Stefan Michnik (ur. 28 września 1929 w Drohobyczu, zm. 27 lipca 2021 w Göteborgu) – kapitan Ludowego Wojska Polskiego, sędzia wojskowy i adwokat, działacz komunistyczny, informator i rezydent Informacji Wojskowej pochodzenia żydowskiego. Odpowiedzialny za sądowe zbrodnie komunistyczne, pełnił rolę sędziego między innymi w procesach:
• majora Zefiryna Machalli (wyrok śmierci, pośmiertnie rehabilitowany, skład sędziowski podjął wspólną decyzję o niedopuszczeniu obrońcy do procesu, o wykonaniu wyroku nie poinformowano rodziny),
• pułkownika Maksymiliana Chojeckiego (niewykonany wyrok śmierci),
• majora Andrzeja Czaykowskiego, w którego egzekucji uczestniczył,
• majora Jerzego Lewandowskiego (niewykonany wyrok śmierci),
• pułkownika Stanisława Weckiego wykładowcy Akademii Sztabu Generalnego (13 lat więzienia, zmarł torturowany, pośmiertnie zrehabilitowany),
• majora Zenona Tarasiewicza,
• pułkownika Romualda Sidorskiego redaktora naczelnego Przeglądu Kwatermistrzowskiego (12 lat więzienia, zmarł wskutek złego stanu zdrowia, pośmiertnie zrehabilitowany),
• podpułkownika Aleksandra Kowalskiego,
• majora Karola Sęka, artylerzysty, przedwojennego oficera, potem oficera Narodowego Zjednoczenia Wojskowego (wyrok śmierci, stracony w 1952),
• kapitana żeglugi wielkiej Edwarda Gubały (wyrok śmierci, następnie zmieniony na karę pozbawienia wolności).
• Był również sędzią w tzw. sprawach odpryskowych od procesu generałów (sprawy Tatara).
Zaraz po wojnie zaangażował się w działalność Związku Walki Młodych, następnie Związku Młodzieży Polskiej, do Polskiej Partii Robotniczej wstąpił w 1947 roku, a w dwa lata później odbył kurs w Oficerskiej Szkole Prawniczej im. Teodora Duracza w Jeleniej Górze (tzw. duraczenie). Wpadł więc w wir komunistycznego aparatu i ideologii - szybko stał się krwawym realizatorem sowieckich założeń. Sądził od 1952 roku po awansie na stopień porucznika. (Wikipedia – 3.08.21)
O stalinowskim sędzi wojskowym, skazującym na śmierć polskich bohaterów, redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” pisze jako o ofierze. Elity III RP naprawdę myślą, że kto przestał mordować wraz z końcem tzw. stalinizmu, ten przestaje być zbrodniarzem.
W „Hańbie domowej” Jacka Trznadla czytamy wiele wyznań, w których byli staliniści opowiadają, że dali się zwieść propagandzie, ideologii, triumfalnemu wizerunkowi Sowietów. Czy „ofiarą” komunistycznego kłamstwa był Stefan Michnik?
Sędzią Wojskowym Stefan Michnik przestał być w1953 roku, wtedy zaczął pracę w Wojskowej Akademii Politycznej otrzymując stanowisko kierownika gabinetu Katedry Nauk Wojskowo-Prawniczych. Czy od tego momentu mamy liczyć bycie przez niego ofiarą?
Z wojska Michnik odszedł dopiero w 1957 roku, a więc gdy aparat represji złagodniał - czy wtedy można go nazwać ofiarą - zmian politycznych?
W ramach antysemickiej kampanii Władysława Gomułki Stefan Michnik opuścił kraj w 1969 roku. Czy od tego czasu można go nazywać ofiarą - antyżydowskiej czystki PRL?
Adam Michnik uważa, że jego brat Stefan był krytykowany nie za wyroki śmierci na AKowców ale za pokrewieństwo z naczelnym „Gazety Wyborczej”.
Bo przecież kolaboracja z Sowietami, wydawanie wyroków (a także uczestniczenie w egzekucji), wspieranie komunistycznego totalitaryzmu - to nic takiego. Dał się nabrać, potem go zaatakowano (w 1968 roku), nie mógł znaleźć dobrej pracy, wyjechał do Szwecji - za te jakieś tam winy, za te drobne sprawy, zapłacił, a wszystko to, co go potem spotkało, to już zemsta Polaków za „Gazetę Wyborczą”.
W 2021 roku na winy Stefana Michnika patrzy się z perspektywy… 1956 roku! Oto kończy się okres błędów i wypaczeń, zmieniamy pracę, metody działania, życie toczy się dalej, jest już lepiej. To kłamstwo żyje do dziś, bo przecież „stalinizm” to nie jest prawdziwy komunizm, tamto się nie liczy. Po 1968 roku część aparatu PZPR poczuła się ofiarami twardogłowych komunistów.
Po 1989 roku historię PRL zakłamano - z rewizjonistów komunizmu zrobiono antykomunistów, a z antykomunistów zrobiono oszołomów. Rok 1956 został potraktowany jako żelazna granica, sprzed której wszystkie winy są unieważniane, zaś rok 1968 miał być dowodem polskiego antysemityzmu. Spiętrzające się kłamstwa na temat dziejów najnowszych funkcjonują do dziś - prostujący je Instytut Pamięci Narodowej jest nazywany „pisowską” instytucją.
Oto co można dzisiaj przeczytać w Internecie:
Po latach ucieczki i ukrywania się w Szwecji zmarł Stefan Michnik; odpowiedzialny za sądowe zbrodnie działacz komunistyczny i informator. To skandal, że zbrodniarza nie udało się ostatecznie osadzić w więzieniu. Na szczęście czeka go jeszcze Sąd Boży — wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski.
Panie @MichnikGW każde odejście dla bliskich jest stratą, ale warto także pamiętać o tych, którzy nie z Pana powodu, wiele wycierpieli przez Pańskiego brata… — poseł Bartosz Kownacki.
Nie żyje Stefan Michnik, syn Hindy Michnik i Samuela Rosenbuscha, brat Adama Michnika. Działacz partii komunistycznych, współpracownik kom.służb, sędzia, zbrodniarz stalinowski. Wielokrotnie skazywał na śmierć żołnierzy, patriotów. W 1969 wyjechał do Szwecji. Zmarł nieosądzony — poseł Robert Winnicki.
Stefan Michnik, brat szefa Wyborczej nie żyje. Zbrodniarz komunistyczny zmarł nierozliczony. Dożył sędziwego wieku. Jego Ofiary nie miały szansy cieszyć się tak długim życiem jak Ich kat. Pan Bóg go należycie osądzi – Kazimierz Smoliński
Nie żyje Stefan Michnik. Kolejny zbrodniarz komunistyczny zmarł nierozliczony — Janusz Święch.
Do końca próbowałem, aby ten zbrodniarz odpowiedział za swoje morderstwa sądowe - m.in. wystąpiłem o pełny spis jego ofiar i jego ekstradycję do Polski. Niestety Stefan Michnik zmarł nie doczekawszy się procesu za swoje morderstwa sądowe. Jestem zatem zwolniony z przyrzeczenia złożonego Bogu i Polsce, które złożyłem - wiedzą i znają nieliczni. Chwała Bohaterom! Nie komunistycznym siepaczom! Bestio - będziesz osądzony przed Najwyższym Trybunałem. Niech się nad tobą zmiłuje — napisał Tomasz Jaskóła.
Nierozliczony zbrodniarz komunistyczny – Michał Adamczyk.
Adam Michnik; „Mój Brat wiele wycierpiał z mojego powodu, choć nie z mojej winy”. Gdybym miał opisywać postać Michnika musiałbym słownictwem zniżyć się do poziomu Marty Lempart i posłanek KO. Powiem jedno: dla mnie to jedna z najbardziej obrzydliwych kreatur w historii Polski. Każdy jeden szwedzki poseł, każda większa redakcja w Szwecji, każda ważniejsza instytucja publiczna otrzymały ode mnie dwa lata temu informacje kim był Stefan Michnik. Szwecja do końca ukrywała zbrodniarza i doskonale zdawano sobie z tego sprawę — Dariusz Matecki.
Zmarł Stefan Michnik. Jego ofiary nie miały szansy cieszyć się tak długim życiem jak on. Zbrodniarza pożegnał Adam Michnik wzruszającym nekrologiem w GW. W końcu pozdrowił brata. - Katarzyna Treter-Sierpińska
Ze śmierci Stefana Michnika nie ma się co cieszyć. Przecież ten stalinowski morderca sądowy (93 zarzuty zbrodni komunistycznych i przeciw ludzkości!) bezpiecznie i w dobrobycie dożył 90 lat w bogatej Szwecji. Ta śmierć to raczej powód do smutku, że zbrodnie pozostały bezkarne. Adam Michnik rozczula się w nekrologu nad rzekomo ciężkim losem swego zmarłego brata - stalinowskiego oprawcy. A czy pochylił się kiedyś nad ofiarami? Czy pomyślał o ludziach, których torturowano, niesprawiedliwie skazywano i zabijano w lochach strzałem w tył głowy? - Jacek Piekara.
Żadna śmierć nie cieszy, ale ta daje satysfakcję tylko z jednego powodu: ten zbrodniarz patrzy już w oczy swoich ofiar. - Wojciech Biedroń
Oto epitafium (piórem Adama Michnika):
Dnia 27 lipca 2021 roku w Gettysburgu zmarł mój Brat Stefan Michnik. Kasi i wszystkim Bliskim składam serdeczne wyrazy współczucia. Mój Brat wiele wycierpiał z mojego powodu, choć nie z mojej winy. Żegnam Cię Stefanie.
P.S.
W Gettysburgu zginęli generałowie Wolności;
W Gőteborgu zmarł kapitan zniewolenia Stefan Michnik;
„Oj, Stefan, jak mi ciebie brak w tym więźniu” (Wały Jagiellońskie)
Wszystkie wypowiedzi za portalem Wpolityce.pl.
Zestawia i przedstawia: bigbag