Ruszyło śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez policjantów podczas zabezpieczania marszu środowisk narodowych 11 listopada 2020. Chodzi o ustalenie, czy funkcjonariusze pacyfikując uczestników i dziennikiarzy w okolicach stacji PKP Warszawa-Stadion popełnili przestępstwo- onformuje portal pch24.pl .
Prokuratorzy na podstawie materiałów filmowych wytypowali do przesłuchania kilka osób. Największe kontrowersje wzbudziła tak zwana „ścieżka zdrowia” zorganizowana przez policjantów prewencji. Ich szpaler bił pałkami każdego, kto przechodził w pobliżu schodami na stację kolejową. Ustalenie tożsamości tych funkcjonariuszy jest utrudnione - byli w kaskach, a do tej pory żaden z nich nie przyznał się do bicia przypadkowych osób.
Podczas zeszłorocznego Marszu Niepodległości w Warszawie 11 listopada zatrzymano kilkadziesiąt osób. Policji zarzucono brutalność, naruszanie nietykalności dziennikarzy i ranienie gumową kulą m.in. fotoreportera „Tygodnika Solidarność” - co świadczy o celowaniu przez funkcjonariuszy na wysokości głowy demonstrantów. Ustalana jest tożsamość osób, które zostały poszkodowane w związku z użyciem przez policję pałek, granatów hukowych i gazu łzawiącego. (...)
Całość: TUTAJ