Wacław Leszczyński: Naciski i zamęt
data:09 sierpnia 2021     Redaktor: Anna

Od pewnego czasu wzmogły się znów ataki Niemiec na Polskę. Niemcy nie chcą Polski suwerennej, nie słuchającej ich rozkazów. Nie chcą też wysokiego poziomu materialnego Polaków, bo dzięki temu, nie są oni chętni do ciężkiej roboty w Niemczech. Oficjalnie, niemieckie władze uznają winę Niemców za ich zbrodnie dokonane na Polakach w czasie II Wojny Światowej. Ale, o odszkodowaniu za Polaków zamordowanych, za miliony ich przymusowo pracujących w Niemczech, za dokonane w Polsce przez Niemców zniszczenia i rabunki, słyszeć nie chcą. Prośba, aby w geście dobrej woli, oddali choć jeden zrabowany sakralny zabytek, spotkała się z bezczelną arogancją.

A w niemieckich mediach wciąż trwa oczernianie Polaków. To mówią o „polskich obozach zagłady”, to o „polskim getcie”.
Niemieckie sądy nie każą za to Polaków przepraszać. Bo też Niemcy wmawiają opinii publicznej, że wszystkie zbrodnie, jak ludobójcza rzeź Woli w sierpniu 1944 r., dokonali jacyś naziści. A opłacani przez nich „naukowcy”, (też pracujący w Polsce) fałszując dane głoszą, że Polacy pomagali tym „nazistom” mordować Żydów.

Aby podporządkować sobie Polskę, Niemcy uciekają się do różnych form nacisku. A to, związany z Niemcami Europejski Trybunał (niby na skargę Czechów) każe Polsce zamknąć kopalnię Turów (i elektrownię), co zmusi ją by kupowała prąd elektryczny od Niemiec. A to, tenże trybunał bezprawnie ingeruje w system sądownictwa w Polsce. Gdy to wszystko nie pomaga, popierana i sponsorowana przez Niemcy opozycja w Polsce wzbudza nienawiść ludzi w stosunku do polskiego rządu i Kościoła Katolickiego. Nawet krzykliwy festiwal rockowy wykorzystano do napaści na władzę. Na hasła rapera, rozhisteryzowane nastolaty wyły „j…ć - PiS!” i w rytm tych wrzasków wznosiły w górę ręce. Podobnie wyglądały w Niemczech przed laty wiece nazistów. Co było następstwem takich nazistowskich wtedy wieców – wiadomo ! A na tej imprezie witano prowodyrów bojówek, które pod nazistowskim właśnie znakiem, dokonywały wulgarnych, bandyckich napaści na kościoły i polskie symbole patriotyczne.  

Szef opozycji nie życzy sobie krzyża w szkołach i Sejmie. To nie dziwi, bo jedynym programem, jaki ma opozycja, jest zdobycie władzy i wyrugowanie z Polski chrześcijaństwa. Żąda ona, aby w szkołach w miejsce religii prowadzona była propedofilska „seksedukacja”. Zgodnie z życzeniem Niemiec, chce zmusić Polskę do wprowadzenia przywilejów dla homoseksualistów i prawa do mordowania dzieci nienarodzonych. Opozycja prześladuje tych, którzy nie poddają się jej neomarksistowskiej ideologii. Naukowcy za głoszenie prawd naukowych i cytowanie Konstytucji, represjonowani są na uczelniach rządzonych przez opozycję. Atakowani są też wybitni sportowcy, za opowiadanie się za normalnością. Przy okazji wyszło niedouczenie polityków opozycji. Im, podobnie, jak temu prymitywnemu kapralowi ze starego dowcipu, wszystko kojarzy się zawsze tylko z jednym - z seksem i wyraz „cnota” też („z moralnością nie ma nic wspólnego”)! Mówią też, że dziecko w rodzinie, to „udręka” dla kobiet. Gdyby oni doszli do władzy, znieśliby więc pomoc wielodzietnym rodzinom, a zwłaszcza 500+. Konsekwencją antyrodzinnej polityki byłaby zapaść demograficzna, wymuszająca podniesienie wieku emerytalnego, już raz podnoszonego, gdy opozycja rządziła (choć wcześniej obiecywała, że tego nie zrobi!).
    
Gdy w 2015 r. opozycja została przez Polaków odsunięta od władzy, tworzyła różne podmioty, jakoby broniące Konstytucji. Teraz, koszulki z napisem „Konstytucja” mogą nosić Polacy popierający demokratycznie wybrane władze. Bo opozycja już Konstytucji nie broni, ale ją deprecjonuje głosząc, że jest ona dokumentem niższego rzędu, podlegającym niezapisanym nigdzie „prawom europejskim”, bezprawnie narzucanym przez władze Unii Europejskiej, sterowne przez Niemcy. Europosłowie opozycji poparli rezolucję Europarlamentu o obowiązku „prawa” do mordowania nienarodzonych dzieci, sprzecznego z Polską Konstytucją. By wyrazić negatywny stosunek do Konstytucji, opozycja wraz z Niemcami kwestionuje prawo Prezydenta do mianowania sędziów, podważa kompetencje Trybunału Konstytucyjnego, prawo do wolności słowa i prawo rodziców do wychowywania dzieci.
    
Działania opozycji psują obraz Polski w świecie i powodują zamęt w umysłach ludzi, ogłupianych przez wrogie, obce media. Zamęt zwiększa, prowokowana z zewnątrz, często terrorystyczna, akcja protestu przeciw „covidowym paszportom”. Aby wejść na stadion, czy do kina, trzeba kupić bilet. I nikt nie mówi o dyskryminacji osób bez biletu. A takim „biletem” w czasie epidemii, w krajach Unii Europejskiej, są te „paszporty”, otrzymywane przez zaszczepionych. Te (jak wszystkie) protesty, płynące nawet z dobrych chęci (nimi jest piekło brukowane!) są na rękę Niemcom, Rosji i opozycji. A Lenin, takich poczciwych, podatnych na „wzniosłe” hasła ludzi, nazywał „pożytecznymi idiotami”.
    Wacław Leszczyński
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.