Gwałt na Polsce trwa
data:01 grudnia 2020     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

 

Niedawne weto premiera Morawieckiego ( i Orbana) ubodło władców Unii Europejskiej ( pytanie czy naprawdę europejskiej ?), a zatem szefowa UE Ursula von der Leyen wystąpiła z niemal prowokacyjną propozycją w stosunku do Polski i Węgier, wzywając te kraje do odwołania się do Trybunału Sprawiedliwości! Kuriozalna propozycja, bo po złożeniu weta nie przewiduje się takiej procedury ze strony obu premierów. To najwyżej sama pani Ursula może wnieść taką sprawę do Trybunału, jeżeli rzeczywiście w UE obowiązuje nagle ( od lipca podobno!) wiązać kwestie budżetu z praworządnością. Kraje członkowskie – lata temu - wstępowały przecież do innej Unii, a teraz nagle przypiera się je do muru nowymi warunkami. Ależ właśnie ta konfiguracja kłóci się z praworządnością, łamie ją sama UE! Politycy  UE ( mimo ich lewactwa ) dobrze jednak wiedzą, że polskiego wymiaru sprawiedliwości nie reformowano po r.1989, zatem jest to arcyskorumpowany i przegniły system „prawny” z epoki PRL-u, jedynie lekko podretuszowany po roku 2015, co nie wystarcza by uznać go za sprawny i obiektywny wymiar sprawiedliwości. Rząd PiS-u przystąpił do reformy Temidy, a po okresie „buntu” prezydenta ( weta po słynnej konsultacji z panią Romaszewską ), nawet prezydent  Duda wspierał tę reformę i nieraz wyrażał wolę jej ukończenia ( np. podróżując po antypodach) oraz wyraźnie akcentując, że UE nie powinna wtrącać się w wewnętrzne sprawy Polski. Nieustannie jednak UE sypała piach w tryby tej reformy, wysyłając do Polski unijnych komisarzy, a najgorliwszy z nich Timmermans był laureatem nagrody Michnika, co nie jest przypadkiem. Totalna opozycja w Kraju i w parlamencie europejskim – od Tuska począwszy - zawsze popierała blokowanie reformy sądownictwa w Polsce, a ogólnie wymiaru sprawiedliwości. Powtórzmy tu, że utrzymywanie go w stanie rozkładu i w korupcji doskonale służy obcym potencjom, bo pozwala manipulować sprawami Polski, a nawet pogłębiać korupcję i chronić aferzystów – miejscowych i zagranicznych. To w interesie UE i zagranicy ( nie tylko opozycji) Polsce zabrania się uzdrowić wymiar sprawiedliwości. Trwa zatem gwałt na Polsce, a praworządność psuje nam przede wszystkim sama Unia Europejska. Wypada o tym jasno powiedzieć obywatelom, nawet jeśli takie wyznanie byłoby krępujące dla rządu. Pani Ursula von der Leyen z całą premedytacją kłamie w żywe oczy twierdząc, że reforma PiS-u szkodzi polskiej praworządności. Jest dokładnie odwrotnie, albowiem niestety III RP nie jest jeszcze państwem prawa ( nigdy nim nie była!) i właśnie dopiero reformy rządu PiS-u rzucały fundamenty dla państwa prawa. Dlatego wiązanie budżetu z praworządnością przez elity UE i z ich „kryteriami” jest nadużyciem i cynicznym szantażem ze strony Brukseli. Jest to zarazem uleganie naciskom peerelczyków i ich kibiców w parlamencie europejskim. To reanimacja zabalsamowanego układu i otwarta tolerancja dla korupcji i tych sędziów, którzy swoje nominacje dostawali w latach PRL-u. Tymczasem od 1989 mamy oficjalnie proklamowaną III RP. Czy ktoś to wytłumaczy pani Ursuli ? A może uczyni to polski premier, bywa nieraz odważny! W każdym razie dość gwałtu na Polsce.

                                                                                                                 Marek Baterowicz

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE

ziarno@solidarni2010.plSzczegóły: TUTAJ]





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.