Wacław Leszczyński: Wartości
data:21 września 2020     Redaktor: Anna

Europarlament przyjął kolejną już rezolucję, potępiającą Polskę. 

Europarlament przyjął kolejną już rezolucję, potępiającą Polskę. Przyjęła ją większość europosłów, zszokowanych „raportem” o sytuacji w Polsce. Jego współtwórcami byli politycy „totalnej” opozycji z Polski, a „uzupełniali” ją na sali obrad jej  europosłowie, opowiadając o prześladowaniach, jakie ponoć spotykają homoseksualistów w Polsce. Że wielu z nich zostało aresztowanych, że są obszary z tabliczkami „strefa wolna od lgbt”, gdzie homoseksualiści nie mają prawa wstępu itd. Ci tzw. „polscy” europosłowie wzywali też do uzależniania przyznawanych Polsce funduszy unijnych, od stanu tzw. „praworządności” i przywilejów dla lgbt.Wprawdzie to wszystko kłamstwa, a tabliczki te wieszają sami politycy opozycji, by je sfotografować i upubliczniać. Ale europosłom z innych krajów, do głowy nie przychodzi, że mogą być europosłowie, którzy umyślnie kłamią, by szkodzić własnemu krajowi, a zwłaszcza chcąc ograniczyć mu (a więc jego ludności, w tym też ich elektoratowi !) fundusze unijne.
     Ta rezolucja nie miałaby znaczenia, gdyby nie to, że jej przyjęciem, Parlament Europejski „uczcił” rocznicę napadu Sowietów na Polskę w 1939 r. Był to sygnał Niemiec, kierujących Unią Europejską, do Rosji, że pakt Ribbentrop-Mołotow, może nieoficjalnie, ale obowiązuje nadal, a jego wyrazem jest budowa gazociągu Nord Stream. Że to pod naciskiem opinii publicznej, Niemcy grożą Rosji sankcjami, ale że nie należy tego brać poważnie. Że Niemcy i Rosja mają wspólne interesy i Polska im w tym nie może przeszkodzić. Trzeba tylko zmienić w Polsce władzę, a w jej miejsce „jakieś Bieruty” się znajdą.
     Z projektów naszych sąsiadów zdaje sobie sprawę „polska” opozycja i chce je wykorzystać. To nie prawda, że ona nie ma programu. Ma i to długofalowy taki, który jest zbieżny z planami sąsiadów. Dlatego współpracuje z Niemcami nad opracowaniem kolejnych rezolucji szkalujących Polskę i po to represjonuje Polaków, którzy sprzeciwiają się Niemcom głoszącym, że Polaków trzeba mordować. Jest za przerwaniem budowy Portu Centralnego, bo taki będzie w Berlinie. Podkreśla „niemieckość” Gdańska (i innych miast w zachodniej Polsce). Wysyła też sygnały do Rosji o swym dla niej poparciu. A to, wraz z nią, protestuje przeciw przekopowi Mierzei Wiślanej, a to sprzeciwia się urealnianiu specjalnych emerytur byłym agentom służb specjalnych PRL, służących Sowietom (też w okolicy rocznicy „noża w plecy”). A to, czyni mentorem młodzieży, rzecznika junty stanu wojennego, agentury Breżniewa. Dzięki 30 lat obstrukcji opozycji, nie stanął w Warszawie pomnik zwycięstwa Polski nad bolszewikami w 1920 r. Chciała ona za to wystawić w Ossowie pomnik ku chwale bolszewickich agresorów. Broniła też zażarcie pomników Armii Czerwonej „wyzwolicielki”, zwłaszcza tzw. „czterech śpiących” na Pradze, w Warszawie. Aby być w zgodzie z historyczną narracją sąsiadów, opozycja  głosi, że II Wojna Światowa została wywołana przez Polskę – „złym słowem” i że Żydów mordowali (nawet „kilkaset tysięcy”) Polacy z „nazistami”, a nie Niemcy.
     Opozycja swymi działaniami daje sąsiadom sygnały, że jeśli to ona otrzyma władzę w Polsce, to uczyni wszystko to, czego oni sobie życzą. A więc pod jej rządami zostaną wprowadzone w Polsce „prawa europejskie” tzn.: aborcja, seksedukacja przygotowująca dzieci do pedofilii, małżeństwa homoseksualistów z adopcją dzieci, eutanazja, zakaz nauczania religii w szkole i usunięcie krzyży z przestrzeni publicznej. Przyjmie się też wielu imigrantów. Zredukuje się liczebność zawodowego wojska, zlikwiduje się Wojska Obrony Terytorialnej oraz zmniejszy wydatki na obronność („lepiej dać je na ochronę klimatu”), co obniży zaangażowanie i liczebność wojsk USA w Polsce (i jej obronność).
     Opozycja daje też do zrozumienia, że gdy otrzyma władzę, skończą się sprzeciwy wobec budowy Nord Stream 2 i zaniecha się budowy gazociągu z Norwegii. Aby wypełnić nakaz Niemiec obniżenia wydzielania dwutlenku węgla do atmosfery, zamknie się wszystkie kopalnie, a dla ich pracowników znajdzie się pracę w Niemczech np. przy zbieraniu szparagów. Aby Polacy „zbytnio nie myśleli”, po raz kolejny obniży się poziom edukacji młodzieży. To będzie postępować w takim kierunku, o jakim już w 1939 r. Niemcy mówili, że wystarczy, żeby Polacy umieli tylko czytać i pisać oraz rachować.
    Wobec tych zagrożeń, Prawica musi przerwać zabawę w „przeciąganie liny” i wziąć się za spełnianie od lat odkładanych obietnic. Ma więc ustanowić obronę prawdziwych Wartości – ochronę każdego (!) Życia oraz Rodziny. Tylko wtedy będzie można liczyć na POMOC taką, jaką Polska otrzymała w 1920 r. Musi też sprawić, aby w Polsce prawo było prawem, a dobro Polski zwyczajem. Konieczna jest też odpowiednia, stojąca na  wysokim poziomie, edukacja i patriotyczne wychowanie dzieci i młodzieży. Ma to realizować wiarygodna i w pełni doceniana kadra. Może wtedy nawróci się część wyborców opozycji, zwłaszcza ci, którzy oprą się propagandzie nienawiści i zwycięży w nich miłość do Polski.
    Wacław Leszczyński
Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.