13 grudnia 1981                                
data:11 grudnia 2021     Redaktor: GKut

- w poezji Marka Baterowicza

 

Ten dzień

uderzył cię w twarz

jeżeli ją miałeś

 

Ten dzień

przemył twoje uszy

słodyczą i jadem,

hymnem, muzyką Szopena

i salwą rozkazów

 

Ten dzień

otworzył ci oczy,

jeśli próbowałeś je zamknąć.

 

***

 

FENIKS

Feniks czerwonopióry

jest ptakiem przekornym –

przylatuje zimą z dalekiego kraju,

strzepując nam na głowy mroźny popiół

- on jest jego żywiołem.

I własne gniazdo kruszy

śpiewając uzbrojonym dziobem.

Jego głos stroi się w wojenne barwy,

gdy mówi o prawach,

z triumfem bierze najwyższe słowa

w niewolę

i znosi wielką skorupę z obietnic.

 

  Wzruszeni do krwi,

przemoknięci od krwi

patrzymy

jak ptak czerwonopióry

mieni się białym orłem.

                                                                                    grudzień 1981


***

                                                

Nie mam już ojczyzny,

skreślono ją dekretem,

rozjechano czołgami

oszołomiono gazem

i dobito siedmioma kulami.

W atlasie świata szukam wyspy

bezludnej

z dala od granic wytyczonych

bagnetem,

z dala od obłąkanych

kapłanów ideologii.

                                                                                    grudzień 1981

                                             Marek Baterowicz

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE


 






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.