Za nami wyjątkowo burzliwa debata w Sejmie. W czasie pierwszego czytania obywatelskiego projektu ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” z mównicy sejmowej usłyszeliśmy wiele kłamstw zarówno na temat samej Konwencji stambulskiej, jak i działalności Instytutu Ordo Iuris. Ze strony posłów lewicy padały w naszą stronę zarzuty fanatyzmu, seksualne sugestie, pokazywano nawet wycinanki z księżmi i dziecięcymi wózkami. Spodziewaliśmy się oczywiście populistycznych i obraźliwych wypowiedzi, jednak nie sądziłem, że poziom dyskusji będzie aż tak niski, a lewicowi politycy posuną się do tak prymitywnych ataków na obywatelski projekt podpisany przez ponad 150 tysięcy Polaków.
Szczęśliwie inni posłowie wprost nawiązywali do rzetelnych danych. Podkreślali, że wypowiedzenie Konwencji stambulskiej to szansa na wolne od ideologii gender, nowoczesne i skuteczne rozwiązania chroniące ofiary przemocy. Pojawiały się liczne nawiązania do naszego raportu „Dlaczego Polska powinna wypowiedzieć Konwencję stambulską?”. Ostatecznie ugrupowania zrzeszające większość posłów zadeklarowały poparcie dla dalszych prac nad projektem. Daje to nadzieję, że wadliwa Konwencja stambulska wkrótce zniknie z polskiego porządku prawnego.
My, zamiast uczestniczyć w bezproduktywnych awanturach, wykorzystujemy dyskusję o wypowiedzeniu Konwencji stambulskiej, by pokazać, jak realnie pomagać ofiarom przemocy domowej. Dlatego z trybuny sejmowej Karolina Pawłowska zaprosiła wszystkie środowiska, którym na sercu leży walka z przemocą domową i przemocą wobec kobiet do „okrągłego stołu”, by ponad wszelkimi podziałami dzielić się doświadczeniami, które pozwolą na ulepszenie wciąż niedoskonałego systemu antyprzemocowego. Dla dobra ofiar trzeba trwale oddzielić dyskusję o zwalczaniu przemocy od sporów o ideologię gender.
W trakcie zorganizowanego w Sejmie briefingu prasowego przedstawiliśmy przygotowane przez ekspertów Instytutu Ordo Iuris propozycje skutecznych rozwiązań mających na celu walkę z przemocą i wspieranie jej ofiar. Wśród nich znalazł się postulat podwyższenia sankcji karnych za przestępstwa związane z przemocą domową, które są dziś w Polsce niższe niż w wielu innych krajach Europy. Mówiliśmy także o potrzebie powołania sieci ośrodków wsparcia, oferujących ofiarom przemocy anonimową, adekwatną i kompleksową pomoc. Chcemy także uszczelnić system alimentacyjny – tak, by uniemożliwiał uchylanie się od płacenia należnych alimentów.
Pierwszym istotnym krokiem, który zdecydowanie usprawni polski system przeciwdziałania przemocy, powinno być jednak wypowiedzenie wadliwej i przestarzałej Konwencji stambulskiej. O braku jej skuteczności świadczą nie tylko wielokrotnie przytaczane przez nas badania unijnej Agencji Praw Podstawowych i OECD, ale także nowe dane ze 159 państw świata, które przed tygodniem opublikowała Światowa Organizacja Zdrowia. Z badań tych ponownie wynika, że w Polsce oraz krajach środkowej i wschodniej Europy takich jak Węgry, Słowacja i Bułgaria odsetek kobiet, które doświadczyły w swoim życiu przemocy ze strony małżonka lub partnera jest wyraźnie niższy niż w państwach Europy Zachodniej i Skandynawii. W Polsce wynosi on między 10 a 14%, na Węgrzech, Słowacji i w Bułgarii 15-19%, natomiast w państwach skandynawskich i części państw Europy Zachodniej 20-24%.
Wiele wskazuje na to, że również urzędnicy z Brukseli napotkali trudności w realizacji planu przyjęcia Konwencji stambulskiej przez całą Unię Europejską ponad głowami państw członkowskich. W ubiegłym tygodniu opublikowana została opinia rzecznika generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Gerard Hogan zalecił, by Rada Unii Europejskiej wstrzymała się z przystąpieniem wspólnoty do Konwencji do czasu osiągnięcia jednomyślności państw członkowskich. Opinia, która ma zwykle odzwierciedlenie w ostatecznym wyroku TSUE, to sygnał dający nadzieję na zatrzymanie procesu narzucania genderowego dokumentu kolejnym krajom UE. To cieszy tym bardziej, że w opinii odnajdujemy argumenty wcześniej zawarte w naszych analizach przesłanych unijnym politykom.
Teraz musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by Polska wypowiadając genderową Konwencję stambulską i wychodząc z inicjatywą nowej międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny dała mocny przykład dla państw naszego regionu i całej Europy.
Przed nami jednak długa droga, w trakcie której eksperci Instytutu Ordo Iuris będą brali udział w całym procesie legislacyjnymi projektu „Tak dla rodziny, nie dla gender”. Nasze zaangażowanie w budowę skutecznego i wolnego od ideologii systemu przeciwdziałania przemocy dowodzi, że ideologia gender nie jest potrzebna do zwalczania społecznych patologii.
Wierzę, że z Pana pomocą już wkrótce uda się trwale usunąć genderową konwencję z polskiego systemu prawnego i uwolnić Ojczyznę od antyrodzinnej ideologii.
Choć przez lata działalności publicznej przyzwyczailiśmy się do personalnych i niemerytorycznych ataków na Instytut Ordo Iuris, to środowa debata sejmowa wyznaczyła pod tym względem nowe standardy.
Posłanki Lewicy i Koalicji Obywatelskiej wielokrotnie bezpodstawnie zarzucały przeciwnikom genderowej Konwencji stambulskiej popieranie przemocy i dyskryminacji. Wanda Nowicka z Lewicy stwierdziła, że „tradycyjna polska rodzina zdaniem fanatyków z Ordo Iuris to taka, w której kobieta i dzieci są bite i nie mają dokąd uciec przed prześladowcą”, a debatowany projekt służy zwyrodnialcom i zmierza do przyzwolenia dla przemocy domowej. Jej partyjna koleżanka Katarzyna Kretkowska nazwała autorów ustawy nie tylko religijnymi fundamentalistami, ale nawet „słabymi, zakompleksionymi i niespełnionymi seksualnie mężczyznami”.
W stawianiu tak absurdalnych tez nie przeszkadzał posłom lewicy nawet fakt, że na wszystkie ich zarzuty odpowiadała przecież kobieta – Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris Karolina Pawłowska, która powołując się na badania naukowe unijnej Agencji Praw Podstawowych, OECD oraz niedawno opublikowane dane WHO, wykazała brak skuteczności Konwencji stambulskiej i przypomniała o świadczonej od lat przez prawników Ordo Iuris pomocy dla ofiar przemocy.
Dobrze, że nie zabrakło też merytorycznych głosów ze strony części posłów. W wielu z nich dało się słyszeć nasze własne argumenty, przez lata przekazywane opinii publicznej w analizach, raportach, wywiadach i materiałach prasowych ekspertów Ordo Iuris. To dzięki naszej wytrwałości i zaangażowaniu naszych Darczyńców, racjonalny sprzeciw wobec ideologii gender i Konwencji stambulskiej mógł być wyrażony precyzyjnym językiem.
Oszczerstwa wobec Instytutu Ordo Iuris oraz przygotowanego przez nas projektu nie są jednak niczym nowym. Politycy lewicy i radykalni aktywiści ruchu politycznego LGBT od lat używają prymitywnej retoryki, sugerując, że sprzeciw wobec wadliwej Konwencji stambulskiej oznacza „popieranie przemocy domowej”.
Z takimi komentarzami mieliśmy do czynienia już w ubiegłym roku, gdy ogłosiliśmy powstanie Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Tak dla rodziny, nie dla gender”. Z ust Krzysztofa Gawkowskiego, Wandy Nowickiej i Anny Marii Żukowskiej słyszeliśmy wówczas między innymi, że wypowiedzenie genderowej konwencji jest powodowane „nienawiścią do kobiet”.
Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris Karolina Pawłowska była natomiast personalnie atakowana przez inną posłankę Lewicy – Katarzynę Kotulę, która zarzuciła naszej ekspertce manipulacje i kłamstwa, stwierdzając w tym samym wpisie, że zdaniem Karoliny Pawłowskiej źródłem przemocy jest tylko alkohol. Parlamentarzystka oskarżyła jednocześnie nasz Instytut o prowadzenie „krucjaty wspierania przemocy wobec kobiet i dzieci”.
Dlatego w grudniu ubiegłego roku nasi prawnicy wysłali przedsądowe wezwanie do usunięcia skutków naruszenia dóbr osobistych, w którym domagaliśmy się usunięcia obraźliwych wpisów i publikacji przeprosin. Do dziś nie pojawiły się one jednak na profilu społecznościowym Katarzyny Kotuli. W związku z tym wkrótce trafi do niej pozew sądowy od prawników Ordo Iuris.
Jeszcze w tym miesiącu pozew o ochronę dóbr osobistych Instytutu Ordo Iuris otrzyma też sekretarz „Europejskiego Forum Parlamentarnego na rzecz Prawa Seksualnego i Reprodukcyjnego” Neil Datta, który w trakcie swojego wystąpienia przed Parlamentem Europejskim wbrew wszelkim faktom mówił, że agenda Ordo Iuris obejmuje „legalizację przemocy domowej”.
Wbrew twierdzeniom lewicowych aktywistów, od lat podejmujemy starania, by zapewnić realne wsparcie ofiarom przemocy. Dlatego pierwsze czytanie naszej ustawy wykorzystywaliśmy do promocji naszych propozycji realnie usprawniających system antyprzemocowy.
Nie mam wątpliwości, że obecny system antyprzemocowy jest niewydolny. Od lat wskazuje się na przerost biurokracji, a ideologiczne rozwiązania Konwencji stambulskiej jeszcze bardziej oddalają realną pomoc od ofiary.
Dlatego przed rozpoczęciem pierwszego czytania ustawy zorganizowaliśmy w Sejmie briefing prasowy, w trakcie którego apelowaliśmy o zawarcie porozumienia antyprzemocowego ponad wszelkimi podziałami. Zaprosiliśmy wszystkich, którym leży na sercu walka z przemocą domową oraz przemocą wobec kobiet do udziału w obradach okrągłego stołu. Wierzę w to, że walka z przemocą to sprawa, która powinna łączyć wszystkich przyzwoitych ludzi. Nie możemy też pozwolić, by ten obszar został zawłaszczony przez ideologów gender, ze szkodą dla rodzin i pozbawionych skutecznego wsparcia ofiar przemocy.
29 marca podczas „okrągłego stołu” będziemy dyskutować o tym, jak funkcjonuje obecny system antyprzemocowy i czy obowiązujące prawo jest wystarczające. Zastanowimy się również nad tym jaka powinna być rola organizacji pozarządowych we wspieraniu ofiar przemocy domowej. Do rozmów zaprosiliśmy między innymi Rzecznika Praw Dziecka, Rzecznika Praw Obywatelskich, Ministerstwo Sprawiedliwości i Ministerstwo Rodziny. Liczę na to, że nasze zaproszenie przyjmą również przedstawiciele instytucji takich jak ośrodki interwencji kryzysowej oraz organizacji społecznych, z którymi możemy się na co dzień spierać na innych polach ale w imię walki z przemocą powinniśmy stanąć w jednym froncie.
Rozwiązania, które zostaną wypracowane w trakcie spotkania, będziemy chcieli zaproponować w ramach prac nad projektem ustawy „Tak dla rodziny, nie dla gender” w sejmowych komisjach.
Instytut Ordo Iuris od lat skutecznie pomaga ofiarom przemocy. Każdego roku nasi prawnicy udzielają realnego wsparcia w kilkudziesięciu przypadkach związanych z przemocą domową. Zgłaszają się do nas często osoby, które nie mogły znaleźć pomocy w instytucjach państwowych, samorządowych czy nawet w organach ścigania.
Dzięki wieloletniemu doświadczeniu wiemy jak pomagać ofiarom przemocy oraz jak przeciwdziałać temu zjawisku. Do obrad okrągłego stołu antyprzemocowego wniesiemy jednak nie tylko nasze praktyczne doświadczenie ale także gotowe propozycje konkretnych rozwiązań prawnych, które przedstawiliśmy w opublikowanym niedawno przez nas raporcie „Jak skutecznie przeciwdziałać przemocy domowej?”.
Mowa tu między innymi o stworzeniu sieci ośrodków wsparcia ofiar przemocy i domowników pozostających w konflikcie, które będą oferować porady prawne, psychologiczne, edukacyjne czy zdrowotne dla osób, które z różnych przyczyn nie chcą korzystać z pomocy świadczonej w miejscu ich zamieszkania. Proponowany przez nas program opiera się na trzech kluczowych zasadach – anonimowości, poufności i aterytorialności, która pozwoli na uzyskanie bezpłatnej pomocy w dowolnym ośrodku w całej Polsce.
Postulujemy także zmiany w Kodeksie karnym zmierzające do zwiększenia kar za przestępstwa związane z szeroko pojętą przemocą domową. W Polsce są one bowiem nadal łagodniej karane niż w wielu innych krajach Europy. Dotyczy to choćby przestępstwa spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W Polsce podstawowa kara wynosi co najmniej 3 lata więzienia, podczas gdy we Francji jest to aż 10 lat i grzywna w wysokości 150 tys. euro, a we Włoszech od 6 do 12 lat więzienia. Będziemy się także domagać między innymi zwiększenia kary za przestępstwo zgwałcenia i znęcania się. Poza tym zwracamy też uwagę na potrzebę wprowadzenia obowiązkowej terapii dla osób skazanych za akty przemocy domowej i ujednolicenia resocjalizacji dla takich przestępców w całym kraju.
Ostatnim elementem naszego pakietu rozwiązań antyprzemocowych są propozycje zapewniające wsparcie dla osób uprawnionych do otrzymywania alimentów. Postulujmy przede wszystkim zniesienie progu dochodowego uprawniającego do uzyskania pomocy od Funduszu Alimentacyjnego i przyjęcie przepisów o alimentach natychmiastowych oraz wprowadzenie obowiązkowych prac społecznych dla dłużników alimentacyjnych, którzy często nie chcą podjąć pracy lub pracują nielegalnie, by uniknąć płacenia zobowiązań.
W tym miesiącu uruchomiliśmy także specjalny portal z poradnikiem prawnym dla ofiar przemocy, w którym znalazły się informacje o wszelkich przysługujących im formach wsparcia. Na opracowanej przez nasz zespół stronie internetowej znajduje się także interaktywna mapa ośrodków interwencyjnych oraz formularz do nawiązania bezpośredniego kontaktu z prawnikami Ordo Iuris, którzy są zawsze gotowi do udzielenia niezbędnej pomocy prawnej wszystkim pokrzywdzonym.
Nikt już nie może powiedzieć, że wypowiedzenie Konwencji stambulskiej to przyzwolenie na przemoc. Przeciwnie, ta przestarzała umowa międzynarodowa powinna ustąpić miejsca nowoczesnym rozwiązaniom, które precyzyjnie wskazujemy w naszych analizach.
Punktem wyjścia reform obecnego systemu antyprzemocowego musi być wypowiedzenie Konwencji stambulskiej. To nie tylko dokument ideologiczny, ale przede wszystkim głęboko wadliwy i przestarzały – o czym dobrze wiedzą środowiska zajmują się na co dzień walką z przemocą domową.
Od blisko 4 lat jestem członkiem zespołu koordynującego Krajowy Pogram Przeciwdziałania Przemocy, w ramach którego wspólnie z przedstawicielami różnych środowisk podjęliśmy liczne inicjatywy zmierzające do usprawnienia systemu antyprzemocowego. Często jednak barierą, która blokowała wprowadzanie skutecznych rozwiązań była właśnie Konwencja stambulska. Tak było między innymi wtedy, gdy chcieliśmy ściśle powiązać system przeciwdziałania przemocy z działaniami Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Chociaż według danych polskiej policji ponad 70% aktów przemocy popełniają sprawcy działający pod wpływem alkoholu, to Konwencja całkowicie ignoruje ten problem. Według jej autorów głównym źródłem przemocy domowej są różnice w rolach płciowych kobiet i mężczyzn i rodzina, a nie używki czy patologie.
Ta ideologiczna wizja nie ma jednak żadnego związku z rzeczywistością, o czym świadczą także liczne badania naukowe. Według statystyk publikowanych przez unijną Agencję Praw Podstawowych czy OECD w Polsce przemocy doświadczyło 19% kobiet. Tymczasem w krajach, które przyjęły genderową perspektywę walki z przemocą, odsetek kobiet doświadczających zjawisk przemocowych jest dużo wyższy – w Szwecji 46%, w Finlandii 47% a w Danii aż 52%. Jednocześnie – wbrew kłamstwom powtarzanym przez radykalną lewicę – zgłaszalność tego typu przestępstw jest w Polsce wyższa niż we wspomnianych krajach.
Choć powyższe badania pochodzą sprzed kilku lat, są bez wątpienia nadal aktualne. W ubiegłym tygodniu Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała raport dotyczący problemu przemocy seksualnej wobec kobiet na świecie, który potwierdza, że forsowany w Konwencji stambulskiej model walki z przemocą oparty na założeniach koncepcji gender jest nieskuteczny. W tegorocznym raporcie WHO zebrano dane łącznie z aż 159 państw świata, z których jasno wynika, że Polska i cały region Europy środkowo-wschodniej jest dla kobiet dużo bardziej bezpieczny niż inne części świata.
Dzięki tym argumentom oraz pełnej mobilizacji naszych ekspertów i wsparciu Darczyńców – ostateczne odrzucenie szkodliwej genderowej konwencji jest już blisko.
Nadzieję na zablokowanie groźnego procesu narzucania Konwencji stambulskiej wszystkim państwom Unii Europejskiej dała opublikowana w ubiegłym tygodniu opinia Rzecznika Generalnego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej Gerarda Hogana. Była ona odpowiedzią na wniosek grupy europosłów, którzy poprosili TSUE o opinię w sprawie przystąpienia Unii Europejskiej do Konwencji stambulskiej pomimo braku jednomyślnej zgody wszystkich państw wspólnoty.
Eksperci Instytutu Ordo Iuris sporządzili już w zeszłym roku obszerną opinię prawną, w której powołując się na unijne traktaty i dotychczasowe orzecznictwo TSUE, wykazali, że decyzja o przystąpieniu wspólnoty do Konwencji stambulskiej wymaga bezwzględnej jednomyślności Rady Unii Europejskiej. W przesłanej do europosłów i przedstawicieli Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy ekspertyzie dowiedliśmy również, że sama Konwencja stambulska wykracza poza kompetencje przyznane Unii Europejskiej przez państwa członkowskie.
Dziś widać wyraźnie, że nasze działania przynoszą wymierne efekty. Podobna argumentacja prawna znalazła się bowiem w opinii rzecznika generalnego TSUE, który przedkłada sędziom formalne opinie, najczęściej pokrywające się z wydawanym później rozstrzygnięciem.
W opublikowanej w ubiegłym tygodniu opinii rzecznik Hogan podał co prawda możliwe podstawy prawne ratyfikacji Konwencji stambulskiej, ale stwierdził, że Rada powinna poczekać z decyzją do czasu osiągnięcia jednomyślnego stanowiska państw członkowskich w sprawie Konwencji stambulskiej. Jeśli ostateczny wyrok TSUE będzie zbieżny z opinią rzecznika generalnego, może to oznaczać zatrzymanie groźnego procesu narzucania Konwencji stambulskiej wszystkim państwom Unii Europejskiej.
Byłby to niewątpliwie ważny sygnał na arenie międzynarodowej, który umocniłby rosnący w Europie sprzeciw wobec genderowego dokumentu. Polska pozostaje jedynym krajem Grupy Wyszehradzkiej, który ratyfikował konwencję. Ideologiczne prawo już przewyższa swoją mocą prawną ustawy przyjmowane przez polski Sejm, uniemożliwiając prowadzenie skutecznej polityki antyprzemocowej. Dlatego teraz musimy skupić się przede wszystkim na przekonaniu polskich władz do wypowiedzenia dokumentu Rady Europy.
W najbliższych tygodniach czeka nas intensywna praca związana z obywatelskim projektem ustawy. Projekt, pod którym podpisało się ponad 150 tysięcy Polaków, trafi w najbliższych dniach do sejmowych komisji. Pierwsze głosowania odbędą się już 30 marca.
W najbliższych tygodniach grozi nam jednak „zamrożenie” projektu. Dlatego nasi eksperci będą brać udział w całym procesie legislacyjnym nakłaniając parlamentarzystów do pilnego przyjęcia ustawy. Do każdego z nich trafił już przygotowany przez ekspertów Ordo Iuris raport „Dlaczego Polska powinna wypowiedzieć Konwencję stambulską?”. Wiele spośród jego ustaleń mogliśmy usłyszeć podczas sejmowej debaty ze strony posłów popierających wypowiedzenie konwencji. (...)
adw. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris