Bożena Ratter: Posłuszni marksistowskiej korporacji ideologicznej walczą z rodziną, wiarą...
data:31 sierpnia 2020     Redaktor: Redakcja

Felieton na rozpoczęcie roku szkolnego 2020/2021 : Posłuszni marksistowskiej korporacji ideologicznej walczą z rodziną, wiarą, rozumem i zdrowym rozsądkiem czyli wrogami klasowymi tej ideologii.

 

Poprawka do art. 7 ustawy o systemie oświaty precyzuje, że we wszystkich jednostkach oświatowych i w miejscach, gdzie odbywa się kształcenie i szkolenie zawodowe, również w placówkach pozaszkolnych, „zakazane są działania związane z rozpowszechnianiem teorii lub opinii o tożsamości płciowej rozumianej jako koncepcja płci oderwana od płci biologicznej”.
Nowe prawo uściśla, że w szkołach nie wolno narzucać żadnej takiej ideologii jak gender, ponieważ niesie ona poważne zagrożenie dla integralności młodych ludzi. Gender jest częścią programu neomarksistów, środowiska LGBT jako nośnik swojej rewolucyjnej agendy wykorzystują dzieci i młodzież. Gender nie może być traktowana na uniwersytetach jako matryca ideologiczna, którą przykłada się do historii, literatury, filologii, podobnie jak wcześniej marksizm  – o obowiązującym prawie wprowadzonym w Rumunii wypowiada się senator Vasil-Cristian Lungu. (Nasz Dziennik).

A jak jest w Polsce ? Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski odwołał  kuratora łódzkiego po jego wypowiedzi, iż mamy do czynienia z "wirusem LGBT". Wniosek o odwołanie wysłał do ministra edukacji  poseł Lewicy Tomasz Trela. Podjęcie takich samych kroków zapowiedziała Fundacja na rzecz Praw Ucznia. Za dymisją kuratora opowiedział się także szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz.

Widać wyraźnie, iż stalinizm zakonserwował się w umysłach wielu Polaków i genetycznie obciążył ich potomków  a rozumu i rozsądku  nie przybyło mimo wykształcenia, nawet może go mniej niż u bohaterów  wydarzenia sprzed  70 lat opisanego przez Franciszkę Dudzińską –Reizer.  Franciszka Dudzińska – Reizer – nauczycielka w szkołach powszechnych w okresie międzywojennym po wojnie kontynuowała pracę jako pedagog w Łańcucie i Rzeszowie.
Jako przedstawicielka międzywojennej inteligencji doskonale postrzegała zmiany jakie dokonywały się w szkolnictwie Polski Ludowej, jak wyglądały w latach stalinowskich przekształcenia w polityce oświatowej zmierzające do stworzenia „nowego społeczeństwa".

Podczas sejmiku nauczycielskiego, który odbył się w 1949 w sierpniu, każdy mógł zabrać głos i powiedzieć, co myśli  na temat organizacji szkoły w ustroju socjalistycznym.  Zabrałam i ja głos w sprawach, które mnie najbardziej bolały. Mówiłam, że nastąpiło pomieszanie porządku rzeczy, bo postawiono żądania pod adresem uczących bez przygotowania ich, do takiej a nie innej interpretacji przeszłości narodowej. Mówiłam także o tym, że przed wojną nauka była poszukiwaniem prawdy, a nie jej głoszeniem. Tymczasem teraz głosi się prawdę, a poszukiwanie jej  jest przestępstwem. W rezultacie nauczyciele polskiego i historii boją się uczyć. Każde moje zdanie sala nagradzała oklaskami.
Kiedy wybrzmiały oklaski zabrał głos wojewoda (wojewoda rzeszowski, Jan Mirek). Przede wszystkim wskazał palcem w moją stronę i zawołał: „Są między nami resztki ginącej klasy burżujów, wychowywanych przez rządy sanacyjne. Tu, między wami towarzysze nauczyciele, siedzi wróg klasowy, wróg ludu pracującego miast i wsi, wróg socjalizmu! Trzeba takiego wroga zdemaskować i wyrzucić ze swoich szeregów! (…) Słowa rzucane przez wojewodę mogły znaczyć: zamknąć, powiesić, spalić. Inkwizycja XX wieku.
(…) Następnego dnia wybrałam się po radę do inspektora, który powiedział: -Najbardziej zaszkodziło pani nie to, co pani mówiła, bo wojewoda się w ogóle na tym nie zna i niczego nie rozumie, ale huczne brawa dla pani. Jemu nikt nie bił braw, gdy przemawiał, więc ogarnęła go wściekłość (…)
Równo 3 tygodnie po pamiętnej konferencji, po której spodziewałam się wezwania do UB, otrzymałam stamtąd specyficzne zaproszenie. Chodziło o lekcje języka polskiego i historii. Miały się odbywać 3 razy w tygodniu od osiemnastej  do dwudziestej pierwszej. Program nauczania przewidywał materiał z klas piątej, szóstej i siódmej. Inni nauczyciele zostali zaangażowani do przedmiotów matematyczno-przyrodniczych. I tak uczyliśmy przez kilka lat funkcjonariuszy Milicji Obywatelskiej i Urzędu Bezpieczeństwa. Fakt, że byli uczniami szkoły podstawowej wyraźnie ich bawił.
Na ogół byli bardzo zmęczeni (zapewne maltretowaniem w katowniach UB polskiej elity), o czytaniu lektur nie było mowy. Sens nauki języka polskiego polegał na tym, aby nauczyć ich w miarę poprawnie czytać i pisać. Po dwóch latach nauki zdali do liceum ogólnokształcącego (!).  (Franciszka Dudzińska-Reizer - Szkoły mojego życia).

Nie może drobna mniejszość terroryzować olbrzymiej większości– Leszek Żebrowski w komentarzu wypowiada się na temat „apelu naukowców z całego świata wzywającego tym razem nie do odwołania ale do uwolnienia” bożyszcza sodomitów i gomorytów Michała Szutowicza ps. „Margot”. Funkcjonariusze ideologii marksistowskiej XXI wieku przebrani w stroje „badaczy” i „badaczek” poruszeni są atakiem na osoby LGBT w Polsce i potępiają aresztowanie skandalizującego, wulgarnego młodzieńca. Lista nazwisk wyraźnie wskazuje na ideologów marksizmu walczących  z chrześcijaństwem.

Feliksa Eger tak o nich pisała w 1908 roku w wydanej w Warszawie książce „Żydzi i masoni we wspólnej pracy” :
Gdym przed czterema laty zabierała się do tej pracy,  społeczeństwo nasze, w ogóle biorąc, nie miało jeszcze pojęcia, czem są wśród niego Żydzi, nic znano ich wszechpotęgi, nie wiedziano o ich przodownictwie w Masonerii,  w Socjalizmie i we wszystkich stowarzyszeniach  wywrotowych, nie przypuszczano doniosłości ich pracy nad zdechrystjanizowaniem  społeczeństwa.  Zanim jednak dobiłam do końca, wypadki same poinformowały ogół i dostatecznie wykazały, czem oni są i co nam od nich zagraża. Chciałam nawet zaniechać ukończenia mej pracy, przekonano mnie jednak, że ona bezowocną nie będzie, wykaże bowiem, iż wpływ ich nie jest wynikiem chwilowych okoliczności, ani chwilowej polityki, ale całego ich moralnego i politycznego ustroju i przeszło wiekowej usilnej pracy wespół z Masonami, nad podkopaniem społeczeństwa chrześcijańskiego. Francja, która zbyt pośpiesznem usamowolnieniem dała pierwsza pohop do tego—zebrała też pierwsza smutne owoce swego błędu. To jest przyczyną, dla której w pracy niniejszej pomimo woli występuje ona na pierwszy plan. Inaczej być nie mogło, gdyż Żydzi-Masoni ją sobie za pierwszy teren prac swych i za siedlisko główne zarządu obrali.

Intensywność ich działań wzrosła a nam brakuje wspaniałej klasy inteligencji różnych stanów, wskutek starań naszych sąsiadów , którzy 1 września 1939 roku postanowili zniszczyć Polskę i wymordowali, zesłali na Sybir i do obozów koncentracyjnych i dokończyli dzieła w katowniach UB. Do władzy i głosu doszli  potomkowie "małych funkcjonariuszy systemu" zdobywających wiedzę na przyspieszonych kursach. "Oni byli prostymi chłopakami ze wsi. Dostali buty, jedzenie i władzę do ręki – i już im się w głowie przewróciło. Zapragnęli mieć to , z czym walczyli” – tak opisała ich Pani Prokurator, która w 1999 roku przesłuchała stalinowskich zbrodniarzy w ramach rutynowych czynności.

Posłuszni marksistowskiej korporacji ideologicznej walczą z rodziną, wiarą, rozumem i zdrowym rozsądkiem czyli wrogami klasowymi tej ideologii.


Bożena Ratter

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.