Wacław Leszczyński: Zatrute owoce
data:08 listopada 2020     Redaktor: ArekN

Zorganizowane ostatnio przez obcą agenturę i opozycję burdy i manifestacje już wydają owoce. - do felietonu W.Leszczyńskiego redakcja dodała komentarz.

 

Zorganizowane ostatnio przez obcą agenturę i opozycję burdy i manifestacje już wydają owoce. O 35% wzrosła liczba dobowych wykrytych zakażeń koronowirusem. Te ponad 6000 chorych dziennie więcej i podwojona liczba zgonów, to wynik zarażania się ludzi w czasie tych „protestów”. Za to odpowiedzialni są ich organizatorzy, oni mają krew na rękach, co sam przyznał przywódca opozycji.

Krew na rękach mają też głupi i nieodpowiedzialni pseudo naukowcy z uczelni i fałszywi wychowawcy szkolni, namawiający młodzież do pójścia na protesty, stwarzając im taką możliwość. Za te sprzeczne z obowiązkami i wbrew prawu postępowanie, powinni odpowiedzieć materialnie, za stracony czas pracy. Konieczna jest też reforma edukacji. Nauczyciele winni zostać uznani za funkcjonariuszy państwowych, płatnych przez państwo, mający prawa ale i obowiązki wynikające z tego statusu !


Starano się określić, jakie grupy społeczne najliczniej uczestniczyły w bezprawnych protestach. W oparciu o plugawy język i wulgarne zachowanie się oraz niesienie jednakowych haseł, przypuszczać należy, że większość protestujących stanowiły „pracownice” domów publicznych oraz akademickie „cichodajki” i licealne „galerianki”. Wraz z nimi demonstrowali ich „goryle”- ochroniarze i alfonsi. Pracownice domów publicznych żądają prawa do aborcji, bo nie chcą mieć dzieci, przezywanych „ty…synu!” „Protesty” odbywają się pod symbolami nazistowskimi, bo to wódz nazistów, Adolf Hitler w 1933 r. wprowadził aborcję nienarodzonych dzieci chorych. W burdach biorą też udział zwykli kryminaliści i bandyci, pewni swej bezkarności, z racji zblatowania się z niektórymi funkcjonariuszami aparatu państwowego.

„Protestowali” także różni zboczeńcy i paranoicy, w części na ulicach, w części zaś w Internecie. Przykładem choroby psychicznej jednej z takich uczestniczek był filmik w Internecie, na którym jego autorka, kanibalka pożera po kawałku ciało dziecka poddanego aborcji ! Nazwać „zezwierzęceniem” takie „dzieło” byłoby zbyt obraźliwe dla zwierząt. Taka paranoja powinna być leczona w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym ! Przy okazji „protestów” wyszła na jaw „nierówność społeczna” panująca w tym środowisku. Gdy gromady kobiet biegały po zimnie i zarażały siebie i swoich bliskich wirusem, to podstarzałe „burdel mamy” siedziały w cieple, na wygodnych fotelach i na monitorach śledziły kierowane przez siebie awantury. Rękami splamionymi krwią, liczyły brudne pieniądze, które otrzymywały, jako premie i nagrody za szkodzenie Polsce i Polakom.


W ciepłych, domowych pieleszach zebrało się też „intelektualne zaplecze protestów”, o poziomie odpowiednim do „intelektualnych” podstaw demonstracji. Wśród nich, są wygrzebane skądś mumie, walczące jeszcze wspólnie z komunistami o aborcję. Są tam też tajni agenci służb PRL. Pewna matka wielu dzieci, jest przypuszczalnie teraz za aborcją, bo żałuje, że nie usunęła kiedyś jednego ze swych dorosłych już dzieci. Jest też aktywistka, która w swoim życiu „cały jeden dzień” pracowała. Same „potęgi intelektualne” ! Poglądy tego „intelektualnego” zaplecza są wyjątkowo „postępowe”, bo stanem wiedzy sięgają XVIII wieku. Chcą powrotu działających w tym okresie „babek”, umiejących wywołać sztuczne poronienie. Są też osoby, chętne zastępować te „babki” w ich procederze, posiadające dyplomy lekarskie, a nie posiadające zasad etyki.

Przedstawiciele tego „zaplecza” przekonywali, że rynsztokowy język, jakim posługują się organizatorzy i uczestnicy demonstracji jest odpowiedni. Rzeczywiście jest odpowiedni dla tej awanturującej się „hołoty”, jak nazwał tę swołocz wzniecającą burdy, były prezes Trybunału Konstytucyjnego. Widać, że na ulicę wypełzł zdziczały margines społeczny i rozkoszuje się bezkarnością swego wulgarnego chamstwa i możliwością niszczenia wszystkiego co pod ręką i co ma jakiekolwiek znaczenie dla Polaków i ich przyjaciół (te głupie i niewykształcone bolszewickie ciemniaki zniszczyły nawet pomnik żołnierzy węgierskich !).
Są ludzie, którzy chcieliby się porozumieć z organizatorami protestów w sprawie kompromisu. To daremny trud. Oni nie chcą żadnego kompromisu, uznają go tylko za słabość strony rządzącej. Oni chcą szkodzić Polsce i Polakom, zgodnie z zaleceniami swych zagranicznych sponsorów. Obok akcji „ulica” (tzn. robienie na nich burd, awantur i zniszczeń), prowadzą też akcję „zagranica”. Domagają się w Europarlamencie i w niemieckich mediach, aby odebrać Polsce należne jej fundusze unijne tak, jak chcą tego Niemcy. Im zależy wyłącznie na dobrej o nich opinii, u swych protektorów niemieckich (i nie tylko!). Niektórzy za swą działalność już mają dobrze płatne posady w strukturach europejskich …
Trzeba, nie oglądając się na tą dzicz i agenturę, jak najszybciej, zgodnie z prawem, opublikować wyrok Trybunału Konstytucyjnego i uchwalić ustawę o pomocy matkom dzieci niepełnosprawnych.
Wacław L. (nazwisko do wiadomości redakcji).

----------------------------------------------------------------------------

Od Redakcji

Poziom natężenia wszelakiego rodzaju patologii w życiu publicznym jest bardzo wysoki i wciąż rośnie. Czy skrzywionych moralnie ludzi jest więcej, niż kiedyś? Niekoniecznie- w czasach panowania środków masowego przekazu wystarczy wyłuskać margines, odpowiednio to nagłośnić i przedstawić jako postawę znaczącej części społeczeństwa.

Warto też oddzielić grupę aktywistów napędzających protesty od całej reszty uczestników. W demonstracjach bardzo liczną grupę stanowią młodzi ludzie, ukształtowani przez media społecznościowe, wyzbyci tożsamości i większości wartości, znudzeni odcięciem od dotychczasowych rozrywek. Jeżeli znikną restrykcje, ich obecność na manifestacjach zmaleje do zera.

Niezależnie od wszystkiego: publikacja wyroku Trybunału Konstytucyjnego jest konieczna w jak najkrótszym czasie. Jak to się przełoży na kształt nowej ustawy- zobaczymy i ocenimy.






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.