W naszej regionalnej bibliotece znalazłem wielce intrygujący tytuł „Kobieta z czarnym rekawice”! Taką książkę oferuje autor K.C.Mayer, a rzecz wydano w roku 2015 w USA z adnotacją na okładce Special Edition! Brak natomiast wydawcy, stopki redakcyjnej czy wzmianki, kto projektował okładkę – oczywiście z czarnym tłem i białą dłonią. Jak sugeruje pierwsza strona całość jest kryminałem, wydrukowanym w bardzo koślawej, zdeformowanej polszczyźnie. Oto próbka:
Przestroga taśmy zapobiega
Gośćmi „Amour” z wejściem
do hotelu.
Krwawy odcisk na drzwi
obrotowe, pozostawia nic
dobrego podejrzanego.
Hotel położony w centrum
miasta, było już od dawna
wiadomo, tajemnicze postacie gospodarzem.
Kierownik hotelu wezwał
policję po sprzątaczka, który
znalazł ślady krwi w jednym
pokoju.
W tym pokoju mieszkał znany
pieniądze terrorystycznych,
często był przesłuchiwany przez policję.
(...)
Na łóżku leżał walizkę
Ponieważ policja nie wie, co w
nim było, a nie ryzykował...
Wystarczy ? Taki bełkot ciągnie się na 181 stronach tej kryminalnej powieści, widać od razu, że chyba tłumaczono ją na polski przez jakiś automat, który pomija przypadki, koniugacje, rodzaje – całą gramatykę! Pomijając fatalną jakość przekładu ta powiastka nie sięga nawet wyżyn Pałacu Kultury! Z jakiego języka ją tłumaczono ? Spis treści wydrukowany po niemiecku sugeruje, że autor K.C.Mayer byłby rodakiem Goethego i Grassa, ale ci dwaj najpewniej wyrzucilby takie „dzieło” do kosza. Nie inaczej postąpiła biblioteka usuwając K.C. Mayera ze zbiorów, ktoś jednak w końcu zwrócił uwagę na to, że przekład książki K.C. Mayera urąga wszelkim prawidłom. Czy jednak grozi nam zalew szmiry i upadek literatury ? Kto wie...Kulturę jutra demolują już wytyczne nowej ideologii co do języka, a także obsesja seksu narzucanego maluchom od wczesnych lat, co kradnie im dzieciństwo, najpiękniejszy okres w życiu! Faszerując wyobraźnię dzieci seksem i jego dewiacjami wykoślawia się i łamie charaktery, niweczy się talenty, bo przecież dzieci zniewolone seksem nigdy nie zdołają rozwinąć wrodzonych zdolności i właśnie talentów. Perspektywa upośledzonych, nawet skretyniałych, pokoleń jest wizją ponurą, a świat bez szczęśliwych dzieci nie byłby światem godnym istnienia. Wydaje się, że książki typu „Kobieta z czarnym rekawice” należałyby do przyszłych księgozbiorów tych upośledzonych pokoleń! Naprawiacze tradycji biorą się już za klasyczne tytuły literatury dla dzieci, a nawet za Szekspira! I układają listę książek zakazanych. A jeśli ludzkość pozwoli im niszczyć kulturę i nie obroni najmłodszych przed obsesją seksu, perspektywa przyszłości zawęzi się do chuci z departamentu antykultury.
Marek Baterowicz
Od redakcji:
Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE