Bożena Ratter: Dlaczego nie wnosimy wkładu w umocnienie autorytetu Polski...
data:28 sierpnia 2020     Redaktor: Redakcja

"...strona ukraińska mogłaby wreszcie  publicznie przyznać się do  rusińsko/ukraińskiego wielowiekowego działania na szkodę  państwa polskiego łącznie z ukraińskim nożem w plecy  w II wojnie, czyli ukraińskim ludobójstwem na znienawidzonych przez Ukraińców Lachach, wypędzeniem Polaków z ich ojczyzny" - oczekuje felietonistka.


Zajrzałam do 2. numerów Kuriera Galicyjskiego z 2019 roku. Zawartość wzbudziła moje zdziwienie i oburzenie. W tym samym numerze spotkanie z Prezydentem Dudą i Jego Małżonką i niezwykle bogata treść w związku ze śmiercią prezydenta Adamowicza.
Uwielbienie Adamowicza nie zna granic, wspomnienie wzruszające do łez, prośba o pamięć, gorąca modlitwa, zwrócenie uwagi, iż przez 2 dni nazwisko Adamowicza gościło we wszystkich światowych mediach!!!!  A ile trudu wykazał autor Artur Deska, by na 6. szpaltach w artykule "Rzecz straszna, bezduszna, tragiczna"  zganić Polaków za wojnę polsko-polską w związku ze śmiercią nieodżałowanego Adamowicza! Wspomnienie wizyty Adamowicza w związku z poszerzeniem oferty Wizz Air o loty ze Lwowa do Gdańska Katowic i Dortmundu. Będą nim latać bogaci ukraińscy mieszkańcy Polski, którzy na pewno w Gdańsku nie głosowali na Prezydenta Andrzeja Dudę.
Marszałek Ryszard Terlecki nie za darmo  otrzymał odznaczenie od Prezydenta Ukrainy.  Marszałek  w rozmowach z Ryszardem Dzięciołowskim  (doradcą prezydenta RP - proszę zwrócić uwagę na podpis pod zdjęciem, słowo prezydent z małej litery gdy tymczasem w artykule Artura Deski pisownia Prezydenta Gdańska wymaga zastosowania dużej litery, jak również słowo Pan) oraz  ukraińskim Jonny Danielsem czyli Bogdanem Hudem -  okazuje zainteresowanie ukraińską wersją polskiej historii  (obaj jego towarzysze są Ukraińcami) . A może niezrozumienie... jedno i drugie nie przystoi polskiemu urzędnikowi.
Bogdan Hud  daje wyraźne dyrektywy polskiemu rządowi: W 2020 roku w Kijowie powinna odbyć się defilada polsko-ukraińska. Strona polska mogłaby wreszcie publicznie podziękować za to, że walczyła ramię w ramię z Polakami!!

Jako Polka domagam się od polskiej strony, by strona ukraińska  publiczne przyznała się do ludobójstwa dokonanego na 200 000 Polakach tylko dlatego, że byli Polakami.
Mogliby wreszcie przyznać się publicznie do szowinistycznego nacjonalizmu, bo z niego- jak pisze Wiktor Poliszczuk , ukraiński historyk -  "z ideologii nacjonalizmu ukraińskiego oraz z dokumentów programowych OUN wynika, że ta organizacja postawiła przed sobą zadanie zbudowania ukraińskiego państwa nacjonalistycznego na wszystkich, według jej ocen, ukraińskich terytoriach etnograficznych, a cel ten, według OUN, osiągnąć należy drogą usunięcia z tych terytoriów wszystkich wrogów, w tym Polaków. Chodzi o terytorium Wołynia, Galicji, Chełmszczyzny, Nadsania, Łemkowszczyzny. Powyższe wynika ze sformułowań programowych OUN z 1929 roku, zgodnie z którymi usunięcie "zajdów", "czużyńców", "okupantów" miało nastąpić w "toku rewolucji narodowej", ta zaś, według ocen OUN Bandery, rozpoczęła się po okupacji niemieckiej Kresów Wschodnich II RP ".(Wiktor Poliszczuk, 1998, Potępić UPA!).
Jak widać szkoła frankfurcka i szkoła nacjonalizmu ukraińskiego wytyczyły cel działania i rozpoczęły jego realizację  w tym samym czasie.

Profesorze Bogdanie Hud, strona ukraińska mogłaby wreszcie  publicznie przyznać się do  rusińsko/ukraińskiego wielowiekowego działania na szkodę  państwa polskiego łącznie z ukraińskim nożem w plecy  w II wojnie, czyli ukraińskim ludobójstwem na znienawidzonych przez Ukraińców Lachach, wypędzeniem Polaków z ich ojczyzny, z "etnicznie polskich" ziem i wreszcie publicznie podziękować  za przejęte mienie:  ziemie, uprawy, lasy, sady, zabudowania, sprzęt, mienie prywatne (łącznie z tożsamością - dokumenty)  zarzezanych i wypędzonych Polaków, a także za przejęty majątek  Rzeczypospolitej!  Przeprosić za  wykreślanie 3/4 polskiej historii i 10 wieków istnienia Rzeczypospolitej w Europie.

Marszałkowie (polscy?) Małgorzata Gosiewska  i  Ryszard Terlecki poświęcają polską rację stanu i posłusznie realizują sformułowania programowe OUN z 1929 roku, (czynili to komuniści w  PRL) i zamiast wnosić wkład w umocnienie międzynarodowego autorytetu Polski wnoszą "wkład w umocnienie międzynarodowego autorytetu Ukrainy”, za co Prezydent Ukrainy wręczył im odznaczenia.
Co ciekawe, w tym środowisku trwa praca nad odtwarzaniem polskich elit - o czym rozmawia Wojciech Jankowski. Strona ukraińska mogłaby wreszcie publicznie przyznać się do wymordowania polskich elit, do wpisywania ich na listy wywózek na Sybir, do wpisywania ich na listy straceń niemieckiego okupanta - jak choćby polskich profesorów lwowskich straconych na Wzgórzach Wuleckich. Wpisywali na listy  także żydowscy sąsiedzi-komuniści, wzorowy sołtys Kuźnicy wskutek donosu Żyda Chalmira został wywieziony przez sowietów do Mińska i zamordowany w Kuropatach (film TV Trwam).
Wojciech Jankowski z Kuriera Galicyjskiego ma stałą audycję w Radio Wnet. Czy jego audycje umacniają autorytet Polski czy Ukrainy? Czy mamy nie tylko niemieckie polskojęzyczne media?

Bożena Ratter

Zobacz równiez:





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.