"Rozkręceni" kręcą się specjalnie dla Was
data:30 lipca 2021     Redaktor: Anna

Drodzy sympatycy Stowarzyszenia Twoja Sprawa!
Nasza akcja "Rozkręceni" wciąż się rozkręca. W ramach jej kolejnej odsłony chcieliśmy Wam polecić dwa ważne i ciekawe wywiady.

Pierwszy to rozmowa z fizjoterapeutką na temat tego, jak nadużywanie nowych technologii wpływa na dzieci. - Z objawami, z którymi mam do czynienia teraz u moich pacjentów, spotykałam się oczywiście wcześniej. Dotyczyły one jednak osób dorosłych, często wieloletnich pracowników  biurowych, a nie dzieci w wieku wczesnoszkolnym - mówi Krystyna Sypek-Bilicka w wywiadzie "Dajmy dobry przykład - bądźmy aktywni i zaraźmy tym dzieci"

Kolejną rozmowę przeprowadziliśmy z optometrystką i terapeutką widzenia. To z kolei bardzo ważny wywiad o wpływie urządzeń ekranowych na wzrok. - Dzieciom psuje się wzrok i problem ten się nasila. Ma to niestety związek z tym, że spędzają coraz więcej czasu przed ekranami - mówi Barbara Pakuła  wywiadzie "Smartfon kradnie dzieciom wzrok". Jak temu przeciwdziałać?

"Dajmy dobry przykład - bądźmy aktywni i zaraźmy tym dzieci"
 
Katarzyna Nowicka: Ponad rok izolacji, ograniczony kontakt z rówieśnikami, mnóstwo czasu przed ekranami. Jakie są tego konsekwencje jeśli chodzi o dzieci? Jakie są Pani spostrzeżenia?
Krystyna Sypek-Bilicka: Jestem fizjoterapeutką od trzynastu lat, a ponad dziesięć pracuję z dziećmi i młodzieżą, którzy zgłaszają się z powodu wady postawy i słabej sprawności fizycznej. Sytuacja trwająca od marca zeszłego roku, niestety bezpośrednio przełożyła się na problemy, z którymi przychodzą do mnie młodzi pacjenci. Rodzice są przerażeni zgarbioną sylwetką swoich pociech, brakiem aktywności ruchowej i ilością czasu, który dzieci spędzały siedząc przed ekranami.
Gdy badam moich pacjentów moją uwagę w pierwszej kolejności zwraca ogromne napięcie w okolicy karku i ramion. Głowa jest wysunięta do przodu, kark wygląda na opuchnięty, przez skórę prześwitują poszerzone naczynia krwionośne. Napięte mięśnie powodują zaburzenie prawidłowego krążenia, szyja jest bolesna, dzieci skarżą się na bóle głowy.
Z takimi objawami pracowałam oczywiście wcześniej, jednak dotyczyły one osób dorosłych, często wieloletnich pracowników biurowych, a nie dzieci w wieku wczesnoszkolnym - 8-10 lat!
- To szokujące…
- A to niestety nie wszystko… Kolejnym problemem są napięcia w klatce piersiowej. Dzieci mają barki "zawinięte" do przodu, oddychają głównie torem piersiowym i mają bardzo spiętą przeponę. To wszystko nie tylko przyczynia się do obniżenia wydolności fizycznej, ale wiąże się również z większym uczuciem zmęczenia, mniejszą motywacją do podjęcia aktywności, powoduje problemy z koncentracją.
Podczas nauki zdalnej dzieci często mówiły mi również, że przez długie siedzenie przed ekranem późno chodzą spać, ciężko jest im wstać (nawet na 5 min przed lekcją on-line…) trudno jest im się za cokolwiek zabrać, że w ogóle "nic im się nie chce".
Bardzo niepokojącym faktem jest też pogorszenie wzroku. Duża część moich pacjentów noszących okulary przed pandemią w ciągu ostatniego roku wymieniła szkła na mocniejsze. A u wielu dzieci nie noszących okularów pojawiła się taka potrzeba.
Moją kolejną gabinetową obserwacją jest również narastający problem w relacji rodzic-dziecko.
- Z czego to wynika?
- Głównym punktem zapalnym jest czas spędzany przed ekranem. Rodzice martwią się, że dzieci spędzały długie godziny na lekcjach on-line, a później siedziały dalej grając w gry. Dla dzieci elektronika stała się głównym źródłem rozrywki.
- I tak jak Pani wspomniała znacznie zmniejszyła się aktywność fizyczna. Dzieci po prostu się mniej ruszają
- A człowiek stworzony jest do bycia w ruchu! Ruch jest niezbędny dla rozwoju dzieci. Aktywność fizyczna warunkuje prawidłowe kształtowanie się i działanie układu mięśniowo-szkieletowego, układu oddechowego i układu krążenia, układu trawiennego, gospodarki hormonalnej, systemów odpornościowych, układu nerwowego oraz psychiki.
Pozycja siedząca jest wyjątkowo niekorzystna dla naszego ciała. Jeśli spędzamy w niej większość dnia, wybitnie cierpi na tym nasz kręgosłup, kończyny dolne (chociażby z powodu niedokrwienia) i wszystkie wspomniane wcześniej układy organizmu. Tym bardziej u dzieci, które dopiero się rozwijają i rosną.
-Ile czasu dziennie dzieci powinny być aktywne fizycznie?
-Wytyczne WHO z 2020 roku dla dzieci i młodzieży (5-17 lat) mówią, że zaleca się co najmniej 60 minut codziennej umiarkowanej lub intensywnej aktywności fizycznej. Powinna to być przede wszystkim aktywność aerobowa, czyli m.in. chodzenie lub bieganie np. podczas gier ruchowych, zabawy), jazda na rowerze, pływanie. Przynajmniej 3 razy w tygodniu dzieci i młodzież powinny wykonywać aktywność fizyczną o dużej intensywności jak również ćwiczenia wzmacniające mięśnie i kości.
-Pomyślmy ile z tych zaleceń zrealizowały dzieci przez ostatni rok…
-No właśnie. Zamknięcie szkół spowodowało nie tylko brak lekcji wychowania fizycznego, ale również brak konieczności wyjścia z domu i dojścia do szkoły, pokonywania w szkole pięter przy zmianie sal lekcyjnych. Pandemia pozbawiła też dzieci możliwości swobodnej spontanicznej zabawy z rówieśnikami. To wszystko sprzyjało przeniesieniu się aktywności do sieci…
-Czyli z aktywnością fizyczną polskich dzieci, mówiąc delikatnie, nie jest najlepiej?
-Niestety aktywność polskich dzieci już przed pandemią nie była zadowalająca. Jak alarmuje Ministerstwo Zdrowia w ostatnich dekadach rośnie liczba dzieci z nadwagą i otyłością, cukrzycą, wadami postawy, słabnie również kondycja psychiczna polskich dzieci. Ostatni rok z pewnością pogłębił te problemy.
Gdy badam swoich pacjentów okazuje się że niestety większość dzieci nie potrafi poprawnie stanąć na jednej nodze czy prawidłowo wykonać przysiadu... Powinniśmy zaktywizować nasze dzieci wszystkimi sposobami. Na przykład rejestrowaniem kroków każdego dnia (żeby było ich powyżej 10 tys.), wspólnymi wypadami na rower, rolki, hulajnogę, czy też basen, grami i zabawami ruchowymi, tańcem. Wróćmy na zajęcia ruchowe lub poszukajmy takich, które będą sprawiały ogrom przyjemności.
- Właśnie ta myśl przyświecała nam gdy projektowaliśmy nasze rodzinne losowanie "Rozkręceni". Są tam i propozycje aktywności fizycznej i wspólnego spędzania czasu, np. przy grach planszowych. Byle tylko odejść od ekranów i rodzinnie się rozkręcić w realnym świecie…
- Bardzo podoba mi się pomysł i wierzę, że spotka się dużym zainteresowaniem i wiele rodzin podejmie wspólne wyzwania. Tak jak wspomniałam, widzę narastający konflikt między dziećmi a rodzicami, który dotyczy ilości czasu spędzanego z elektroniką. Wylogujmy się wspólnie i zróbmy coś razem. Zadbajmy o nasze relacje, które mogły ucierpieć przez pandemiczną rzeczywistość. A co do aktywności fizycznej – dajmy dobry przykład: bądźmy aktywni i zaraźmy tym dzieci.
W ramach projektu, wraz z moją rodziną zaprezentowałam 6 ćwiczeń, które rozruszają nas trochę po covidowym zasiedzeniu. Nie wymagają żadnych specjalnych przygotowań ani przyborów. Zróbmy je razem w radosnej atmosferze, tak żeby wszystkim wyszły na zdrowie.
- A my za to Pani bardzo dziękujemy!
 
 
Do czego może prowadzić spędzanie czasu przed ekranem bez aktywności ruchowej:
                      Obniżenie ogólnej sprawności, siły ,wytrzymałości, koordynacji
                      Przeciążenie kręgosłupa i innych struktur ciała
                      Bóle w układzie mięśniowo-szkieletowym
                      Bóle głowy
                      Pogorszenie wzroku i koordynacji wzrokowo-ruchowej
                       Obniżenie nastroju, apatia, coraz większa niechęć do podjęcia aktywności fizycznej
                       Pogorszenie działania wszystkich systemów organizmu
 
 
 
                    "Smartfon kradnie dzieciom wzrok". Jak temu przeciwdziałać?
Katarzyna Nowicka: Dzieci spędzają przed urządzeniami ekranowymi coraz więcej czasu, a to z kolei, jak zgodnie alarmują specjaliści, niesie za sobą coraz więcej konsekwencji. Jak to wygląda z Pani punktu widzenia? Nomen omen - widzenia, bo o wzroku właśnie mówimy…
Barbara Pakuła, optometrysta, terapeuta widzenia: Jest co najmniej kilka problemów związanych z tym, że dzieci naprawdę bardzo dużo czasu przebywają przed ekranami. To da się już zauważyć od jakiegoś czasu. Jednak w ciągu ostatniego półtora roku, podczas pandemii, wszystko przybrało na sile. Obserwuję to w swoim gabinecie. Dzieciom psuje się wzrok. Po pierwsze mamy do czynienia ze wzrostem i przyspieszeniem pojawiania się krótkowzroczności. Druga poważna sprawa to skurcz akomodacji.
- Czyli?
- Akomodacja, czyli nastawność mocy oka, odpowiada za to, że wyraźnie widzimy patrząc na różne odległości. Patrząc długotrwale z bliska na ekran jakiegoś urządzenia napinamy ją dużo bardziej niż powinniśmy i o wiele za długo. Nadmierne, długotrwałe napięcie akomodacji może prowadzić do pojawienia się krótkowzroczności oraz powodować takie objawy, jak bóle głowy, oczu, czy zmęczenie.
Częściej niż kiedyś spotykam się też u dzieci z zespołem suchego oka, syndromem widzenia komputerowego (CSV). Dzieci nerwowo mrugają, mają zaczerwienione oczy. To dotyczy nawet 5,6-latków i ma związek z nadużywaniem nowych technologii.
- Spotkałam się gdzieś z takim stwierdzeniem, że smartfon to złodziej wzroku. Ktoś może powiedzieć - lekka przesada…
- Ale to w żadnym razie nie jest przesada. Smartfon kradnie dzieciom wzrok. Smartfon i tablet. To urządzenia, których dzieci używają najczęściej, a są to są najwięksi „złodzieje” wzroku. Dlaczego? Bo dzieci trzymają je zdecydowanie zbyt blisko oczu, a my nie mamy kontroli nad tą odległością. Często trzymają je też przed jednym okiem, a nie po środku i to także powoduje negatywne konsekwencje.
- Zawsze powtarzam dzieciom i rodzicom, że dużo lepiej jest grać, oglądać, czy podejmować inne interaktywne działania (oczywiście wszystko w ograniczonym stopniu) na dużym ekranie, który jest bardziej oddalony od oczu, np. na komputerze stacjonarnym, czy telewizorze podłączonym do internetu.
- Mówi Pani o problemach ze wzrokiem już u 5, 6-latków. Tymczasem coraz częściej ze smartfonem można spotkać już 2, czy 3-latka. Mało tego, trzymają je w rączkach także maluchy w wózkach…
- Niestety… Bardzo bym chciała, żeby powszechną stała się wiedza, że do czwartego roku życia dzieci nie powinny mieć do czynienia z elektroniką. A już na pewno nie ze smartfonem czy tabletem. Obejrzenie bajki w telewizorze (góra pół godziny dziennie) jest jeszcze akceptowalne, ale smartfon i tablet - absolutnie nie. Patrząc na ekran dzieci używają centralnego pola widzenia, a mają osłabione widzenie peryferyjne oraz ruchy oczu. Przez to mogą słabiej rozwijać się ruchowo, mają gorszą stabilność całego ciała i koordynację. To się wszystko łączy.
Bardzo niepokojące jest też to, że dzieci i te młodsze, i te starsze coraz częściej wybierają smartfony, tracąc zainteresowane aktywnościami w realnym świecie. Coraz częściej dosłownie ocierają się już o uzależnienie.
- Co na to rodzice?
- Wielu już to dostrzega. Jeszcze kilka lat temu, było tak, że rodzice prosili mnie o dosadne powiedzenie dziecku, że powinno nosić okulary jeśli ma je przepisane. Teraz niemal zawsze proszą, żebym powiedziała, aby nie korzystało tak często ze smartfona czy tabletu.
- Szukają wsparcia w specjaliście?
- Ja myślę, że raczej szukają straszaka (śmiech). I ja naprawdę dobitnie powtarzam dzieciom, ale także rodzicom, żeby ograniczyć, na tyle na ile to tylko możliwe, kontakt z urządzaniami ekranowymi. Z powodów, o których już mówiłyśmy. Te problemy wzrokowe, zwłaszcza u dzieci, naprawdę błyskawiczne się pogłębiają.
Jestem więc tym straszakiem, ale z drugiej strony zawsze tłumaczę rodzicom, że przykład idzie z góry. Że sami nad sobą też muszą popracować. Technologia nie jest naszym wrogiem, ale wszystko w granicach rozsądku.
- Jeśli te problemy stają się tak powszechne, to jakie objawy u dzieci jeśli chodzi o wzrok, powinny nas zaniepokoić? Na co szczególnie zwracać uwagę?
- Na sytuację gdy dziecko przybliża się do monitora komputera i nie jest w stanie utrzymać tej racjonalnej około 50-centymetrowej odległości, gdy nerwowo mruga, gdy trze oczy. Bezwzględnie powinniśmy też zareagować, gdy stwierdza, że zdarza mu się widzieć coś podwójnie. I co ważne, od ósmego roku życia raz do roku dzieci powinny mieć badany wzrok. Krótkowzroczność ma bowiem to do siebie, że może pojawić się nagle, zwłaszcza teraz w dobie urządzeń ekranowych. Dziś jej jeszcze nie ma, ale za parę miesięcy może już być. Tak to wygląda.
- Co jeszcze możemy zrobić?
- Tak jak wspomniałam – stosujmy duże ekrany, oddalone od wzroku i zachowujmy odpowiednią pozycję. Bardzo ważne jest też odpowiednie oświetlenie ekranu. Gdy dzień jest pochmurny oświetlenie monitora powinno być delikatne. Gdy jest słonecznie, to ekran musi być dostosowany do światła słonecznego. Chodzi o to, żeby ani nie oślepiać oczu, ani niepotrzebnie nie wytężać widzenia. Obowiązkowo włączamy też filtr światła niebieskiego, każde urządzenie go teraz posiada.
- A ograniczenia czasowe i domowe zasady korzystania z urządzeń?
- Jak najbardziej! Zawsze namawiam też, żeby do takiej umowy wprowadzić zasadę, że czas pozaekranowy staramy się spędzać aktywnie. Ruch jest absolutnie konieczny i ma ogromne znaczenie, jeśli chodzi o zachowanie oczu w zdrowiu. Tylko wtedy oczy są w stanie rozluźnić się całkowicie – używana jest cała siatkówka oka, całe widzenie peryferyjne, rozluźnia się soczewka i mięśnie oka. To jest naturalna sytuacja dla naszych oczu.
Dorośli minimum godzinę, dwie dziennie, a dzieci od dwóch do czterech godzin. Tyle czasu powinniśmy spędzać w ruchu. Słyszę od rodziców, że to nierealne, że często nie ma na to czasu. Wiadomo, rzeczywistość jest jaka jest. Jednak naprawdę warto się starać i wykorzystywać wolne chwile na wspólne działania. Ruch jest konieczny dla zmniejszenia ryzyka krótkowzroczności, a gdy ona już jest - dla spowolnienia jej rozwoju. Także bądźmy aktywni i jako dorośli - świećmy przykładem.
 
Barbara Pakuła, optometrysta i terapeuta widzenia. Prowadzi bloga i stronę cwiczeoko.pl oraz barbarapakula.pl. Jest autorką książek o terapii widzenia, prowadzi też na ten temat szkolenia.
 
Źródło: https://twojasprawa.org.pl/





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.