Nieubłagalny czas. Zbyt wolny dla tych, co czekają; zbyt prędki dla tych, co się boją. Zbyt długi dla tych, co cierpią. Zbyt krótki dla tych, co się cieszą- lecz dla tych co kochają czas jest wiecznością. Życie to w zasadzie trzy dni: wczoraj, dziś i jutro. Wczoraj już minęło i niczego nie zmienisz, jutro jeszcze nie nadeszło i być może nie nadejdzie.
Dlatego spróbuj dziś postąpić godnie żeby nie żałować. Szukaj, szukaj wciąż swoich gór i dolin, nie zadowalaj się tym co zdobyłeś, zdobyte się nie liczy. Minęła urocza wiosna z czystą soczystą zielenią, gorące lato, zrudziałe, właściwie czerwone i ciemno czerwone mchy situ skuciny brunatniejące pod koniec lata, nadając szczytom i stokom bajkowe jesienne czerwone zabarwienie. Wędrując przez dziesięciolecia poznałem i utrwaliłem na matrycy uroki jesieni Wysokich Tatr: Rysów, Gerlacha, okoliczne szczyty, doliny pierwszej zmarzliny i śnieg, który pojawia się już trzeciej dekadzie września, jednak znika- jedynie świstaki chronią się w norkach aż do wczesnej wiosny i wychodzą z pierwszymi krokusami.
W połowie października Tatry pokryte już warstwą śniegu, zmrożone w szczytowych partiach. Listopad prawie martwy bez turystów. Jednak ta pora roku w Tatrach jest przepiękna: góry ocieplane resztkami słońca przyciągają ostatnich wytrwałych wędrowców, goszcząc ostatnimi promykami ciepła, zamieniając liście w gamę przepięknych kolorów mieniących się kobiercem w odcieniach koloru złota, aż w oczach się mieni. Warto więc wyjechać ku jesiennym, przyciągającym magicznie, Tatrom. Drzewa usypiają. Złota jesień podobna do wiekowych złotych witraży. Nie ma nigdzie indziej tak spotykanej jesieni w górach czy równinach serca Europy, jak w Polsce.
Całym sercem. Złota polska jesień. „Milczeniem, chwałą i krwią użyźniali ziemię. Minutą ciszy - cześć - w dłoniach złożonych głęboko. Nieznane groby - nieruchoma skaza cierpienia. Zapomniane mogiły - utopia wojny i łez. Lata zagłuszone echem niewoli. Przeszłością tej ziemi pamięć gorzkich lat. Rozkaz był wykonany - w drogę marsz! Niósł się piosenki równy śpiew. Odtąd hołd żołnierzom niesie każda wolna polska złota jesień.” - Katarzyna Marciniuk.
Stefan
Solidarni 2010 o / Tychy