Lockdown a dobro polskiej gospodarki
data:18 stycznia 2021     Redaktor: ArekN

 
Gospodarka narodowa dostaje coraz większej zadyszki; istnieje realne niebezpieczeństwo wielomiardowego skurczenia się wpływów z akcyzy. W tle mają miejsce dramaty wielu tysięcy przedsiębiorców, którzy nie mogą prowadzić swoich biznesów, będących źródłem utrzymania dla nich i ich rodzin. Czy strategia rządu ma sens?

 
Krytykiem działań rządu jest m.in. prof. Witold Modzelewski. Wskazuje on na kilka ważnych spraw:
- podatki z akcyzy można zwiększyć, cofając ulgi, z których korzysta kilka potężnych, zagranicznych koncernów.
- nadmierne obciążenia podatkowe (opłata cukrowa) są nieracjonalne, zwłaszcza w kontekście braku takiego podatku w przypadku piwa, co doprowadza do kuriozalnej sytuacji, że puszka tego alkoholu jest tańsza od zwykłego, lecz słodzonego napoju.
- restrykcjami pandemicznymi nie są objęte wielkie koncerny zagraniczne a skutki lockdownu dotyczą przede wszystkim polskich przedsiębiorców.
 
Całość wywiadu: TUTAJ
 
Rzeczywistość pokazuje również, że coraz bardziej liczna grupa przedsiębiorców jawnie sprzeciwia się zakazom, otwierając bez zezwolenia swoje biznesy. Jeżeli to zjawisko przybierze rozmiar masowy, będzie bardzo trudno je stłumić a twarde posunięcia ze strony rządu odbiją się bardzo boleśnie na wskaźnikach poparcia. Tarcze antykryzysowe pomagają przetrwać jakiś czas, ale nie jesteśmy bogatym społeczeństwem z dużymi zapasami finansowymi- w obliczu realnej możliwości degradacji społecznej swojej rodziny kwestie pandemiczne odchodzą na dalszy plan.
 
Uczciwość nakazuje przyznać, że restrykcje na terenie Polski nie są ani wyjątkowe, anie też szczególnie ostre w porównaniu z wieloma innymi krajami. Marna to jednak pociecha, jeżeli z pędzącej goospodarczo lokomotywy zamieniliśmy się w pełznący wóz drabiniasty a kolejne miesiące ograniczeń wywołują bardzo negatywne skutki społeczne. Olbrzymie pieniądze, które mają być wpompowane w najbliższych latach w polską gospodarkę, nie przyniosą spodziewanego efektu w obliczu sparaliżowania wielu sektorów.
 
Czy jest tak, jak sugeruje prof. Modzelewski, że przedłużanie lockdownu jest wymuszane przez lobby szczepionkowe? A co się stanie, kiedy na przykład wczesną wiosną pojawi się nowa odmiana wirusa, odporna na obecne szczepionki? Rezerwy finansowe kiedyś się wyczerpią, ale nic nie słychać o rozważaniu takiego wariantu. Na razie jedynym oficjalnym cudownym panaceum mają być właśnie szczepionki; odczuwa się wyraźny brak jakichkolwiek innych pomysłów.
 
"Między bezwzględnym zakazem a pełną wolnością jest niezliczona ilość wariantów pośrednich. (…) Stan pośredni ma polegać na pogodzeniu dobra, którym jest zdrowie obywateli i ich bezpieczeństwa ekonomicznego, drugiego dobra"- mówi prof. Modzelwski.
Rozmowa do odsłuchania- TUTAJ
 
AN





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.