Marek Baterowicz: Dwa fronty
data:27 marca 2021     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać....

 

 

Rzut oka na sytuację w Polsce pozwala dostrzec dwa fronty, które w wojnie z rządem PiS-u otworzyła zdeterminowana na wszystko opozycja. Obok zwalczania i planów likwidacji IPN-u (o czym pisałem tu nie tak dawno we wpisie „Bezmózgowcy w ataku” - http://solidarni2010.pl/40503-marek-baterowicz-bezmozgowcy-w-ataku.html ) totalna opozycja prowadzi już otwartą wojnę z Kościołem, podsycaną od czasu protestów rozpętanych z okazji różnic co do aborcji, dzielących  feministki od rządzących. Celem agresji jest więc Instytut Pamięci Narodowej oraz Kościół. co bynajmniej nie jest przypadkiem. Obie te instytucje mają coś wspólnego, a mianowicie pielęgnowanie narodowej pamięci i podtrzymywanie pamięci o tradycji. Dzięki wierze i Kościołowi przetrwaliśmy rozbiory, a IPN – po roku 1989 – wskrzesza pamięć o prawdziwej historii Polaków oraz pamięć o ofiarach, jakie nasz naród poniósł w totalitarnej epoce PRL-u. Rzecz jasna, bardzo to nie pasuje ex-komunistom marzącym o powrocie do władzy, a nawet do trwałego sprawowanie tejże władzy na podobieństwo dyktatury z czasów peerelowskich. Dlatego pielęgnowanie martyrologii z tego okresu, wszelkie wzmianki o powstaniu antysowieckim i o żołnierzach wyklętych czy o ofiarach społecznych buntów jak „wypadki” poznańskie lub grudzień 1970, potem tragedii stanu wojennego bardzo irytują totalną opozycję, a nie tylko tzw. UB-ywateli RP. I nie chcą przekazywania tej wiedzy następnym pokoleniom, wolą wymazać ją ze wspólnej pamięci. Nawet w polonijnych mediach zaniżają jak mogą liczbę ofiar grudnia 1970, choć po 1989 ustalono, że ofiar śmiertelnych było kilkaset a nie 45 jak podał PZPR. A w Kraju planują likwidację IPN-u, ergo Budka et consortes pragną amputować nam pamięć plemienną, tak niezbędną każdemu narodowi i pozbawić nas szczególnej odrębności w atlasie dziejów. To tak jakby wyprzeć się znaków papilarnych własnej tożsamości, odbitych w  archiwach czy kazać zapomnieć swoim rodakom o ważnych datach z naszej historii. Ale, ale...przecież oni nie poczuwają się do żadnej solidarności z Polakami, nie czują więzi z historią tysiącletniej Polski. Peerelczycy – a to jest  sort antypolski -  wyłącznie knują przeciwko naszej Ojczyźnie, zatem nie może nas dziwić żadna podłość, która ich wyróżnia jak znamię Kaina. Dlatego na drugim froncie – gdzie toczą wojnę z Kościołem – postępują niczym najeźdźcy z obcego kraju podpalając świątynie, niszcząc je jak np. Sanktuarium Matki Bożej Myślenickiej, wpisane do rejestru zabytków albo kościół neoromański Św. Augustyna w Warszawie obsmarowany czerwoną farbą. Zniszczono też fasadę kościoła Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Opolu-Gosławicach, a w Rzeszowie  zdewastowano świątynię i dwaj włamywacze urządzili sobie w nim libację oraz pobili księdza. A 17 marca br.  zmarł ks. prałat Adam Myszkowski, proboszcz w Wielkiej Woli-Paradyżu, pobity ciężko 2 marca w rzekomo wolnej Polsce! Drastyczna profanacja miała miejsce w Bazylice Mariackiej w Krakowie, gdzie 20-latka obnażyła się i opluła księdza celebrującego Najświętszą Ofiarę! W poprzedniej fali napaści uszkodzono lub zdewastowano kilkadziesiąt świątyń. Te akty agresji i profanacji, oraz zabójstwo księdza, świadczą, że stoją za nimi fundusze antychrześcijańskiej agencji ! Zdumiewa, że dochodzi do nich w państwie rzekomo demokratycznym nazywanym przez naiwnych optymistów Najjaśniejszą III RP!!! W państwie rzekomo praworządnym – jak utrzymuje UE – i w którym tylko rząd PiS-u jest wrogiem praworządności jak sądzi  skorumpowana UE! Jakoś nie słychać o ukaraniu winnych tych profanacji, milczy też prymas, premier i prezydent, a przynajmniej ich głosy nie dotarły na antypody. Na terenie III RP działają przestępcy, można ich swobodnie nazwać bandytami, którzy niszczą dorobek pokoleń, a państwo reaguje ze ślimaczą opieszałością ?  Jest tak, bowiem wymiar sprawiedliwości – skorumpowany od epoki peerelowskiej – nie został oczyszczony i działa tak jakby nadal rządziły u nas duchy Gomułki lub Gierka.  A w pewnych wypadkach i Kiszczaka, albowiem nadal nie można dojść do prawdy w śledztwie dotyczącym zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki.

            Drugi front tej antypolskiej wojny, otwarty przeciwko Kościołowi, uderza gwałtownością i furią właściwą zawsze komunistom, a szerzej mówiąc lewactwu, które degeneruje się w nowych odcieniach kolorów. Ten nowy sojusz lewicy z „wiosną” ma silne tendencje antyklerykalne, natomiast toleruje z dziwną euforią rozmaite nowinki i teorie proklamujące swoją „naukowość” pomimo braku racjonalnych uzasadnień. Ten konflikt nowych trendów z kręgu antycywilizacji usiłuje unicestwić tradycję i cywilizację opartą na sprawdzonych wartościach. W razie zwycięstwa nowinkarzy zagrożony będzie byt poszczególnych narodów, mocno rozcieńczany nowymi aspektami „człowieczeństwa”, które jednak z prawdziwym człowieczeństwem nie ma nic wspólnego, a zatruwa je gender od wczesnych lat dzieciństwa. Nie o takim człowieczeństwie myślał Jan Paweł II, kiedy 23 września 2000 r. w Rzymie witał przedstawicieli UE i wyrażał nadzieję, że w ramach Unii Europejskiej nastąpi „nowy rozkwit człowieczeństwa”.  Innym nieszczęściem jest to, że wbrew apelowi Jana Pawła II – „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!” -  liderzy UE zamykają Mu drzwi. A wraz z powolną agonią chrześcijaństwa w Europie trwa prężna islamizacja wielu obszarów, zwłaszcza we Francji i w Niemczech. Antykatolicki front w III RP zagraża więc i obliczu Polski w XXI wieku, a nawet jej żywotnym fundamentom. Interesy ex-komunistów zbiegły się ponadto z tęczowymi postulatami, które deformują człowieczeństwo i sojusz takich ideologii grozi  narodom nową i dokuczliwą dyktaturą. 

                                                                                                    Marek Baterowicz

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE


Szczegóły: TUTAJ]





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.