W życiu, ci bogaci są uprzywilejowani.
Pójdźmy więc tą jedną, najdłuższą
Krzyżową Drogą.
Zatrzymajmy się w Betanii,
u bogatego Szymona.
Ten szacowny faryzeusz
miał taki grymas, aby zrobić przyjęcie
dla zacnych mieszkańców miasteczka.
Zaprosił też i Pana Jezusa.
I byłoby wszystko pięknie,
gdyby nie wtargnęła ta pani,
którą chcieli ukamienować.
Przywarła do stóp Jezusowych,
obmywała je łzami
i namaściła alabastrowym olejkiem.
Zgorszyli się wszyscy.
Nawet Judasz złodziej powiedział:
Czy nie lepiej by było
sprzedać ten olejek
a pieniądze dać ubogim.
Fałszywy, bo złodziej.
Pan Jezus poznał ich myśli.
Przywołał Szymona i powiedział:
Szymon, mam ci coś do powiedzenia.
Przyszedłem zaproszony, a ty nie przywitałeś Mnie.
Nie dałeś Mi wody do umycia nóg,
a patrz – ta łzami obmyła mi nogi.
Powiedz Mi,
kto z was więcej Mnie kocha, Ty czy Ona?
Ona!
A wiesz dlaczego?
Bo Jej wszystko przebaczyłem.
Ten więcej kocha, komu się więcej przebacza.
Jakie to wszystko dziwne.
Uczeni, pobożni gorszą się.
Szymon bogaty, a zachował się jak cham.
A przecież wystarczą tylko łzy
i wszystko jest proste.
Kocham Cię za to, Chryste, Panie,
boś mi wszystko przebaczył.
I nie zapomnę Ci tego
i pod krzyżem, i przy zmartwychwstaniu.
Łzami jestem bogaty!
Bp Józef Zawitkowski, Zamyślenia na Wielki Post 2017 r., wtorek po III Niedzieli Wielkiego Postu.
za: https://www.facebook.com/bpZawitkowski