CHAOS  I  BAGNO
data:31 lipca 2021     Redaktor: GKut

Z daleka lepiej widać...

Ziemkiewicz sądzi, że Tusk przyjechał, by wtrącić Polskę w chaos, a potem skłócić ludzi przed wyborami, które by przyniosły jeszcze gorszy skład Sejmu, bliski politycznemu paraliżowi. Biorąc pod uwagę niską frekwencję wyborczą jest to niestety możliwe. Na przykładzie paraliżu w Senacie widzimy, że Polacy jakby nie dorośli do myślenia o Ojczyźnie, a wiją się rozszarpani na frakcje peerelczyków, które sprytnie rozgrywają najmądrzejsze plany patriotów. A nawet PiS toleruje zbyt długo niebezpieczne intrygi Gowina czy Grodzkiego, wreszcie humory Kukiza, co zakrawa na jakiś polityczny masochizm albo strzelanie sobie w stopę. Blisko rok nie mieliśmy RPO, a dziś czy naprawdę będzie on lepszy od antypolskiego Bodnara ? Ta III RP to jakby rozstrojony fortepian, który wymaga stroiciela, ale przysłano nam mąciwodę z notesem instrukcji od Frau Angeli.

Nihil novi sub sole, już Wincenty Kadłubek ostrzegał w swej kronice przed złymi Lechitami, którzy „pragną naszą wolność zaprzedać Niemcom”, co przypomniał prof. Andrzej Nowak w  kapitalnej książce „Między nieładem a niewolą” (Biały Kruk, 2020). Tytuł tej książki sugeruje, że między nieładem (więc chaosem)  a niewolą jest tylko jeden krok...Od nas zależy czy wybierzemy chaos czy POLSKI ŁAD, z góry oczerniany przez wrogów Polski.

    Wrogów reformy państwa nie brakowało i w XVII wieku. Oto 30 kwietnia 1665 książę Jerzy Lubomirski wracał do Polski na czele ośmiuset zaciężnych żołnierzy niemieckich (Paweł Jasienica, „Rzeczpospolita Obojga Narodów, t. II, str.236), ignorując wyrok z grudnia 1664 skazujący go na banicję, utratę czci i wszelkich dostojeństw za spiski i knowania z zagranicą. Wojna domowa wisiała w powietrzu od 1662 r., gdyż szlachta i stronnictwo Lubomirskiego nie godziło się na zniesienie liberum veto i na elekcję vivente rege. Odrzucano niestety tę mądrą reformę Rzeczypospolitej; jak się to skończyło wiemy aż nadto dobrze. Nie pomogło ostrzeżenie Jana Kazimierza, który 4 lipca 1661 w Sejmie wieszczył , iż kiedyś może dojść do rozbioru królestwa pomiędzy Prusy, Austrię i Moskwę...

    A w lipcu 2021 do Polski wrócił Tusk ignorując zupełnie, że ciąży na nim zarzut  stworzenia warunków dla zorganizowania zamachu na prezydenckiego Tupolewa i oddanie potem śledztwa Rosjanom. Wracając nie musiał werbować Niemców, bo na miejscu czekali zaciężni „Polacy” (targowiczanie, peerelczycy), skupieni głównie w Platformie Oligarchów i ślepo zapatrzeni w niemiecki ład, a nie polski. Zamiast reformę III RP wolą popierać Ordnung Angeli Merkel, i właśnie taką antypolskość  Tusk mógłby nazwać nienormalnością!  A sam fakt szwendania się Tuska – osobnika o splamionych krwią rękach - po Polsce świadczy, że w III RP wymiar sprawiedliwości to raczej parasol ochronny otwarty nad głowami zdrajców i aferzystów, którzy znajdują azyl nawet w senacie! Niestety, senat jest najwyższym piętrem bagna,  w którym taplają się politycy opozycji. Inni wychodzą na wolność za kaucją, więc premier zastanawia się dziś czy aby Izba Dyscyplinarna uzdrowiła sądy. Ano właśnie, prościej było wysłać starych sędziów i prokuratorów na emeryturę, ale i tego zabraniała nam Bruksela łamiąc traktat lizboński!

    A Tusk, jak widmo, krąży po Kraju, pohukuje i poucza – jakim prawem? Z bagażem przestępstw korupcyjnych, wyprzedaży stoczni i afer nie ma moralnego tytułu do wtrącania się w polskie sprawy! A kto wystawił na odstrzał pasażerów nad Smoleńskiem? I kto tolerował seryjnego samobójcę?  Nawet TV Polsat przypomniała jego zdjęcie z Putinem po „katastrofie”...Apage Satana! Kogo właściwie reprezentuje Tusk ( poza UE)? Pewnie jakieś naczalstwo mafii, która rozrosła się w pewnych ratuszach III RP od lat prawie trzydziestu...  Nie na tej ziemi jego miejsce...Jako widmo mógłby przestraszyć niejednego...

                               Panienka na spacer szła z rudym jamnikiem,

                               w roju motyli, których nie policzy.

                               Minęło ją widmo ze spluwą i tłumikiem,

                               seryjnych samobójców wiodące na smyczy...     

 

                                                                                                                         Marek Baterowicz

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE

ziarno@solidarni2010.pl
 
 

      






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.