Marcin Bogdan: Kwarantanna po Mazurku
data:01 października 2021     Redaktor: Anna

Nie cichną komentarze po obchodach 50 urodzin znanego dziennikarza Roberta Mazurka. Uwagę opinii publicznej przykuł fakt, że gośćmi dostojnego jubilata oprócz żurnalistów byli także politycy i to zarówno z partii rządzącej jak i z totalnej opozycji. Oprócz lawiny komentarzy sprawa ta wywołała ferment w szeregach Platformy Obywatelskiej a zniesmaczenia tą sytuacją nie krył sam Donald Tusk. Zarzuty stawiane Borysowi Budce i Tomaszowi Siemoniakowi nie dotyczyły jednak niestosowności samego udziału w tego typu imprezie tylko faktu, że balowali tam ramię w ramię z politykami tak przez nich krytykowanego PiSu.

       Sprawa miast cichnąć nabierała coraz większego rozgłosu, co skłoniło wiceprzewodniczącego PO Tomasza Siemoniaka do wydania medialnego oświadczenia, w którym zarzeka się, że: „Żadnego alkoholu na spotkaniu nie piłem, z posłami PiS żadnego kontaktu tam nie miałem. Z jednym z ministrów (posłem z mojego okręgu wyborczego) i jego żoną (w większej grupie - co widać na zdjęciu) zamieniłem kilka słów przy wyjściu.” Trzeba przyznać, że pan Siemoniak dobre maniery musiał sobie wpoić w szkole bo jego wypowiedź przypomina mi tłumaczenie kolegi złapanego w podstawówce na paleniu papierosów, który wyjaśnił nauczycielce, że on nie palił tylko ciągnął, żeby nie zgasło. Ale jak widać Tomasz Siemoniak także po ukończeniu podstawowej edukacji zdobywał dalsze cenne umiejętności. Nie lada bowiem sztuką jest, by na niedużej przestrzeni, wśród stolików rozstawionych pod namiotem tak lawirować, by nie mieć kontaktu z żadnym z licznie przybyłych tam polityków PiSu.
Jeśli uznać tłumaczenie mocno skruszonego polityka za wiarygodne, to nawet jeśli Siemoniak nie miał fizycznego kontaktu z kimś z PiSu ,to przecież musiał mieć kontakt wzrokowy będąc w tym samym czasie na tej samej imprezie. A to już świadczy o nieodpowiedzialności i podjętym zbyt dużym ryzyku. Jak wiadomo politycy PiS w oczach mają agresywny patriotyzm, w ich wzroku dostrzec można programy prorodzinne i zamierzenia inwestycje – już samym spojrzeniem na drugiego człowieka potrafią zarażać swoimi ideami. I nawet covidowe maseczki i dwumetrowy dystans społeczny nie chronią przed tego typu zarażeniem. Nic więc dziwnego, że Tomasz Siemoniak uświadomiwszy sobie powagę sytuacji w dalszej części swojego oświadczenia napisał: "Ale oczywiście konsekwencje polityczne są twarde i jasne, ponoszę je, oddawszy się do dyspozycji przewodniczącego Donalda Tuska, do którego ocen i wyczucia politycznego mam absolutne zaufanie przez 30 lat współpracy.”
Nie wiemy jakie decyzje w tej jakże ważnej sprawie podejmie Donald Tusk, co mu ostatecznie doradzi teściowa, ale wskazanym byłoby skierowanie Tomasza Siemoniaka na kwarantannę, bo przecież może być nieświadomym nosicielem chorych pisowskich idei. Biorąc pod uwagę kalendarz wyborczy powinna to być dwuletnia kwarantanna, polegająca na całkowitej izolacji wobec suwerena. Prawdę mówiąc na taką kwarantannę należałoby skierować wszystkich posłów i senatorów PO, bo przecież nawet w Sejmie czy w Senacie nie da się uniknąć spojrzeń pisowskich parlamentarzystów a obecność kamer zaprzyjaźnionych telewizji minimalizuje wprawdzie ryzyko zarażenia ich programem ale go nie eliminuje. Kwarantanna to jedyna metoda by posłowie totalnej opozycji zachowali swoje liberalne idee i naturalną wrogość wobec PiSu i jego programu. Dodatkową zaletą tego rozwiązania jest to, że partia rządząca nie będzie mogła tłumaczyć się z ewentualnych niepowodzeń tym, że to totalna opozycja sabotowała ich projekty. I w ten sposób w kolejnych wyborach suweren będzie miał niezmąconą niczym wiedzę jak zagłosować – czy powierzyć na kolejne lata stery polskiego państwa obecnie rządzącym a opozycji przedłużyć kwarantannę czy też wskazać politykom by zamienili się rolami. A redaktor Robert Mazurek będzie mógł urządzać kolejne urodziny bez obawy, że znowu wywoła polityczne trzęsienie ziemi.
Marcin Bogdan

Zdjęcie: tvp.info





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.