Jest to ważna wiadomość, ponieważ część "uchodźców" szturmujących naszą wschodnią granicę przerzucana była właśnie z Iraku, za pośrednictwem białoruskich ambasad. Teraz działanie to będzie znacznie utrudnione.
Decyzję Iraku należy potraktować w kategorii sukcesu polskiej dyplomacji, choć z pewnością uzyskaliśmy w tym zakresie wsparcie innych państw. Na pewno warto śledzić kulisy tej sprawy, gdyż wyjdzie na jaw, kto tak naprawdę wspiera Polskę w obronie wschoniej granicy Unii Europejskiej. Samemu Irakowi należą się oczywiście podziękowania.
Na razie można wyrazić bardzo ostrożny optymizm: wydaje się, że największy napór został powstrzymany i teraz Polska przystępuje do metodycznych działań. Do połowy 2022 roku ma powstać mur o długości 180 kilometrów, co jeszcze bardziej utrudni wojnę hybrydową, prowadzoną przez Białoruś i Rosję. Wsparcie Brukseli jak zawsze okazało się fikcją (odmowa sfinansowania), ale budowa zapory nie przekracza możliwości polskiego państwa. Długa i mroźna zima- o ile taka nastąpi- również powinna być naszym sprzymierzeńcem.
AN