy
bezludnej
z dala od granic wytyczonych
bagnetem,
z dala od obłąkanych
kapłanów ideologii.
grudzień 1981
Marek Baterowicz
Od redakcji:
Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE