DO BELWEDERU!
data:20 czerwca 2020     Redaktor: GKut

z daleka lepiej widać....

 

Wyborcza kampania rozwija się z prędkością światła, a raczej oświecenia w tej naszej nieukończonej III RP, pewnie ma to jakiś niechlubny związek z oświatą, bo na jedenastu kandydatów aż czterech ma zaledwie średnie wykształcenie! (Bosak, Hołownia, Jakubiak, Żółtek) I tacy absztyfikanci chcą rządzić państwem ? W mądrze urządzonej demokracji w wyścigu do Belwederu powinni startować tylko ludzie z wyższym wykształceniem i to z tytułem przynajmniej magistra. Jednak od niesławnej pamięci Ola Kwaśniewskiego, przyjęto że magisterium nie jest konieczne, stąd mamy teraz kandydatów-absolwentów (Hołownia, Trzaskowski ) albo kandydatów, którzy studiowali to i owo, lecz nie ukończyli niczego – np. Bosak próbował architektury, ekonomii i filozofii, ale nie wytrwał na żadnym kierunku. Szczególnym przypadkiem jest Rafał Trzaskowski, bo w r.1996 otrzymał absolutorium na anglistyce UW i na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW, a w roku 2004 na tym drugim wydziale uzyskał od razu...doktorat z nauk humanistycznych, a zatem nie wymagano od niego magisterium!?  Są równi i równiejsi.  Barwną postacią jest Szymon Hołownia – był w nowicjacie u dominikanów, nie skończył psychologii, ale został publicystą rozpoczynając swoją przygodę z piórem w antypolskiej redakcji Michnika! Potem przeleciał wiele pism, łącznie z „Tygodnikiem Powszechnym”, więc uchodzi w zachodnich mediach za ...katolika, bo nie wiedzą tam, że ów  tygodnik po r.1989 utracił swój katolicki charakter.

Studia wyższe natomiast ukończyli na pewno Andrzej Duda ( doktorat prawa na UJ), Władysław Kosiniak-Kamysz (doktor nauk medycznych na UJ) oraz Mirosław Piotrowski – historyk ( doktorat i profesura na KUL-u) związany z Radiem Maryja i TV Trwam, który założył w Brukseli Ruch Prawdziwa Europa. Zbyt późno włączył się do wyborów, nie znamy więc szczegółów jego programu. Kosiniak za to obnosi się z niechęcią do Kościoła i lekceważy tradycje I i II Rzeczypospolitej. Jest przy tym naiwny, myśli że jak się dogada z Putinem, to Rosja będzie kupować nasze jabłka. Lepiej sprzedać je drożej na Zachodzie.

Od biedy i Robert Biedroń ukończył studia wyższe na politologii, ale czy jest absolwentem czy magistrem? Ponadto jest założycielem swojej partii „Wiosna”, lecz nie jest to Wiosna Botticellego. Na szarym końcu jawi się też kandydat Waldemar Witkowski ( ur.1953) – więc najstarszy z kandydatów, zarządca spółdzielni mieszkaniowej z Poznania, który podał wykształcenie wyższe, atoli nie zdradził kierunku studiów. W tyle drepcze też kandydat Jan Paweł Tanajno ( ur.1975)  – przedsiębiorca – który nie skończył prawa na Uniwersytecie Toruńskim. Kandydatury bez szans, na szczęście.

Innym aspektem jest wiek kandydatów, gdyż o najważniejszy urząd w państwie ubiegają się panowie w latach prawie „młodzieńczych”. I tak Kosiniak-Kamysz ( ur. w 1981) , Krzysztof Bosak ( ur. w 1982) czy Szymon Hołownia ( ur.1976 ) i Biedroń ( 1976) . Nieco starsi to Trzaskowski ( 1972), Tanajno ( 1975) i Biedroń ( 1976), ale to też prawie „młodzież” w szrankach do tak wysokiego urzędu. Dużo starsi to pan Marek Jakubiak ( 1959) , przedsiębiorca z Browarów Regionalnych, i pan Stanisław Żółtek ( 1956), matematyk bez magisterium z Polityki Realnej.  Jak widać nie są to elity wysokich lotów, aż strach, ze tacy jegomoście chcieliby nam prezydentować! Ale w Polsce rozjechanej stalinowskimi czołgami, potem czołgami Jaruzela, a po r.1989 medialnymi armatami Michnika niszczono nam prawdziwe elity intelektualne. Zatem wielu profesorów na poziomie trzyma się  z daleka od polityki, bo wiedzą, że układ nie pozwoliłby im w Belwederze dbać o polską rację stanu. I pięcioletnia szarpanina z nadzwyczajną kastą sędziów obawy te potwierdza. Próbują jednak dr Andrzej Duda i prof. hab. Mirosław Piotrowski, to oni w tej „jedenastce” grają pierwsze skrzypce w dziedzinie intelektu i właściwie to pomiędzy nimi dwoma powinna rozstrzygnąć się batalia o urząd Prezydenta. Są też najstarsi, ale też nie są w wieku emerytalnym. Niestety, obywatele są tak zagubieni, że nieraz doceniają tych kandydatów, którzy najgłośniej krzyczą.   A wiele szumu robi Trzaskowski ( „stypendysta Sorosa”), który zamierza być silnym prezydentem i wypalać żelazem to, co przeprowadził rząd PiS-u. W kampanii występuje ze słuchawkami w uszach, bo eksperci z jego sztabu... podpowiadają mu odpowiedzi na pytania! Sam byłby w opałach, ma mentalność dorożkarza! Pojedzie tam, gdzie mu każą. Co z tego, że zna kilka języków ( podobno, a nawet uczy się kaszubskiego!), kiedy jako prezydent zdradzałby Polskę w każdym języku! Ten prezydent Warszawy okazał się katastrofalny dla stolicy, teraz chce wbić nóż w plecy całej Polsce!

   W porównaniu z Dudą i Piotrowskim reszta kandydatów przypomina gromadę urwisów z podwórka, nawet nie warto o nich mówić, no chyba żeby pośmiać się z ich politycznych postaw.  

Pamiętajmy: prezydentem III RP powinien być ktoś, kto ma szacunek dla dziejów tysiącletniej Polski! I ktoś, kto dba o jej bezpieczeństwo rozwijając współpracę z NATO i z USA.

                                                                                                                             Marek Baterowicz

 

Od redakcji:

Zachęcamy do nabycia wydanej przez nasze stowarzyszenie książki Marka Baterowicza - opowieści o"wojnie jaruzelskiej"- ZIARNO WSCHODZI W RANIE

ziarno@solidarni2010.plSzczegółyTUTAJ]





Informujemy, iż w celu optymalizacji treści na stronie, dostosowania ich do potrzeb użytkownika, jak również dla celów reklamowych i statystycznych korzystamy z informacji zapisanych w plikach cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies można kontrolować w ustawieniach przeglądarki internetowej. Korzystając z naszej strony, bez zmiany ustawień w przeglądarce internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje politykę stosowania plików cookies, opisaną w Polityce prywatności.