CICHA WODA (a Temida dalej chora)
data:05 września 2020     Redaktor: GKut

Z daleka lepiej widać ...

   Miał wypalać żelazem, a zatopił znowu kraj fekaliami! Trzy metry sześcienne ścieków na sekundę wpadają do nurtu Wisły, płyną w stronę ujścia. Śnięte ryby – ofiary Trzaskowskiego – nie mają prawa głosu, ale sprawę wniesiono do prokuratury. To w końcu recydywa i zatruto królową polskich rzek, nawet Szwedzi martwią się o czystość Bałtyku. Prezydent stolicy nie panuje nad sytuacją, wezwał rząd do pomocy – wtedy PiS mu pasuje, choć skażenie wód to wyłącznie jego wina. Na dziwne fundacje nie żałuje grosza, a zakupił tak felerne rury dla oczyszczalni! Trzaskowski w ogóle nie utożsamia się ze swym urzędem, ani z kalendarzem historycznych rocznic. Podczas obchodów stulecia bitwy warszawskiej balował za granicą hołubiąc groteskowy plan powołania nowej Solidarności!? Świetnie skomentował to Piotr Duda mówiąc, że będzie to raczej nowa „Czajka” czyli kolejny niewypał. O jakiej Solidarności może zresztą myśleć Trzaskowski znany jako opiekun aferzystów ? Chyba o solidarnej sitwie malwersantów! Pezydencik stolicy ma raczej mentalność „terminatora”, brak mu konstruktywnych wizji dla Polski.

   Tymczasem różne werdykty sądów ukazują dalej chore oblicze Temidy. Oto wypuszczono Michała Sz. chociaż pobił brutalnie kierowcę furgonetki fundacji Pro-Life z pomocą wspólnika wymachującego nożem. Cała Polska zna filmik, który uwiecznił to przestępstwo pospolite, któremu opinia LGBT chciałaby nadać wymiar „polityczny” w czym biorą udział nieliczne a bardzo kontrowersyjne „autorytety”. I wymiar sprawiedliwości działa dwuznacznie, a środowisko LGBT cieszy się, że ma swojego „męczennika”. Sęk w tym, że uwolniony ogłosił natychmiast wulgarny clip obrażający państwo polskie i Polaków, a zatem nowe to przestępstwo – ale jaki sąd się tym przejmie ? Michał Sz. vel „Margot” tym samym kompromituje środowisko, które reprezentuje z takim oddaniem. Przekonana o swojej bezkarności obmyśla może ( ona Margot!) scenariusz kolejnego „protestu” w sprawach kontrowersyjnych, a nie cierpiących zwłoki ?

   A kilka dni temu warszawski sąd wydał zakaz publikacji dziennikarzowi Piotrowi Nisztorowi tekstów na temat Zbigniewa Bońka. Wcześniej artykuły Nisztora w „Gazecie Polskiej” mówiły o związkach Bońka ze służbami komunistycznymi, także o nieprawidłowościach w PZPN. Werdykt sądu godny epoki PRL-u! Cenzura pełną parą, a zatem czy już jesteśmy w III RP ?

   W dziedzinie przestępstw pospolitych też sensacje, bo  nie brakuje np. zabójstw popełnionych z motywów błahych i paranoicznych. Oto niedawno dwa chłopcy zakatowali pechowego kierowcę  auta, który niechcąco ochlapał wodą ich koleżanką! Młodzi mordercy ( i zwyrodnialcy ) za nic mają Dekalog i wszelkie poczucie przyzwoitości. Dostali śmiesznie niskie wyroki. A ile kuriozalnych wyroków zapadło np. po potrąceniu ze skutkiem śmiertelnym ( lub kalectwa)  osób na pasach!? Kierowcom nie odbierano nawet prawa jazdy. Taki liberalizm sędziów tylko nakręca agresję często pijanych kierowców na przejściach dla pieszych. A pijanych nie brakuje, sklepy alkoholowe są czynne całą dobę. Komu zależy na rozpijaniu narodu ? Na oferowaniu narkotyków młodzieży ? I czy alkohol ( zwany „towarem numer jeden” w ZSRR) musi być wszędzie, gdy nie trzeba już zapijać robaka totalitaryzmu ? Plaga pijaństwa podnosi współczynnik bezprawia. Okazuje się, że nie wystarczy uczyć młodych dziejów Ojczyzny, ale i szacunku dla bliźnich, bo wspomniane tu przypadki kryminalne świadczą o zanikaniu człowieczeństwa w nowych pokoleniach. Mawiał już kanclerz Zamoyski, wieki temu, że „takie Rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie”. Niestety, w rozpitych rodzinach dzieci nie znajdują najlepszych wzorów. Toczyć trzeba więc walkę z plagą alkoholizmu. A jeśli chcemy budować bezpieczny i wspólny dom, państwo musi zadbać też o sprawiedliwe sądy i kary adekwatne do przestępstw.

   Plagę pijaństwa przeniesiono z PRL-u, wtedy wódką tłumiono ból i hańbę nowej okupacji. Wiemy, że Polska była ofiarą gwałtu, okrutnego i wielokrotnego. To musiało skazić charaktery, pisał o tym prof. Legutko w „Eseju o duszy polskiej”, cytując też książkę Mikołajczyka „Gwałt na Polsce”. Ale dziś można leczyć te zranione czy zagubione dusze, zaprawione czasem narkotykami. Gdzie znaleźć remedium ? Porwać ludzi może tylko idea Polski sprawiedliwej, bo wolności mamy aż za dużo, dlatego terapię musimy zacząć od uzdrowienia Temidy. Reforma sądów w żaden sposób nie kłóci się z rozwojem gospodarki, dlatego premier Morawiecki nie ma racji spierając się z ministrem Ziobro o priorytet zadań rządu. Wprost przeciwnie, sprawny wymiar sprawiedliwości ocali dla skarbu państwa miliony i miliardy, które dotąd padały łupem tylu malwersantów. Rozliczenie afer sprzyja więc gospodarce, a zatem to dokończenie reformy Temidy jest najwyższym priorytetem. Niechże zatem premier nie zapomina, że sprawne sądy obiecał Polakom PiS i Andrzej Duda w kampanii wyborczej 2015 roku. Najwyższy czas dotrzymać tej obietnicy z oczywistym pożytkiem dla gospodarki. Premier Morawiecki powinien właśnie zadbać o reformę wymiaru „niesprawiedliwości” zamiast przybierać pozę hamulcowego tejże reformy. I o czym to rozmawiał z Frau Gersdorf odwiedzając ją dwa lata temu ? Polacy patrzą i pamiętają...

Marek Baterowicz

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE

ziarno@solidarni2010.plSzczegóły: TUTAJ]





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.