Co chwilę jesteśmy bombardowani plotkami o rzekomych planach rządu dotyczących walki z Covid-19. Najświeższe informacje są takie, że pracodawcy zyskają możliwość, który z pracowników jeszcze się nie zaszczepił, a następnie będą mogli wysłać takiego delikwenta na bezpłatny urlop.
Nie wiadomo, w co wierzyć: obóz opozycyjny notorycznie wymyśla różnego rodzaju fałszywe informacje, mające na celu podkopanie zaufania do rządu. Jednocześnie na zachodzie Europy widzimy rzeczywisty, postępujący proces ograniczania praw obywatelskich, mający na celu stłamszenie niepokornych i stworzenie stworzenie specyficznych gett społecznych. Jasne jest również, że w rządzie znajdują się osoby, będące zwolennikami daleko posuniętych restrykcji i posiadające dosyć duże wpływy.
Jak prezydent zapatruje się na ograniczanie uprawnień (wynikających z Konstytucji RP) dużej rzeszy obywateli? Paradoksalnie im dłużej trwa pandemia, tym więcej jest medycznych znaków zapytania: obecna fala zachorowań najbardziej dotkliwa jest w krajach, które szczyciły się sprawnie przeprowadzoną akcją szczepionkową.
Prezydent zostanie niedługo zmuszony do jasnego określenia swojego stanowiska. Rząd panicznie boi się kolejnych lockdownów a duża liczba chorych oznacza dodatkowe, olbrzymie wydatki. Przewagę mogą zyskać zwolennicy ostrych rozwiązań, uzyskując jednorazowo poklask antyrządowych mediów. Postawa Andrzeja Dudy będzie w tym momencie decydująca i określi polską strategię walki z Covid na dłuższy czas.
AN