LEKTURA OBOWIĄZKOWA! Piotr Wielgucki [Matka Kurka] "Pokój"
data:12 sierpnia 2020 Redaktor: Redakcja
Wizjonerska, odważna, nietuzinkowa, realistyczna [choć sciencie-fiction], zagadkowa do ostatniej strony - powieść, [o]powieść, moralitet. Przerażające ostrzeżenie czy też - już - opis dzisiejszego świata? Napisane wieloma "językami", dla każdego.
Koniecznie do przeczytania i ... podjęcia działań, by wizja Piotra Wielguckiego nie zrealizowała się do końca na naszych oczach i wskutek naszej bierności.
POLECAMY! Piotr Wielgucki [Matka Kurka] "Pokój", Wydawnictwo Prohibita 2020 r.
Z fragmentu felietonu Autora:
"Zazwyczaj fikcja literacka, związana z funkcjonowaniem rozmaitych ustrojów społeczno-politycznych, zmierzała w kierunku ponurych wizji Georga Orwella. Moja autorska metafora przyszłych relacji społecznych szła w dokładnie przeciwnym kierunku i opierała się na dobrowolnym podporządkowaniu, być może nie do końca uświadomionej karności, ale na pewno autentycznej akceptacji dla gotowych rozwiązań narzuconych z góry. Tak napisany „Pokój” oddałem do redakcji i jeszcze do rąk kilku innych Czytelników, którzy wcześniej poznali „Berka”. Odbiór był bardzo podobny do moich rozterek i koncepcja powieści zbudowana w „Berku” zdecydowanie wygrywała, „Pokój” w znacznej części okazał się niezrozumiały dla Czytelnika, nie pasował do widoku za oknem. Zgodnie z zasadą: „idź spać, gdy ci wielu powtarza, że jesteś pijany”, odłożyłem powieść na półkę, gdzie przeleżała 8 lat i pewnie leżałaby nadal, gdyby nie moja Żona"[...] Parę dni później zdjąłem „Pokój” z półki, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście jest tam oddany ten fragment współczesności, który w 2012 roku jako niewiarygodny odrzucali prawie wszyscy. Przeczytałem pierwszy, potem drugi rozdział i z każdym kolejnym stare zarzuty pod adresem powieści traciły swoją moc. „Pokój” idealnie wpisuje się w to, co się stało z globalnym społeczeństwem w trakcie tak zwanej „pandemii”. Samotność człekokształtnych manekinów zatopionych we własnym funkcjonowaniu, nie przypominającym życia." - „Pokój” (o)powieść, której sam się boję - Matka Kurka
Opis
Powieść Pokój powstała w 2012 roku, jednak w tamtym czasie nieliczne grono Czytelników niemal zgodnie uznało, że ta rozprawa socjologiczna i metaforyczna wizja przyszłości jest przesadzona. Opis społeczeństwa, dobrowolnie poddającego się unifikacji i rezygnującego z wszelkiej indywidualności, do czego doprowadziła wcale nieskomplikowana inżynieria społeczna przeprowadzona na globalną skalę, wydawał się tak nieprawdopodobny, że nikt go nie chciał uznać za możliwy. Z pokorą przyjąłem te recenzje i zrezygnowałem z wydania powieści, chociaż nieustannie towarzyszyło mi przekonanie, że kwestią czasu pozostaje, gdy literacka fikcja stanie się faktem i obudzimy się dokładnie w takiej rzeczywistości:
Pokłóciliśmy się o Internet, naturalnie nie o samą akcję, tutaj nie ma wątpliwości, pierwsze zgony wywołane rzekomym wirusem chyba nawet nie były zgonami, skorzystali z żywych trupów, bali się uruchomić czynnego wirusa. Zresztą nie było powodu, przecież plan był genialnie prosty, skoro nowy wirus atakował wszystkie organy i dzielił wszystkimi znanymi chorobami, każdy zgon dawał się tłumaczyć wirusem. Wystarczyło powtarzać w telewizjach całego świata, że ten czy tamten, zanim dostał zawału, zanim wykończył go koklusz, nim po ataku padaczki odgryzł sobie i zadławił się własnym językiem, korzystał z komputera i odwiedzał zupełnie bezpieczne strony. A kto nie miał w 2020 roku komputera, kto nie miał Internetu?
Przyszedł rok 2020 i Ci sami Czytelnicy, którzy mówili o przerysowanej metaforze, zgodnie krzyknęli, że nie tylko miałem rację, ale koniecznie trzeba Pokój pokazać światu zanim ziszczą się kolejne etapy budowania społeczeństwa bezpostaciowego, gdzie dla człowieka zabraknie miejsca. Spełniam to życzenie z nadzieją, że wszystko jeszcze uda się uratować, a co zostało utracone, będzie przywrócone.
Autor
za: https://www.kontrowersje.net/pok_j_opowie_kt_rej_sam_si_boj