Kobiety umierają po zażyciu pigułek aborcyjnych
data:28 lutego 2021 Redaktor: Anna
Coraz intensywniej reklamowane są w Polsce aborcyjne pigułki poronne, w handlu którymi pośredniczy aborcyjna mafia.
Ich wpisy są bardzo emocjonalne i przyozdobione licznymi ikonami serduszek, co ma spowodować ciepły i dobry odbiór tych reklam wśród Polek.
Na wszelki możliwy sposób aborcjoniści próbują zdobyć zaufanie kobiet i namówić je do aborcji pigułkowej, np. za pomocą takich reklam: "Być może jesteś osobą, która teraz trzyma w rękach pozytywny test ciążowy i się boi (...) i bardzo potrzebujesz usłyszeć te słowa: - Aborcja jest ok.; Twoja decyzja jest ok.; - Twój powód jest wystarczający.; - Nie musisz przepraszać, nie musisz się tłumaczyć. Masz prawo o sobie decydować. Jesteśmy z Tobą !"
Na tego typu treści narażone są w szczególności młode kobiety w trudnej sytuacji życiowej, samotne matki, kobiety porzucone przez mężczyzn itp. W ciężkich dla nich chwilach aborcjoniści przedstawiają im się jako pomocni i pełni empatii ludzie, którzy chcą udzielić "wsparcia". Prawdziwe wsparcie jest takim kobietom bez wątpienia potrzebne. Tyle tylko, że "wsparcie" aborcjonistów oznacza pomoc w zamordowaniu ich dziecka. I nie tylko.
Zażycie aborcyjnych pigułek poronnych ma również tragiczne konsekwencje dla kobiet.
Oczywiście trudno dowiedzieć się tego z reklam i propagandy aborcjonistów. Niemal we wszystkich propagandowych i reklamowych materiałach aborcyjnej mafii podkreślane jest, że pigułki poronne są bezpieczne dla kobiet je zażywających.
To zwykłe kłamstwo, o czym przekonały się niestety tysiące Polek, które dały się nabrać i kupiły śmiercionośne tabletki od mafii:
„Koszmar. Ostatnie pół godziny zwijałam się z bólu, nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Pojawiła się krew i skrzepy. Leciało razem z biegunką, ale nie wiem do końca co, bo byłam w stanie bliskim omdlenia. Mrowiły mi dłonie i nogi. Dreszcze. Myślałam, że nie wytrzymam, wyłam z bólu.”- Tak opisuje zażycie aborcyjnej pigułki jedna z kobiet, które zamówiły je od aborcjonistów. W reklamie pigułek wszystko jest kolorowe, sympatyczne i miłe.
Rzeczywistość jest zupełnie inna. To nie jest "bezpieczny" i "łatwy" domowy "zabieg". Pigułkowa aborcja nie tylko zabija dziecko, ale jest też skrajnie niebezpieczna dla zdrowia kobiet i może rodzić niebezpieczne powikłania:
„Dziewczyny koszmar trwa nadal, po łyżeczkowaniu krwawię już 3 tydzień. Fatalnie się czuję, serce bije jak oszalałe, męczę się przy każdej czynności, wczoraj byłam w szpitalu bo dostałam krwotoku i wyleciało ze mnie coś OGROMNEGO… oczywiście kazali iść do swojego lekarza…niby nic tam nie ma, ale dalej plamię…szok już mam dosyć i jeszcze od tego krwawienia anemię podejrzewają”.
Tego typu świadectw Polek, które zażyły pigułki, jest coraz więcej. Dramat, jaki przeżywają, to nie tylko cierpienia natury fizycznej, ale przede wszystkim psychicznej i duchowej:
"Wszystko, co nastąpiło później, przypominało bardziej koszmar niż rzeczywistość. W nocy śniło mi się moje własne, zabite dziecko… Zaczęłam pić, doszłam do pięciu butelek alkoholu tygodniowo. Czasem nie jadłam przez kilka dni, a potem, zmusiwszy się do jedzenia, wymiotowałam wszystko, co wcześniej zjadłam (...) Brałam tabletki uspokajające na noc, żeby móc spać, i tabletki pobudzające na dzień, żeby się jakoś trzymać. Cztery razy świadomie przedawkowałam, próbując się zabić. Nie sądzę, żebym naprawdę chciała wtedy umrzeć, po prostu chodziło o to, żeby mną się ktoś zajął, wysłuchał, wsparł. Chciałam, żeby to cierpienie się wreszcie skończyło."- wyznała jedna z kobiet, które dokonały aborcji.
Gdzie w takiej sytuacji są aborcjoniści, którzy namówili ją do dzieciobójstwa? Przed kupieniem i połknięciem pigułek intensywnie się reklamują i wmawiają Polkom, że udzielą wszelkiego niezbędnego "wsparcia" i że można im zaufać. Miłe i ciepłe słowa, na które wiele kobiet daje się nabrać, kończą się jednak w momencie aborcji.
Tak właśnie wygląda rzeczywistość aborcyjna w Polsce. Wiarygodne szacunki pozwalają przypuszczać, że ofiar aborcyjnych pigułek są tysiące każdego roku. Są to zarówno dzieci zamordowane za pomocą tej trucizny jak i ich matki, które przeżywają duchowy i psychiczny koszmar oraz zmagają się z powikłaniami po aborcji. Część z nich może nawet doprowadzić do śmierci!
Kilka miesięcy temu media informowały o dwóch kobietach z Wielkiej Brytanii, które zmarły po połknięciu pigułek i dokonaniu domowej aborcji. Jakiś czas temu zmarła również kobieta z Portugalii, która przed śmiercią z powodu zażycia pigułek miała silne wymioty, bóle brzucha i dreszcze. W Indiach kobieta po połknięciu pigułki doznała rozległego krwotoku i wykrwawiła się na śmierć.
Ile takich przypadków może być w Polsce? Nie wiadomo, gdyż nikt nie prowadzi tego typu statystyk. Co więcej, aborcyjna mafia, która handluje pigułkami, zachęca kobiety do tego, aby nie przyznawały się do połknięcia pigułek w przypadku powikłań zdrowotnych:
"Udając się do szpitala lub na pogotowie nie musisz zaznaczać, że zażyłaś lekarstwa. Możesz powiedzieć, że doszło do poronienia samoistnego."- namawiają aborcjoniści. "Lekarstwa", o których mowa, to oczywiście pigułki poronne, które zabijają dziecko a u matek powodują poważne komplikacje a nawet zgon. W propagandzie aborcyjnej wszystko jednak jest możliwe i nawet największą okropność można nazwać miłymi i budzącymi dobre skojarzenia wyrazami.
Nasza Fundacja działa aby ratować te kobiety i ich dzieci przed działalnością aborcyjnych przestępców i koszmarnymi skutkami zażywania pigułek śmierci.
Na terenie całej Polski oraz w internecie pokazujemy i mówimy prawdę o aborcji, aby rzeczywisty obraz sytuacji mógł dotrzeć do tysięcy osób. W najbliższym czasie chcemy uruchomić kolejną akcję billboardową, która będzie ostrzegała przed skutkami zażywania pigułek i pokazywała prawdę o domowych aborcjach za pomocą tabletek rozprowadzanych przez grupy przestępcze. Jeden billboard może dotrzeć do tysięcy osób, a planujemy wywiesić ich całą serię. Gdy billboard zawiśnie w jakiejś miejscowości, najczęściej od razu o sprawie rozpisują się lokalne media, przez co nasz billboardowy przekaz dociera do Polaków również w telewizji i internecie. Aby zorganizować tę akcję, potrzebujemy ok. 11 000 zł.
Za pomocą mediów społecznościowych i sprzyjających sobie portali, mafia aborcyjna handlująca pigułkami poronnymi dociera do tysięcy Polaków każdego dnia. Ich celem są w szczególności młode kobiety w trudnej sytuacji życiowej, które skłonne są uwierzyć w propagandę aborcjonistów i rzekomą "pomoc", którą oferuje aborcyjna mafia.
Jeżeli takie kobiety uwierzą w manipulacje aborcjonistów, zostaną morderczyniami własnych dzieci a je same czekają okropne konsekwencje, zarówno dla zdrowia fizycznego jak i dla ich duszy. Aby ratować nasze społeczeństwo przed tym dramatem, musimy dalej pokazywać prawdę o aborcji.
Fundacja Pro-Prawo do życia
[foto_duzy_2]

[/foto_duzy_2]
[foto_duzy_3]

[/foto_duzy_3]
[foto_duzy_4]

[/foto_duzy_4]
[foto_duzy_5]

[/foto_duzy_5]
[foto_duzy_6]

[/foto_duzy_6]
[foto_duzy_7]

[/foto_duzy_7]
[foto_duzy_8]

[/foto_duzy_8]
[foto_duzy_9]

[/foto_duzy_9]