120. rocznica premiery "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego
16 marca 1901 r. w krakowskim Teatrze Miejskim (dziś Teatr im. Juliusza Słowackiego) miała miejsce premiera Wesela Stanisława Wyspiańskiego.
Spektakl okazał się sukcesem, a dzieło weszło na stałe do kanonu literatury polskiej.
Polecamy lekturę całego tekstu dramatu:
https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/wesele.html
oraz audycje PR:
https://www.polskieradio.pl/8/1874/Artykul/1833596,Raz-dokola-Narodowe-Czytanie-Wesela-w-Dwojce
Przypominamy, że Wesele JEST lekturą obowiązkową - por: wykaz lektur dla uczniów liceum ogólnokształcącego i technikum jest określony w rozporządzeniu Ministra Edukacji Narodowej z dnia 30 stycznia 2018 r. w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla liceum ogólnokształcącego, technikum oraz branżowej szkoły II stopnia (Dz. U. poz. 467, z późn. zm.)
----------------------------------------------------------------------------------------
Wesele Rydla [ które stało się inspiracją dla S. Wyspiańskiego] odbyło się 20 listopada 1900, a już na początku 1901 roku tekst dramatu był gotowy. Sztukę do wystawienia zaakceptował ówczesny dyrektor Teatru Miejskiego Józef Kotarbiński, który nie był do końca przekonany do tekstu, ale pomyślał, że wątki ludowe i skandalizujące przyciągną widzów do teatru. Na skandal wskazywało sportretowanie w sztuce współczesnych krakowian, najwięcej pretensji miał do Wyspiańskiego sam Lucjan Rydel, który wraz z żoną i siostrą posłużyli odpowiednio za pierwowzory postaci Pana Młodego, Panny Młodej i Haneczki. Pierwsza próba czytana odbyła się 4 marca, premierę zaplanowano ... 5 dni później. Jednak na skutek protestu niektórych aktorów, którzy nie zrozumieli sztuki, uznawali ją za bzdurstwo i rzucali rolami, przedstawienie zostało przesunięte o tydzień. Przykładowo z roli Panny Młodej zrezygnowały dwie aktorki, zanim jej zagrania podjęła się Wanda Siemaszkowa. Reżyserował Adolf Walewski, który w przedstawieniu wcielał się w postać Nosa. Trudno tu zresztą pisać o reżyserii, jak wspomina jeden z aktorów sztuka reżyserowała się sama.
Pierwszą reakcją publiczności było oszołomienie i konsternacja. Dopiero później do widzów i krytyków – najwięcej uwagi poświęcił Weselu recenzent konserwatywnego Czasu Rudolf Starzewski – dotarła waga i genialność tego tekstu. To, co miało iść cztery razy w opinii dyrektora Teatru, było grane nieprzerwanie do 1932 roku. Dramat i zapisane w nim pomysły inscenizacyjne, jak ruch aktora po scenie, sceny zbiorowe, scenografia, kostiumy, światło były rewolucyjne w ówczesnym teatrze, który do tej pory był statyczny, deklamacyjny i sztuczny. Wyspiański wyprzedził Wielką Reformę Teatru, w Weselu operował metaforą i symbolami, stworzył nowy język teatru, który nie miał na celu odzwierciedlać rzeczywistości, a przeciwnie – przetwarzać ją i interpretować. Didaskalia zawierały dokładne wskazówki, jak zaaranżować scenę, żeby każdemu z elementów nadać znaczenie, żeby żaden nie był przypadkowy i zbędny.
Wesele uważane jest za najważniejszy i najlepszy polski dramat, doczekało się setek wystawień i nie traci na swojej aktualności.
za: e-teatr.pl
Zdjęcia do artykułu :
[foto_duzy_3]

[/foto_duzy_3]
[foto_duzy_4]

[/foto_duzy_4]
[foto_duzy_5]

[/foto_duzy_5]
[foto_duzy_6]

[/foto_duzy_6]
[foto_duzy_7]

[/foto_duzy_7]
[foto_duzy_8]

[/foto_duzy_8]
[foto_duzy_9]

[/foto_duzy_9]