Proces: pokazowe pozwy lewicy mają zamknąć rodzicom usta! - aktualizacja z video
data:24 września 2020     Redaktor: Redakcja

Aktualizacja: Marek Skiba ze Stow. Odpowiedzialny Gdańsk w Mediach Narodowych - video
Dziękujemy Państwu za obecność na rozprawie 25.09.2020 r. [o kolejnych poinformujemy], a TVRepublika za podjęcie tematu i filmowanie rozprawy [relacja z sądu - video na dole od 6.52 min].

 
25 września odbędzie się druga rozprawa w procesie prof. Małgorzaty Fuszary przeciwko Stowarzyszeniu Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza (SRWWiM).
 
Sąd Okręgowy w Warszawie Al. Solidarności - 10.30!
 
– Proces służy temu, żeby – mówiąc wprost: zakneblować rodziców. Napisaliśmy list do ok. 20 tysięcy szkół, ostrzegając przed edukacją rzekomo antydyskryminacyjną. Profesor Małgorzata Fuszara stwierdziła, że naruszyliśmy w ten sposób jej dobra osobiste. I choć panią profesor można skrytykować za wiele rzeczy, w naszym liście nie ma żadnej krytyki pod jej adresem. Jej osoba jest jedynie podana jako przykład, że skład Komisji Rektorskiej dotyczącej dyskryminacji jest klasycznym przykładem tego „przechyłu”, który polega na tym, że teoretycznie polityka rzekomo antydyskryminacyjna obejmuje ok. kilkunasta różnych przesłanek dyskryminacji: narodowość, religia, pochodzenie etniczne, niepełnosprawność, ubóstwo, kolor skóry etc. Jest jednak powszechne odczucie, że z tych wszystkich przesłanek najważniejsze okazują się zawsze orientacja seksualna i tożsamość płciowa. W składzie tej Komisji Rektorskiej Uniwersytetu Warszawskiego, w pierwszej kadencji, kilka lat temu wstecz, na pięć osób cztery były jakoś związane albo ze środowiskiem, albo z ideologią LGBT+ -Mówił po pierwszej rozprawie Grzegorz Strzemecki zeznający w im. Stowarzyszenia.
 
 
Jest to faktycznie próba sądowego zakneblowania rodziców i uniemożliwienia dialogu rodziców z innymi rodzicami, nauczycielami i dyrekcjami szkół. Konkretnie chodzi o osiągnięcie zakazu informowania o niebezpiecznych aspektach tzw. edukacji antydyskryminacyjnej.
Edukatorzy uzurpują sobie prawo przedstawiania, a nawet narzucania swojego systemu wartości dzieciom i młodzieży, równocześnie odmawiając rodzicom prawa do krytyki takich działań i obrony przed nimi. Ta nierówność praw - uprzywilejowanie LGBTQ i wspierających ich aktywistów kosztem rodziców i dzieci - jest ogólną zasadą, stanowiącą podstawę polityki fałszywie i zwodniczo nazywanej anty-dyskryminacyjną, a która faktycznie i z założenia jest polityką nierównego traktowania.
 
Głównym powodem wytoczenia procesu było rozesłanie w sierpniu 2016 r. listu (w papierowej formie) do ok. 25 tys. szkół (w załączniku), w którym na czterech stronach A4 zawarto zestaw udokumentowanych informacji pokazujących zagrożenia jakie niesie ze sobą ta edukacja. Choć w pozwie jest mowa o kilku innych dokumentach, to jednak najpoważniejsze żądanie finansowe związane jest ze wspomnianym listem: koszty rozesłania listu odwołującego i przepraszającego za treść poprzedniego przekroczą zdecydowanie 100 tys. zł.
 
Procesowa taktyka przeciw nam polega na tym , że faktyczną (i rzetelnie udokumentowaną) krytykę edukacji rzekomo antydyskryminacyjnej i progresywnej edukacji seksualnej zawartą w liście do szkół z 20.08.2016 r. Małgorzata Fuszara przenosi na własną osobę i traktuje jako naruszenie dóbr osobistych. Uważamy to za nadużycie pojęcia dóbr osobistych, zaś krytykę tej "edukacji" jak najbardziej podtrzymujemy.
 
Analogiczną taktykę przyjęto w kolejnych zapowiadanych Stowarzyszeniu procesach.
 
za:
https://stop-seksualizacji.pl/index.php


Materiał filmowy 1 :






Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.