Marek Baterowicz: Awanturnicy psują demokrację
data:07 listopada 2020     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać...

fot. Piotr Nowak, PAP
 

Ludzie w Kraju i na emigracji są zdumieni, że hordy opętanych drapieżników ( bo jak ich zwać ?) dopuściły się profanacji kościołów i pomników, a zatem zabytków...Czarne sotnie feministek, nawiedzone cywilizacją śmierci, na usługach PO chętnie biorą „sorosiki”.   Nie mieści się to w głowach, że tyle zła kobiety mogą wyrządzić Polsce i dzieciom, gdy są w stanie opętania! Wystarczy jednak przyjąć do wiadomości podstawowe kryteria, a wiele się wyjaśni...Bowiem jeżeli  rozbójnicy ( bo jak ich zwać ?) niszczą takie pomniki jak pomnik Armii Krajowej czy pomnik polskiego państwa podziemnego albo profanują świątynie i miejsce spoczynku bohaterów Powstania, to nasuwa się prosty wniosek: sprawcy ci działają z podszeptów układu ex-komunistów, polskojęzycznych Sowietów, a apel dwustu „generałów i admirałów” z zamierzchłej epoki tylko to potwierdza! Są tam przecież i towarzysze oficery, co szkoły w ZSRR pokończyli! To oni, obywatele PRL-u czyli peerelczycy ( „wykształceni” za Bugiem), a dziś obywatele RP, dewastują to wszystko, co było znienawidzone przez stalinowskie szuje ( bo jak ich zwać?) z tamtego „ludowego” państwa, które po 1989 w „liberalne” wyonacyli (przekabacili)! I nie dali się zdegradować, weto dało im coś na kształt azylu w pałacu prezydenckim. To i dokazują, chociaż w kodeksach są paragrafy na ich przestępstwa...Dlatego energię rządu trzeba pchnąć w ustawy dalej naprawiające Temidę, a nie rozpraszać ją w innych projektach ustaw. Zwierzątka poczekają, ludzie jednak mają priorytet.

Nie będzie pokoju pod wierzbami tak długo jak rozbójnicy – dopłacani i dokarmiani – nie przestaną bruździć, wyć w sejmie i malować ordynarne napisy na świętych przybytkach! Dla nich nie ma świętości, a smoła z dziegciem kipi na ich języku, w kieszeniach brzęczą srebrniki. Konstytucją palą w piecach, ale gadają o niej bez przerwy! Tumany, głąby większe od zakutych łbów.  A jeszcze wydaje im się, że to oni bronią demokracji, choć wiedzą o niej tyle co czerwony kot napłakał! To pachołki i pijawki narodu, a ich brzuchy pęcznieją od malwersacji, nieosądzonych od dziesięcioleci dzięki nadzwyczajnej kaście. A z rzeczy świętych robią pośmiewisko. Ich jedynym bożkiem jest mamona zdobyta nielegalnie i jak wilki kąsają owieczki, ludzkiej niedoli zawsze im za mało!

Awanturnicy psują demokrację i dewastują zabytki i kościoły, ale Bruksela milczy. A nawet grozi, że awanturnikom należy dać wolną rękę, bo w przeciwnym razie...Widać wyraźnie jakie to „wartości” ceni wysoko Unia Europejska... A na pewno nie demokrację! Totalitarny moloch pochyla się nad narodami Europy ze złowieszczym przesłaniem o poddaństwie ludów!

                                                                                                                       Marek Baterowicz

 

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.